05-12-2013 00:08
Tytuł: popołudnie w Salamance
wrzesień 2010; S66, IlD100, ZF, kdn
Komentarze
jaskiniar
jakby tu powiedzieć... aż tak długo to raczej nie...
Odpukać (puk, puk, puk) wszystkie nasze dotychczasowe, wakacyjne wyjazdy były "znośne" finansowo. Ten wyjazd, podczas którego byliśmy - po drodze, dwukrotnie - w Salamance, docelowo był do Lizbony. 8 dni na miejscu, cztery dni przejazdu w jedną, cztery w drugą (bo jeździmy samochodem) - dało radę wytrzymać
Nawet na państwowej pensji adiunkta
Odpukać (puk, puk, puk) wszystkie nasze dotychczasowe, wakacyjne wyjazdy były "znośne" finansowo. Ten wyjazd, podczas którego byliśmy - po drodze, dwukrotnie - w Salamance, docelowo był do Lizbony. 8 dni na miejscu, cztery dni przejazdu w jedną, cztery w drugą (bo jeździmy samochodem) - dało radę wytrzymać
Nawet na państwowej pensji adiunkta
Dodano: 12 lat temu
Janeq-2010
ale przedtem zapewne
oszczędzaliście ze dwa lata?
jaskiniar napisał(a): płaciliśmy z naszego ![]() |
ale przedtem zapewne
oszczędzaliście ze dwa lata?
Dodano: 12 lat temu
jaskiniar
płaciliśmy z naszego
płaciliśmy z naszego
Dodano: 12 lat temu
Janeq-2010
... a płacił
kbn (korekta balansu negatywu)
...to ja wolę późno jesienne listki w Nieporęcie.
kbn (korekta balansu negatywu) ...to ja wolę późno jesienne listki w Nieporęcie.
Dodano: 12 lat temu
jaskiniar
to było lokalne święto patronki Salamanki
Przez cały dzień miejscowa ludność (+ turyści) udawali się na procesje i do kościołów, później zabierali z ołtarzy kwiaty, a wieczorem (ok. 21) wylegli na ulice i place
Stoły były przygotowane wcześniej...
Przez cały dzień miejscowa ludność (+ turyści) udawali się na procesje i do kościołów, później zabierali z ołtarzy kwiaty, a wieczorem (ok. 21) wylegli na ulice i place
Stoły były przygotowane wcześniej...
Dodano: 12 lat temu
Janeq-2010
nauka
ucztuje?
ucztuje?
Dodano: 12 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.