Też Łódzkie zakamarki .....
Jeden z pierwszych moich prób pinholowych. Aparat z puszki po fistaszkach.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 9
Tak, to są pierwsze próby. Sprzęt klejony poxyliną (puszka po orzeszkach, fragment pudełka po filmie jako osłonka (winietująca!) i metalowa zakrętka od słoika.
Próbowałem szereg "dziurek" własnoręcznie robionych. Ta przyniosła nieoczekiwanie dobry efekt. Sam byłem zachwycony ilością zarejestrowanych szczegółów. A to przecież tylko puszka z dziurką.....
ważne że próbujesz
Toż Kolega już tak wyćwiczony, że dech zapiera (patrz inne prace), tu tylko pokazuje jak raczkował. Też jestem na tym etapie (znaczy sie początkowym) i na pewno odezwę się w celu nauk pobrania...
Brzydka winieta.
Wiem.......
ja się na pinholach nie znam poza tom winietą to fajnie
Winieta jest ubocznym skutkiem błędu błędu konstrukcyjnego aparatu.