Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 10
a dzisiaj jak nawijałem film na szpule, zdawało mię się, że jestem w wielkim zderzaczu hadronów, to było przeżycie, jak w Madrycie.
Rozumiem, że ten Wrzut (celowo przez duże Wy napisałem) to przez wczorajszy mecz, który miał Kolega nieprzyjemność oglądać?
Jeśli tak, to łączę się w bólu i pozdrawiam!
PS: Jutro idę zanieść Fomapana100 do skanowania. Powołałem go nieco dziś w Hydrofenie 1+3 jak polecał rbit9n, ale drżę o wynik końcowy.
Najpierwej (jak już po omacku nakręciłem film na szpulę i schowałem do koreksu) zauważyłem, że za mną jest taka szczelina pomiędzy drzwiami, podłogą i uszczelniającym wszystko kocem, przez którą wpada światło. Niby niewiele luksa, ale zawsze coś.
Później (a nie muszę chyba tłumaczyć jak byłem wściekły w związku ze szczeliną), po kąpieli w Hydrofenie potraktowałem film utrwalaczem. Ocet dalej stał sobie w łaźni.
Szybko wylałem utrwalacz, wlałem ocet, wylałem ocet, wlałem utrwalacz. Na koniec, standardowo, okazało się, że film rozwinął mi się ze szpuli. O dziwo nawet coś widać na klatkach. Zobaczy się po skanowaniu.
kolega jest nowy i pewnie jeszcze się nie doczytał