marctwain napisał(a): Wtedy ją skomentowalem. Zastanawiam się czy zamierzasz ponowniemwstawiac to co było. Zresztą nie Ty jeden. trochę to śmieszne. Ale cóż...
Zapewne większość się powtórzy. Choć w przypadku sporej części zamiast opracowywać skan (wykonany w Zakładzie Fotograficznym) negatywu - będę ponownie opracowywał negatywy na bazie przefotografowanych negatywów. A to jest różnica Usunięcie fotografii wynikało z pewnej sytuacji, decyzja o ponownej ich prezentacji związana jest z zupełnie inną sytuacją (między innymi z tą, że zamieszczanie fotografii - z jakimś tam omówieniem zostało uznane za spam). Poza tym - w portfolio miałem ponad 1000 zdjęć - więc prawie niemożliwością było, by - zwłaszcza te starsze - były "pamiętane" . Z pewnością odbudowywanie portfolio będzie się odbywało w zupełnie inny sposób (w sensie kolejności pokazywanych zdjęć). Jak na razie - wystawiłem 4 fotografie, z czego 2 nie były wcześniej prezentowane, a jedna, był pierwszą jaką pokazałem poprzednio. Tę pamiętasz, bo - stosunkowo niedawno - ją pokazałem i (mimo wszystko) nie jest najgorsza, da się zapamiętać...
Dlatego odstawiłem Flexareta VII Automat potrzebował czasu do ustawienia i światłomierza. Zeissem Ikontą 6x9 czasem coś zrobię, ale przez sentyment to aparatu z lat szkolnych mojego Taty. Zenity, to mój własny sentyment, okupiony ostatnio 'stratą' fajnego ujęcia
Najbardziej pasują mi EOS 5 i EOS 3 (oraz cyfry z tej samej stajni i półki)
Nie użył światłomierza więc źle naświetlone ... ...[-]...
cóż - poza Weltą - miałem do dyspozycji jedynie cyfrowego Canona... Pomijając nasze towarzyskie przekomarzanki - chętnie przeczytam jakie nastawy (przysłona i czas) "powinny" zostać użyte podczas fotografowania (w wąskiej uliczce) w takiej ulewie (zdjęcie zrobione było 9 czerwca podczas tej "słynnej" ulewy, która zatopiła niektóre kawałki Warszawy.
jaskiniar napisał(a): I znów poproszę o konkrety - zwłaszcza te dotyczące 'technicznych lip'
Co tu Grzesiu tłumaczyć.
DAAD - od kiedy to histogram obrobionego cyfrowo - i w dodatku zdygitalizowanego wcześniej - negatywu - mówi cokolwiek o technice wykonania tegoż negatywu??? Litości Bawić się - w ciemni cyfrowej lub "tradycyjnej" można do woli: Pozwól, że zacytuję jednego z bardziej cenionych AT-eistów...
jeden z bardziej cenionych AT-eistów, całkiem niedawno napisał(a):
Kochani.. błagam... oglądajmy zdjęcia, czytajmy je.. zastanawiajmy się ... ale na litość!!! .. nie wiem jak to nazwać... czy ująć, ale .. czy na wystawie fotograficznej naprawdę trzeba pytać autora ..czy stosował multiekspozycje/pomiar strefowy/balans bieli/bracketing/czy maskował papierkiem, czy lizakiem.. czy biorąc do ręki książkę zastanawiacie się jaką farbę drukarską i jakie techniki druku były wykorzystane?? czy po to pokazuje się zdjęcia? organizuje wystawy?!!
Czy do pozostałych fotografii prezentowanych na AT również - standardowo - stosujesz analizę histogramu, zanim napiszesz, że Ci się podoba?. Bez zastrzeżeń. Jeśli tak - to wybacz szczerość - ale trochę Ci współczuję...
jeszcze inny, równie ceniony AT-eista także niedawno napisał(a):
Przy każdym można sobie zadać kilka prostych pytań: co autor chciał pokazać, jak to zrobił i po co to pokazał, a potem można się bawić dalej w czytanie kolejnych warstw interpretacyjnych każdej foty lub całości, zależy jak traktujemy te zestawy.
jaskiniar napisał(a): Czy do pozostałych fotografii prezentowanych na AT również - standardowo - stosujesz analizę histogramu, zanim napiszesz, że Ci się podoba?. Bez zastrzeżeń. Jeśli tak - to wybacz szczerość - ale trochę Ci współczuję...
