kontaktowy kontakt
z cyklu subiektywne spacery powarszawskie: warszawskie Targi Ksiażki, maj 2014; aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:2.8, f=80 mm, z reki, czas 1/15 sek., f2.8, ISO 125 (Ilford FP4 PLUS), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 54
Tę zdolność "odkrywania prawdy" o innych to masz wrodzoną, czy przechodziłeś jakieś szkolenia?
ps. a może fotografowałeś ulubionych autorów? A to przepraszam, że uraziłem.
Brunon Miecugow był tajnym współpracownikiem pod pseudonimami: „Lipiński”, „Różniczka” oraz „Dziób”, podlegając pod Wydziału III KW MO w Krakowie, który realizował na szczeblu wojewódzkim zadania Departamentu III- czyli, zajmował się więc sferą »nadbudowy« tj. środowiskami inteligenckimi, naukowymi, twórczymi, dziennikarskimi, młodzieżą akademicką, mniejszościami narodowymi, zjazdami i kongresami międzynarodowymi.
W 2002 r. Grzegorz Miecugow wyznał w rozmowie z "Dziennikiem Polskim": - Zawsze podziwiałem ojca.
yyy…. faktycznie, ma być z czego dumny synuś.
Pozostaje więc się zgodzić z kol. jac123 - jest to resortowe dziecko z krwi i kości.
???? Dawno na tym Portalu - nie czytałem bardziej infantylnego komentarza dot. fotografii tradycyjnej...
Powinieneś się tego spodziewać, przedstawiając średniej jakości fotki z ludźmi marnej konduity.
to może lepiej zajmę się krajobrazami...
Nie wiem ile macie lat, nie obchodzi mnie zarówno przeszłość Waszych Rodziców, jak i przeszłość Rodziców osób, które - dosyć przypadkowo - sfotografowałem.
Moi Rodzice wpoili mi - w ramach tego, co obecnie nazywa się wychowaniem - między innymi taką zasadę, że publiczne obrażanie, naigrawanie się, szydzenie - z osób sobie nieznanych, w dodatku poza tych osób obecnością - nie należy do dobrego tonu i wystawia bardzo negatywne świadectwo tak postępującym.
Pomijam już fakt, że nie bylibyście w stanie powtórzyć tych Waszych wypowiedzi wprost w stosunku do osób "zainteresowanych". Zaniechajcie więc - uprzejmie proszę - podobnych wypowiedzi. Przynajmniej pod moimi fotografiami.
Skoro nie chcecie, nie potraficie, nie uważacie za stosowne zamieszczać tu uwag dotyczących fotografii, czy nawet mnie - jako jej autora - lepiej będzie, jeśli nie będziecie nic pisali
Mikulski to agent, ale nie tylko w filmie.
O Michniku nie będę nawet wspominał.
No ale cicho sza, bo to bardzo "infantylne" pisać co robiły tak znane osoby.
...
Pomijam już fakt, że nie bylibyście w stanie powtórzyć tych Waszych wypowiedzi wprost w stosunku do osób 'zainteresowanych'. ...
Nie mierz nas swoją miarą.
Pan Miecugow już dostał publicznie po gębie, za kłamstwa które nam serwuje.
???? Dawno na tym Portalu - nie czytałem bardziej infantylnego komentarza dot. fotografii tradycyjnej...
Powinieneś się tego spodziewać, przedstawiając średniej jakości fotki z ludźmi marnej konduity.
Daadzie - wszystkie "fotki", które prezentuję publicznie - także i tu, prezentuję po to by chętni mogli się na ich temat wypowiedzieć, "ocenić" ich "jakość", by - być może wywołały u nich (jako u odbierających ode mnie "opowieść") jakąś refleksję. Natomiast - jestem tego całkowicie pewny - nie spodziewam się by oglądający oceniali pochodzenie osób, które na tych zdjęciach są przedstawiane. Oczywiście - bardzo być może, że fiksacja niektórych oglądających na tematach "moralno/politycznych" jest tak wielka, że cokolwiek będą oglądali - będzie się Im (tym oglądającym) kojarzyło z tym tematem, będzie wywoływało jedynie takie "refleksje" - jak zamieszczone wyżej. Ale - to nie ma nic wspólnego z jakością zdjęć, pochodzeniem i życiem rodzin i osób widniejących na zdjęciach. Zwłaszcza, gdy te "refleksje" są tak prostego rodzaju (świadomie nie użyłem innego określenia - również zaczynającego się na literę "p"). Takie "refleksje" - świadczą wyłącznie o "jakości" i marnej konduicie tych, których dotykają
Jeżeli nie widzisz związku przyczynowo skutkowego, umieść zdjęcie ojca Rydzyka, wtedy będzie ostrzej.
