popołudniowy widoczek ze szlaku...
listopad 2013; ZB, K100TMX,ZF,ow.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 22
Jak byś świecił na pień pięknie by wyszło, bo kadr bardzo mi się podoba.
EDYTA: w rollaju to od drugiej strony miała takie tabelkie w gratisie.
.....no to tabelka plus +1,5
O już lepiej, 'backlight'
.....no to tabelka plus +1,5
O już lepiej, 'backlight'
Słysze czkawkę spod ziemi...to chyba Ansel Adams
.....no to tabelka plus +1,5
O już lepiej, 'backlight'
Słysze czkawkę spod ziemi...to chyba Ansel Adams
Całkiem poważnie pisząc - z dużą ciekawością i zainteresowaniem czytam to co piszecie. Z pewnością macie rację - choć jedno pytanie nie daje mi spokoju i za chwilę je zadam.
Nie chciałbym by ta moja wypowiedź została potraktowana jako jakieś odgryzanie - bo naprawdę uważam, że macie 99% racji, a nie leży w mojej intencji bronienie tego 1%.
A oto to pytanie - który z Szanownych Dyskutantów był w miejscu z którego robiłem tę fotografię, w - powiedzmy - zbliżonych warunkach pogodowych? Z pewnością światłomierz poradziłby sobie świetnie warunkami. Jeszcze jedno - nieco złośliwe i żartobliwe pytanie
A oto to pytanie - który z Szanownych Dyskutantów był w miejscu z którego robiłem tę fotografię, w - powiedzmy - zbliżonych warunkach pogodowych? (..) a czy korzystanie ze światłomierza to nie jest zbyt drastyczne odejście od tradycyjności? (żart)
1. Nie byłem, nie znam się, nie jeżdżę już w Tatry czy inne Himalaje.
2. Nie pod warunkiem, żeby byłby wskazówkowy. Najlepiej jakby się zacinał czasem to by dodało sznytu retro i pewności, że do cyfry daleko bo cyfra to idealna i niezawodna jest...cierpliwa jest, łaskawa, nie zazdrości i nie szuka....
To mówiłem ja...nie wiem jak kolega nr. III.
A oto to pytanie - który z Szanownych Dyskutantów był w miejscu z którego robiłem tę fotografię, w - powiedzmy - zbliżonych warunkach pogodowych? (..) a czy korzystanie ze światłomierza to nie jest zbyt drastyczne odejście od tradycyjności? (żart)
1. Nie byłem, nie znam się, nie jeżdżę już w Tatry czy inne Himalaje.
2. Nie pod warunkiem, żeby byłby wskazówkowy. Najlepiej jakby się zacinał czasem to by dodało sznytu retro i pewności, że do cyfry daleko bo cyfra to idealna i niezawodna jest...cierpliwa jest, łaskawa, nie zazdrości i nie szuka....
To mówiłem ja...nie wiem jak kolega nr. III.
No właśnie...
To mówiłem ja...nie wiem jak kolega nr. III.
Kolega nr. III używa analogowego światłomierza wskazówkowego (selenowy), malutkiego Gossen Sixtino, niestety nie zacina się
Grzesiu, ruski światłomierz wskazówkowy
no i:
nie psuj negatywu - pewno jest źle wywołany, przecież w ZF robią to rutynowo(!)
szczęśliwie tutaj nie powiesiłeś żadnych firanek, ani nie dodałeś innych 'ozdobników'
ale krechy, rysy, zaświetlenia, mazanie paluchami, ziarno jak bób, etc. - po co to???
a może jednak dasz coś w kolorach jesieni?
krechy, rysy, zaświetlenia, mazanie paluchami, ziarno jak bób, etc. - po co to???
a może jednak dasz coś w kolorach jesieni?
Bo dalibóg - ani na tej fotografii, ani na innych - tego typu elementów DODAWANYCH świadomie w procesie obróbki na poziomie ciemni cyfrowej - raczej na swoich fotografiach nie potrafię się dopatrzeć...
Co do kolorów - może gdy "dorobię się" dodatkowego magazynka do ZB, albo jakiegoś kolejnego aparatu - będę używał slajdów lub negatywów kolorowych. Ale do tego czasu - kolor albo z małego obrazka, albo z aparatu cyfrowego
kolory jesieni w połowie listopada w Tatrach są mało kolorowe - ale proszę uprzejmie.
To zdjęcie mniej więcej z tego samego miejsca - oczywiście mniej więcej (różnica ok. 100 metrów w linii prostej i z 10 m w pionie...) - i w 100% z tego samego dnia, godziny (różnica pomiędzy wykonaniem fotografii ok. 20 minut)
oczywiście z aparatu cyfrowego i obrobione przy pomocy programu Snapseed
To może obopólnie jakoś....i ja skorzystam z tajników obróbki własnej, to moja pierwsza próba - jak twórca techniki ocenia?
... to moja pierwsza próba - jak twórca techniki ocenia?
Uff, rzekł wódz Apaczów