Histogram zrobiłem tylko dla Ciebie, gdyż Cię lubię. Za współczucie dziękuję, miło jest wiedzieć , że ktoś współczuje. Nadal twierdzę, że negatyw spaprałeś.
ps do poprzedniej wypowiedzi... nie potrafię - a także nie widzę najmniejszego sensu - zamieścić tu histogramów - w kolejności: pliku RAW - zawierającego negatyw tej fotografii pliku JPEG - zawierającego negatyw tej fotografii pliku JPEG - zawierającego pozytyw tej fotografii pliku JPEG - zawierającego ten zaprezentowany tu obraz. Możesz mi jedynie wierzyć na słowo, że przesunięcie w lewo zaznacza się wyłącznie na tym ostatnim. Możesz napisać cokolwiek pod moimi fotografiami To oczywiste...
Histogram zrobiłem tylko dla Ciebie, gdyż Cię lubię. Za współczucie dziękuję, miło jest wiedzieć , że ktoś współczuje. Nadal twierdzę, że negatyw spaprałeś.
A to zupełnie inna postać rzeczy. 1. nie twierdzę, że nie można było tej fotografii zrobić lepiej (w sensie przyjętych nastaw) {zaznaczam - że w moim rozumieniu nie jest to jednoznaczne z akceptacją określenia "spaprałeś"} 2. twierdzę, że ani Ty, ani ja - nie możemy wydawać opinii na temat prawidłowości procesu technologicznego w czasie wywoływania tegoż negatywu. Choćby z tego powodu, że nie było nas przy tym 3. twierdzę, że obróbka negatywu - do postaci jaką zaprezentowałem nie daje żadnych podstaw by - na podstawie ostatecznego obrazu wyrokować (w sposób dosyć kategoryczny) na tematy poruszane w punktach 1 i 2. Muszę na tę chwilę skończyć dzyskusję (właściwie ją przerwać). Mam do odebrania skany z małoobrazkowego negatywu i chciałbym zdążyć na wernisaż fotograficznej wystawy. pozdrawiam do wieczora...
Nie użył światłomierza więc źle naświetlone ... ...[-]...
cóż - poza Weltą - miałem do dyspozycji jedynie cyfrowego Canona... Pomijając nasze towarzyskie przekomarzanki - chętnie przeczytam jakie nastawy (przysłona i czas) 'powinny' zostać użyte podczas fotografowania (w wąskiej uliczce) w takiej ulewie (zdjęcie zrobione było 9 czerwca podczas tej 'słynnej' ulewy, która zatopiła niektóre kawałki Warszawy.
Grzesiek, DAAD wyraża się b. kategorycznie, ale jest 'helpful'.
1. Strzeliłbym z EOSa, żeby mieć porównanie/odniesienie do rzeczywistości. 2. DAAD pokazuje histogram pozytywu, który zazwyczaj zawiera czerń (=0) i biel (=255) w niezerowej proporcji. Układ jak na zdjęciu 1 skutkuje utratą kontrastu i szczegółów zarówno w cieniach, jak i w światłach. Metoda (0-255) odpowiada max wyciągnięciu świateł i cieni przy wywoływaniu i produkcji odbitek. Normalnie, dla uzyskania porządanego efektu, usuwa się nadmiar kontrastu (i nasycenia kolorów). Ze względu na katastrofę przy prześwietlaniu, dla cyfrówek Canon ogranicza światła w histogramie o -1EV 3. Niedoświetlenie negatywu (albo utrata nominalnej czułości) prowadzi do utraty szczegółów w cieniach, a przy próbie wyciągnięcia - do nadmiernego ziarna (kaszy gryczanej w kolorze). Jest to widoczne na poprawce #1. Stąd mój wpis o prawdopodobnym niedoświetleniu. Najciekawsza jest mz poprawka #2, gdzie widać jak leje, a cienie nie są zbyt zaszumione.
Ale wszystko to - to tylko dywagacje 'moim zdaniem', może zostanę za nie 'potępiony', bo na wywoływaniu, ani produkcji odbitek się nie znam. Pamiętam coś takiego 'naświetlaj na cienie - wywołuj na światła', albo i na odwrót. Oj, zaraz dostanę!
Kadr i sytuacja niezmiennie mi się podobają ale nadrzędna nad wszystkim jest decyzja Autora pokazania zdjęcia jak to zrobił. Może właśnie tak widział tą chwilę?