Aha, wychowanie i szacunek do rodziców, nie ma nic wspólnego z oceną ich i innych.
Bezpowrotnie minęły czasy nakazów i zabronień. Ludzie będą pisali pod Twoimi zdjęciami, czy tego chcesz czy też nie. Będą również pisali tak jak to czują.
Gdybyś naprawdę nie chciał komentarzy niezgodnych za twoimi wartościami, nie publikuj ich.
Wszyscy których portrety zaprezentował jaskiniar mają coś na sumieniu.
Mikulski to agent, ale nie tylko w filmie.
O Michniku nie będę nawet wspominał.
No ale cicho sza, bo to bardzo 'infantylne' pisać co robiły tak znane osoby.
A Ty - reprezentujesz jakiś "wymiar sprawiedliwości"? Sam na "sumieniu" nie masz nic?
ps
No ale cicho sza, bo to bardzo 'infantylne' pisać co robiły tak znane osoby.
oczywiście, że infantylne - świadczy o tym, że piszący zakłada u innych totalną niewiedzę na dany temat...
...
Pomijam już fakt, że nie bylibyście w stanie powtórzyć tych Waszych wypowiedzi wprost w stosunku do osób 'zainteresowanych'. ...
Nie mierz nas swoją miarą.
Pan Miecugow już dostał publicznie po gębie, za kłamstwa które nam serwuje.
Skoro Wy pozwalacie sobie na mierzenie innych swoją - nie widzę najmniejszych przeciwwskazań by Was mierzyć własną...
Poza tym co to za ocenianie ludzi na podstawie rodziców czy też dziadków z wermachtu tudzież syna bandyty?
Człowiek może podziwiał ojca bo ten był wspaniałym ojcem?
Jaskiniar jako duży i inteligentny chłopak, powinieneś przewidzieć reakcję na swoje fotki.
Jeżeli nie widzisz związku przyczynowo skutkowego, umieść zdjęcie ojca Rydzyka, wtedy będzie ostrzej.
Aha, wychowanie i szacunek do rodziców, nie ma nic wspólnego z oceną ich i innych.
Bezpowrotnie minęły czasy nakazów i zabronień. Ludzie będą pisali pod Twoimi zdjęciami, czy tego chcesz czy też nie. Będą również pisali tak jak to czują.
Gdybyś naprawdę nie chciał komentarzy niezgodnych za twoimi wartościami, nie publikuj ich.
Jako duży i inteligentny (dzięki, nie wiem czy nie przesadzasz...
To oczywiste, że ludzie będą pisali pod moimi zdjęciami to co czują i jak czują. No ale przecież to pisanie umożliwia mi odpowiedź
To działa w obie strony - i zakładam, że obie strony mają tego świadomość
ps
tak się zastanawiam czyje i jakiej "jakości" wpisy pojawią się przy kolejnych fotografiach
Wiem już czemu to robisz, uwielbiasz nade wszystko udzielać odpowiedzi.
Mnie jakoś nie bolą Twoje prowokacje fotograficzne, czy to Michnik czy firanki albo ramki.
Wiem natomiast już czemu to robisz, uwielbiasz nade wszystko udzielać odpowiedzi.
"przejrzałeś mnie - pomyślał Sztirlitz" - patrząc w stronę skąd dobiegał tajemniczy głos... - "ale nie do końca poza tym, mam przed sobą lusterko"
ps
I bardzo się cieszę, że "nie bolą"
ale nie do końca poza tym, mam przed sobą lusterko'
No co? ładny facet Jesteś.
...
To oczywiste, że ludzie będą pisali pod moimi zdjęciami to co czują i jak czują. No ale przecież to pisanie umożliwia mi odpowiedź
To działa w obie strony - i zakładam, że obie strony mają tego świadomość
Jaskiniarze ale ja nie zadawałem żadnego pytania (poza pytaniem retorycznym), nie oczekiwałem więc odpowiedzi, tym bardziej oceny mojej osoby (prywatnej, w odróżnieniu od tych publicznych osób).
Chyba niepotrzebnie udzielasz na wszystko "odpowiedzi", bo pytań raczej jest niewiele. Ludzie oceniają twoje zdjęcia i to co przedstawiają, ale niekoniecznie chcą wchodzić z tobą w dyskusje (tym bardziej że nie stawiają pytań).
Nie ma więc co się tak wyrywać z "odpowiedziami".