Torres del Paine
negatyw: nikon F601, Kodak Gold 100,fotolab, V700 pozytyw: guma:dichromian potasu:pigment - 1:1:0,25, papier fabriano, świetlówki UV - 4min, wołanie - woda z kranu, skan-V700
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 4
czile, guma wałkiem. zamurowało at.
Marianie, nie wiem jak ta guma wałkiem wygląda na żywo ale tutaj o wygląda jak zafarbowane zdjęcie z gazety w powiększeniu. Mnie nie powala.
Prawdę powiedziawszy mnie też nie powala :-). Żeby uściślić guma nie była robiona wałkiem tylko pędzlem :-). Końcowy efekt (jak każda odbitka na papierze)w zasadzie nijak się ma oryginału. Osobiście nie znam się na skanowaniu mimo posiadania w miarę dobrego skanera). To co automat wypluje od czasu do czasu zamieszczam na AT, chociaż po pewnej ostrej krytyce dotyczącej pyłków na jakimś ambrotypie czasami usuwam skanerowe zapylenie w lightroomie. Po za tym raczej unikam tzw. "obróbki własnej". Tak, że absolutnie zgadzam się z Tobą, że wygląda to jak jakiś marny raster gazetowy. Inna sprawa że iphonem możne teraz robić fantastyczne kolodiony :-)
Ech, chyba czas na jakiś felieton/ esej odpowiadający na pytanie po co właściwie przesiadujemy godzinami w ciemni skoro efekty o wiele bardziej powalające można kilkoma ruchami suwaczków lub paroma ps - warstwami uzyskać o wiele szybciej i bezpieczniej (podobno 2g dichromianu potasu to dawka śmiertelna, to co potrzebne do kolodionu właściwie w całości jest rakotwórcze, a kropla azotanu srebra oślepia). W przypadku monitora ryzykujemy tylko zmęczone oczy ale technika idzie do przodu
czile, guma wałkiem. zamurowało at.
Marianie, nie wiem jak ta guma wałkiem wygląda na żywo ale tutaj o wygląda jak zafarbowane zdjęcie z gazety w powiększeniu. Mnie nie powala.