defilada wspomnień
Warszawa, 15 sierpnia 2011; Ysh, IlFP4+, ZF, ow, [b]
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 25
oczywiście, że sztuczne
Dodam, że nie wnikam. Męczą mnie przeróby. Pozdrawiam.
Tak się widzi po haszyszu, wiem bo sprawdzałem.
Zależy od dawki....można nic nie widzieć...reszta jak wyżej
Tak, odpowiedź asekuracyjna, jakiej się spodziewałem. Dla mnie koniec tematu.
Dodam, że nie wnikam. Męczą mnie przeróby. Pozdrawiam.
Dokładnie to samo mogę napisać pod Twoją wypowiedzią - oczywiście kończącą temat. męczą Cię przeróby
Skoro jednak Ty nie potrafisz, nie chcesz zdefiniować - na użytek własny i innych porównawczego poziomu odniesienia "fotografii tradycyjnej" - ja sobie pozwolę przypomnieć to co pisałem już kilka razy.
Fotografia tradycyjna, którą tu prezentujemy - to zdjęcia wykonane przy pomocy aparatów zapisujących obraz na kliszy światłoczułej (nie na matrycy elektronicznej). Obraz pozytywowy uzyskiwany jest poprzez wywołanie (proces chemiczny) rzeczonego negatywu. Nie zostało zdefiniowane - jakimi metodami i w jaki sposób "dopuszcza się" opracowanie owego obrazu pozytywowego, ani w jaki sposób (jakimi metodami) o obraz pozytywowy ma zostać przeniesiony/zamieniony w cyfrowy, umożliwiający prezentację elektroniczną.
Co zatem (choć jak napisałeś - dla Ciebie temat jest skończony..) określasz "przeróbą", która Cię męczy? Świadomość, że obraz pozytywowy otrzymany po wywołaniu negatywu przetworzyłem cyfrowo przed jego prezentacją? Rozumiem, że powinienem go przetworzyć w "ciemni klasycznej"... - wtedy byłby w 100% "tradycyjny"?
Klasyczną "wrzutką" usiłujesz odnowić dyskusję jaka wielokrotnie się tu już toczyła. I klasycznie - po "zainicjowaniu" - nie prezentujesz swoich w tej dyskusji poglądów...
A ja - równie "klasycznie" daję się wciągnąć w dyskusję.
Równie "tradycyjnie" - prezentuję "podstawową" wersję powyżej prezentowanej fotografii.
na tym obrazie - po utrwaleniu na negatywie i wywołaniu negatywu - obraz został przefotografowany cyfrowo, odwrócony w programie graficznym z negatywu na pozytyw, zmniejszony do wielkości akceptowalnych przez przeglądarkę AT.
Różnica w stosunku do prezentowanego wyżej (tego "męczącego") jest taka, że tamten był skanowany i od razu w skanerze przetwarzany w pozytyw, a później w ramach obróbki cyfrowego obrazu skanu - został zmieniony kolor.
ps
A ja - równie 'klasycznie' daję się wciągnąć w dyskusję.
Równie 'tradycyjnie' - prezentuję 'podstawową' wersję powyżej prezentowanej fotografii..
Proszę pokazuj nam swoje obrazy w wersji niewyinaczonej.
Tylko co ja będę prosił, to jak grochem o ścinę.
Wielu z nas pragnie by na swoich fotografiach odcisnąć własne piętno.
Najczęściej poszukiwanie tego piętna, prowadzi do fotografii pokracznych.
Bo jeżeli masz już coś do powiedzenia swoją fotografią, niech będzie to szczere.
Każda nieszczerość w obrazie, zostanie szybko wychwycona i równie szybko zapomniana, wraz z jej autorem.
Fotografujmy uczciwie, a nie na siłę oryginalnie.
A ja prezentuję 'podstawową' wersję.
Ooo, to to to
(no może trochę kontrastu i ostrości)