Scena i warunki miały potencjał do świetnego zdjęcia, ale MZ to nim nie jest, za ciemne jest, kontur postaci można było lepiej wyeksponować, no i poczekałbym na moment, w którym kobieta robi krok na ulicę zrobiony z innej perspektywy - takiej żeby jej się nogi nie zlewały. Być może nawet przeskakiwała nad kałużą i można było się pokusić o nawiązanie do HCB. A tak jest klimatyczne zdjęcie, ale mam niedosyt.
Komentarze 28
Wtedy ją skomentowalem. Zastanawiam się czy zamierzasz ponowniemwstawiac to co było. Zresztą nie Ty jeden.
Zapewne większość się powtórzy. Choć w przypadku sporej części zamiast opracowywać skan (wykonany w Zakładzie Fotograficznym) negatywu - będę ponownie opracowywał negatywy na bazie przefotografowanych negatywów. A to jest różnica
Usunięcie fotografii wynikało z pewnej sytuacji, decyzja o ponownej ich prezentacji związana jest z zupełnie inną sytuacją (między innymi z tą, że zamieszczanie fotografii - z jakimś tam omówieniem zostało uznane za spam).
Poza tym - w portfolio miałem ponad 1000 zdjęć - więc prawie niemożliwością było, by - zwłaszcza te starsze - były "pamiętane"
Z pewnością odbudowywanie portfolio będzie się odbywało w zupełnie inny sposób (w sensie kolejności pokazywanych zdjęć). Jak na razie - wystawiłem 4 fotografie, z czego 2 nie były wcześniej prezentowane, a jedna, był pierwszą jaką pokazałem poprzednio. Tę pamiętasz, bo - stosunkowo niedawno - ją pokazałem i (mimo wszystko) nie jest najgorsza, da się zapamiętać...
Fajna scenka, niestety technicznie lipa okrutna.
Scenkę komplementuję
Nie użył światłomierza
Dlatego odstawiłem Flexareta VII Automat
Zeissem Ikontą 6x9 czasem coś zrobię, ale przez sentyment to aparatu z lat szkolnych mojego Taty.
Zenity, to mój własny sentyment, okupiony ostatnio 'stratą' fajnego ujęcia
Najbardziej pasują mi EOS 5 i EOS 3 (oraz cyfry z tej samej stajni i półki)
Fajna scenka, niestety technicznie lipa okrutna.
I znów poproszę o konkrety - zwłaszcza te dotyczące "technicznych lip"
Scenkę komplementuję
Nie użył światłomierza
...[-]...
cóż - poza Weltą - miałem do dyspozycji jedynie cyfrowego Canona...
Pomijając nasze towarzyskie przekomarzanki - chętnie przeczytam jakie nastawy (przysłona i czas) "powinny" zostać użyte podczas fotografowania (w wąskiej uliczce) w takiej ulewie (zdjęcie zrobione było 9 czerwca podczas tej "słynnej" ulewy, która zatopiła niektóre kawałki Warszawy.
I znów poproszę o konkrety - zwłaszcza te dotyczące 'technicznych lip'
Co tu Grzesiu tłumaczyć.
I znów poproszę o konkrety - zwłaszcza te dotyczące 'technicznych lip'
Co tu Grzesiu tłumaczyć.
DAAD - od kiedy to histogram obrobionego cyfrowo - i w dodatku zdygitalizowanego wcześniej - negatywu - mówi cokolwiek o technice wykonania tegoż negatywu??? Litości
Bawić się - w ciemni cyfrowej lub "tradycyjnej" można do woli:
Pozwól, że zacytuję jednego z bardziej cenionych AT-eistów...
Kochani.. błagam... oglądajmy zdjęcia, czytajmy je.. zastanawiajmy się ... ale na litość!!! .. nie wiem jak to nazwać... czy ująć, ale .. czy na wystawie fotograficznej naprawdę trzeba pytać autora ..czy stosował multiekspozycje/pomiar strefowy/balans bieli/bracketing/czy maskował papierkiem, czy lizakiem.. czy biorąc do ręki książkę zastanawiacie się jaką farbę drukarską i jakie techniki druku były wykorzystane?? czy po to pokazuje się zdjęcia? organizuje wystawy?!!
Czy do pozostałych fotografii prezentowanych na AT również - standardowo - stosujesz analizę histogramu, zanim napiszesz, że Ci się podoba?. Bez zastrzeżeń. Jeśli tak - to wybacz szczerość - ale trochę Ci współczuję...
Przy każdym można sobie zadać kilka prostych pytań: co autor chciał pokazać, jak to zrobił i po co to pokazał, a potem można się bawić dalej w czytanie kolejnych warstw interpretacyjnych każdej foty lub całości, zależy jak traktujemy te zestawy.
