opowieści zaklęte w kamieniu
sierpień 2014, Francja; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z ręki, czas 1/125 sek., f8.0, ISO 80 (Retro Rollei 80S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 42
'opowieści zaklęte w kamieniu'; po tak nadętej zapowiedzi... dupa, nic.
To nie żadna "nadęta" zapowiedź. To wyłącznie stwierdzenie/potwierdzenie rzeczywistości. Jak się zapewne świetnie orientujesz na portalach większych świątyń umieszczane były sceny z Biblii. Między innymi. W formie płaskorzeźb ilustrowano rozmaite sceny, życie świętych. Dla tych wszystkich, którzy nie umieli czytać, pisać ani nie mieli internetu
zresztą to było być może dobre dawno temu w średniowieczu
'opowieści zaklęte w kamieniu'; po tak nadętej zapowiedzi... dupa, nic.
To nie żadna 'nadęta' zapowiedź. To wyłącznie stwierdzenie/potwierdzenie rzeczywistości. Jak się zapewne świetnie orientujesz na portalach większych świątyń umieszczane były sceny z Biblii. Między innymi. W formie płaskorzeźb ilustrowano rozmaite sceny, życie świętych. Dla tych wszystkich, którzy nie umieli czytać, pisać ani nie mieli internetu
Wymowa ilustracji biblijnych rzeźbionych na portalach katedr, (jak tu, w Strasburgu),
dociera do widza który może dotknąć kamienia. Fotograficzność takich obiektów jest przecież żadna. Nie jesteś pierwszym fotografującym, który doznaje w tym temacie
porażki. Przedstawianie na fotografii dzieł sztuki innych ludzi, służy czasami
celom dokumentacyjnym i niczemu więcej. A jaki był Twój cel, publikowania tej fotki ?
Nadętym tytułem zasugerowałeś, że cel jest szczególny. No to jaki, hęę...
Podobało by mi się bardziej, gdybym wcześniej nie widział 278945 zdjęć podobnych do tego.
Oczywiście, że warto.
Powiem Ci dodatkowo w tajemnicy, że podczas oglądania się nie pocę, co innego już w akcji.
Wersja powyższa- krótsza, dla tych co nie maja czasu na czytanie powyższych wypocin. Poeta pisze: "Miej serce i patrzaj w serce".
Mnie coś ujęło… i tylko tyle.
pozdrawiam
'opowieści zaklęte w kamieniu'; po tak nadętej zapowiedzi... dupa, nic.
[ciach...]
Wymowa ilustracji biblijnych rzeźbionych na portalach katedr, (jak tu, w Strasburgu),
dociera do widza który może dotknąć kamienia. Fotograficzność takich obiektów jest przecież żadna. Nie jesteś pierwszym fotografującym, który doznaje w tym temacie
porażki. Przedstawianie na fotografii dzieł sztuki innych ludzi, służy czasami
celom dokumentacyjnym i niczemu więcej. A jaki był Twój cel, publikowania tej fotki ?
Nadętym tytułem zasugerowałeś, że cel jest szczególny. No to jaki, hęę....
Być może jestem ostatnio przewrażliwiony ale w obu Twoich komentarzach widzę przysłowiowy kij, który zawsze jest pod ręką, gdy się koniecznie chce uderzyć psa...
Mimo to postaram się - w miarę poważnie - Ci odpowiedzieć.
Nie jestem biegły w historii średniowiecza, ale nie spotkałem się dotąd z tezą, że ilustracje biblijne "odczytywano" poprzez dotyk. Zdjęcie zrobione jest - mniej więcej - z pozycji osoby podchodzącej do portalu, do wrót świątyni. To oczywiście wyłącznie moje wyobrażenie tego - w jaki sposób kiedyś tam, w przeszłości, pielgrzymi, pątnicy, penitenci, wierni spoglądali na "wizualizację" świętych opowieści.
Co rozumiesz pod określeniem "fotograficzność" - mógłbyś trochę szerzej objaśnić? Masz o wiele większe doświadczenie ode mnie - zechciej się podzielić wiedzą...
Piszesz, że doznałem "w tym temacie porażki". W jakim temacie? Dokumentacji? Przekazania własnego spojrzenia? Nie podoba Ci się tytuł - uważasz, że jest "nadęty". I, że tak "nadęty" tytuł sugeruje szczególny cel prezentacji. Czy gdybym "zatytułował" fotografię: *** - trzema gwiazdkami, albo "szczyt portalu głównego wejścia do katedry w Strasbourgu widziany od dołu", odbiór byłby inny?
Pytasz - z przekąsem - jakiż cel chciałem osiągnąć prezentując tę fotografię. Bez przekąsu odpowiadam - taki sam, jaki chcą osiągnąć wszyscy Użytkownicy tego Portalu (włącznie z Tobą), jak również wszyscy prezentujący swoje fotografie publicznie.
ps
Dodatek w sprawie tytułu. Gdybym na spacerze po Strasbourgu miał ze sobą obiektyw o dłuższej ogniskowej i statyw, zapewne na zdjęciu widać byłoby wyłącznie centralną część, z opowieścią o Chrystusie. Ale nie miałem...
Mnie coś ujęło… i tylko tyle.
Mnie również, ale w moim przypadku jest to sam Autor.
Powiem szczerze wolę z Nim się spotkać i rozmawiać, niż podziwiać jego prace.
Może bierze się to z faktu, że Go lubię.
A może z tego, że ja sztuki nie czuję.
A poza tym - pozostając w niepewności co do jutrzejszej pogody, usiłuję poprawić sobie humor
Ja odpalam raniutko swoją Volusię i śmigam nad Jeziorak.
Więc pogoda będzie jak drut!
Pogoda będzie do piątku.
Ja odpalam raniutko swoją Volusię i śmigam nad Jeziorak.
Więc pogoda będzie jak drut!
Mógłbyś mi przy okazji chałupę zabić przed zimą i spuścić wodę co by rury nie powywalali?
Mógłbyś mi przy okazji chałupę zabić przed zimą i spuścić wodę co by rury nie powywalali?
Nie ma sprawy, tylko nie wiem która to.
Bo jak zacznę po kolei wszystkie zabijać, to i mnie wreszcie zabiją.
Taka najbrzydsza,
A to nie znam. Tam dla mnie wszystko jest piękne, albo mam fioła.