wiosenny widoczek
marzec 2014, aparat: Zenza BRONICA SQ-A, obiektyw: ZenzanonS 1:3.5, f=150 mm, ze statywu, czas 1/250 sek., f22.0, ISO 400 (Retro Rollei 400S), wywołanie negatywu: Zakład Fotograficzny, opracowanie obrazu: obróbka własna.
Komentarze 27
Ot, i delikatne firaneczki na nieboskłonie się ujawniły …{cytat_koniec
Na wiosnę i firanki kiełkują, rosną, kwitną…
lepiej sobie odpocznij
ja nie mam maski z firankami
lepiej sobie odpocznij
jeśli ktokolwiek ma frajdę w dopatrywaniu się i w wyszukiwaniu - choćby i "firanek" na moich fotografiach - to cóż... mogę jedynie być zadowolony, że moje "produkcje" - ich oglądanie - sprawia temu komukolwiek
ja nie mam maski z firankami
lepiej sobie odpocznij
jeśli ktokolwiek ma frajdę w dopatrywaniu się i w wyszukiwaniu - choćby i 'firanek' na moich fotografiach - to cóż... mogę jedynie być zadowolony, że moje 'produkcje' - ich oglądanie - sprawia temu komukolwiek
Wiemy, wiemy, to wielki postęp
a firanki, to albo z PSa, albo z 'nieprawidłowego' wywołania, jac123 o tym pisał
wywołuj sam - z fikołkami i 'potrząsami', to się pozbędziesz - popraw utrwalaczem
jac123 napisał(a):
Ot, i delikatne firaneczki na nieboskłonie się ujawniły …{cytat_koniec
Na wiosnę i firanki kiełkują, rosną, kwitną…
To chyba dobrze, że wszystko toczy się swoim rytmem, w zgodzie z przyrodą ...
Wiemy, wiemy, to wielki postęp
a firanki, to albo z PSa, albo z 'nieprawidłowego' wywołania, jac123 o tym pisał
wywołuj sam - z fikołkami i 'potrząsami', to się pozbędziesz - popraw utrwalaczem
Nie czasem
Na fikołki już jestem za stary
Wiemy, wiemy, to wielki postęp
a firanki, to albo z PSa, albo z 'nieprawidłowego' wywołania, jac123 o tym pisał
wywołuj sam - z fikołkami i 'potrząsami', to się pozbędziesz - popraw utrwalaczem
Nie czasem
Na fikołki już jestem za stary
To i tak kit i ściema
a poza tym
i najlepiej robić zdjęcia na polaroidzie pełnym automatem bez korekty
ja nie mam maski z firankami
lepiej sobie odpocznij
jeśli ktokolwiek ma frajdę w dopatrywaniu się i w wyszukiwaniu - choćby i 'firanek' na moich fotografiach - to cóż... mogę jedynie być zadowolony, że moje 'produkcje' - ich oglądanie - sprawia temu komukolwiek
Mówcie o mnie dobrze albo źle, abyście w ogóle mówili. Wpadasz w samouwielbienie. Śmieszno. Kadr oczywiście, przyzwoity, poza tymi głupawymi efektami specjalnymi. Ufff, dawno już nic nie pisałem ; ).
Bo, gdyby wywołała 'prawidłowo' (a wywołać 'naprawdę poprawnie' można tylko samemu!), to przecież byłoby dobieranie składu chemicznego odczynników do rodzaju sceny, naświetlenia (z użyciem skalibrowanego światłomierza), utrzymywanie właściwych temperatur, byłoby mieszane i byłyby fikołki i jeszcze inne opisywane tu szczegółowo różne 'figury', etc., etc. Robiąc to wszystko samemu, miałbyś 100% kontrolę i nie byłoby wątpliwości, czy ktoś czegoś nie zaniedbał, nie ustandaryzował (gdy do tej jedynej fotografii należało podjąć starania i dobrać proces chemiczny jednostkowo-indywidualnie). Popatrz ile tracisz nie interesując się wywołaniem.
A przecież o 'labo-ludkach' napisano tu niejeden bulwersujący-wstrząsający essej.
ech, co tu gadać