I tak dalej, itp, itd, itp...
Czy do pozostałych fotografii prezentowanych na AT również - standardowo - stosujesz analizę histogramu, zanim napiszesz, że Ci się podoba?. Bez zastrzeżeń. Jeśli tak - to wybacz szczerość - ale trochę Ci współczuję...
Histogram zrobiłem tylko dla Ciebie, gdyż Cię lubię. Za współczucie dziękuję, miło jest wiedzieć , że ktoś współczuje. Nadal twierdzę, że negatyw spaprałeś.
nie potrafię - a także nie widzę najmniejszego sensu - zamieścić tu histogramów - w kolejności:
pliku RAW - zawierającego negatyw tej fotografii
pliku JPEG - zawierającego negatyw tej fotografii
pliku JPEG - zawierającego pozytyw tej fotografii
pliku JPEG - zawierającego ten zaprezentowany tu obraz.
Możesz mi jedynie wierzyć na słowo, że przesunięcie w lewo zaznacza się wyłącznie na tym ostatnim.
Możesz napisać cokolwiek pod moimi fotografiami
Histogram zrobiłem tylko dla Ciebie, gdyż Cię lubię. Za współczucie dziękuję, miło jest wiedzieć , że ktoś współczuje. Nadal twierdzę, że negatyw spaprałeś.
A to zupełnie inna postać rzeczy.
1. nie twierdzę, że nie można było tej fotografii zrobić lepiej (w sensie przyjętych nastaw) {zaznaczam - że w moim rozumieniu nie jest to jednoznaczne z akceptacją określenia "spaprałeś"}
2. twierdzę, że ani Ty, ani ja - nie możemy wydawać opinii na temat prawidłowości procesu technologicznego w czasie wywoływania tegoż negatywu. Choćby z tego powodu, że nie było nas przy tym
3. twierdzę, że obróbka negatywu - do postaci jaką zaprezentowałem nie daje żadnych podstaw by - na podstawie ostatecznego obrazu wyrokować (w sposób dosyć kategoryczny) na tematy poruszane w punktach 1 i 2.
Muszę na tę chwilę skończyć dzyskusję (właściwie ją przerwać). Mam do odebrania skany z małoobrazkowego negatywu i chciałbym zdążyć na wernisaż fotograficznej wystawy.
pozdrawiam do wieczora...
Scenkę komplementuję
Nie użył światłomierza
...[-]...
cóż - poza Weltą - miałem do dyspozycji jedynie cyfrowego Canona...
Pomijając nasze towarzyskie przekomarzanki - chętnie przeczytam jakie nastawy (przysłona i czas) 'powinny' zostać użyte podczas fotografowania (w wąskiej uliczce) w takiej ulewie (zdjęcie zrobione było 9 czerwca podczas tej 'słynnej' ulewy, która zatopiła niektóre kawałki Warszawy.
Grzesiek, DAAD wyraża się b. kategorycznie, ale jest 'helpful'.
1. Strzeliłbym z EOSa, żeby mieć porównanie/odniesienie do rzeczywistości.
2. DAAD pokazuje histogram pozytywu, który zazwyczaj zawiera czerń (=0) i biel (=255) w niezerowej proporcji. Układ jak na zdjęciu 1 skutkuje utratą kontrastu i szczegółów zarówno w cieniach, jak i w światłach. Metoda (0-255) odpowiada max wyciągnięciu świateł i cieni przy wywoływaniu i produkcji odbitek. Normalnie, dla uzyskania porządanego efektu, usuwa się nadmiar kontrastu (i nasycenia kolorów).
Ze względu na katastrofę przy prześwietlaniu, dla cyfrówek Canon ogranicza światła w histogramie o -1EV
3. Niedoświetlenie negatywu (albo utrata nominalnej czułości) prowadzi do utraty szczegółów w cieniach, a przy próbie wyciągnięcia - do nadmiernego ziarna (kaszy gryczanej w kolorze). Jest to widoczne na poprawce #1. Stąd mój wpis o prawdopodobnym niedoświetleniu.
Najciekawsza jest mz poprawka #2, gdzie widać jak leje, a cienie nie są zbyt zaszumione.
Ale wszystko to - to tylko dywagacje 'moim zdaniem', może zostanę za nie 'potępiony', bo na wywoływaniu, ani produkcji odbitek się nie znam.
Pamiętam coś takiego 'naświetlaj na cienie - wywołuj na światła',
Kadr i sytuacja niezmiennie mi się podobają
Pozdrawiam, Janeq