droga do rezerwatu
Yashica Mat, kwiecień 2011, IlFP4, ZF, ow, [zm]
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 13
...[-]...
Pudło...
ale nie miałeś żadnych szans...
1. zdjęcie drugie od góry zostało wydrukowane
2. wydruk został skopiowany (kserokopiarką) na folię kolorową
3. folia kolorowa została przypięta do papieru światłoczułego (czarno-białego)
4. papier z folią został położony - na mniej więcej 2-3 dni na parapecie
5. po naświetleniu - papier został zeskanowany
6. plik z zeskanowanym obrazem z papieru, został graficznie przetworzony w pozytyw i obrobiony w programie
Fajny klimat, jakby na drzewach siedziały jeszcze kruki, to rzekłbym że zdjęcie rodem z 'Ptaków' Hitchcocka. Ja jestem na TAK
Kruków - ku mojemu żalowi - nie ma... Nieco dalej, w lewo od drogi jest rezerwat z miejscami lęgowymi kormoranów (bodaj...), a jakieś 5 kilometrów w drugą stronę było - sam widziałem - gniazdo orła...
ATPO - ciekawe czy ktoś 'odgadnie' w jaki sposób powstał obraz/zdjęcie czwarte od góry?
Kievem 88 kol. jaskiniara
(poza tym, negatyw naświetlono z korektą -5EV i po zeskanowaniu zmasakrowano niedopuszczalna obróbką cyfrową
...[-]...
Dziki to są nawet w Nieporęcie! A podlinkowane zdjęcia - superowate.
dziękuję...
ATPO - ciekawe czy ktoś "odgadnie" w jaki sposób powstał obraz/zdjęcie czwarte od góry?
na jednej z fotografii z jednego z pobytów 'udało mi się' chwycić tabliczkę: 'Uwaga żmije'... Choć ja jeszcze (odpukać) gada żadnego nie spotkałem. Natomiast mijanki z lisami i dzikami są częste
Dziki to są nawet w Nieporęcie! A podlinkowane zdjęcia - superowate.
Ale z pewnością przy kolejnym pobycie i kolejnej włóczędze po okolicy zrobię kolejne fotografie
Nie bywam w tamtym miejscu aż tak często, by móc pozwolić sobie na 'odpuszczenie' sfotografowania. Miejsce, i szeroko pojęta 'okolica' tego miejsca zauroczyła mnie od tak zwanego 'pierwszego kopa'...
Z podlinkowanych zdjęć widzę, że bywasz wystarczająco często, że możesz w końcu zasadzić się na jedno bardzo dobre zdjęcie z fajnym światłem i kadrem a może nawet na zdjęcie znakomite. Takie, które spowoduje, że pozostałe nawet jak będą dobre nie będzie ich sensu publikować.
Nie bywam w tamtym miejscu aż tak często, by móc pozwolić sobie na "odpuszczenie" sfotografowania. Miejsce, i szeroko pojęta "okolica" tego miejsca zauroczyła mnie od tak zwanego "pierwszego kopa"...
Nieco inne kadry, nieco inne pory roku i dnia, różne aparaty, a w jednym przypadku nawet inna "technika" uzyskania obrazu"
to ostatnie - to poprzednio zaprezentowana na AT wersja