Powstaniec z getta (?)
Zdjęcie zakupione kiedyś na Jarmarku Dominikańskim. Prawy górny róg nadpalony, w lewym górnym widnieje data 1943 r. Tak sobie właśnie skojarzyłem teraz, że to data powstania w gettcie. No ale co robią w tle te tory, były takie w okolicach getta? Może Forumowi historycy się wypowiedzą, może po broni coś się dowiemy ...
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 52
bo 2+2 zawsze =4.
Pozwę cię za obrazę mojej inteligencji.
To jedna z większych bzdur jakie czytałem : )
bo 2+2 zawsze =4.
Pozwę cię za obrazę mojej inteligencji.
To jedna z większych bzdur jakie czytałem : )
Możesz pozywać. Dzisiejszy sąd powie, że jestem niewinny, jedynie moralnie mogę być winny.
Aha, chyba manipulacją ludzi, bo 2+2 zawsze =4.
Twórczość to manipulacja. Manipulacja formą i treścią oraz symbolami.
Manipulacja dla przekazu, opisu, wypowiedzenia się, ect.
Co do matematyki to nie jest wbrew pozorom nauka stricte ścisła, możliwe że mogą zaistnieć warunki gdzie 2+2 wcale nie będzie 4. Względność jest wszędzie.
Aha, chyba manipulacją ludzi, bo 2+2 zawsze =4.
Twórczość to manipulacja. Manipulacja formą i treścią oraz symbolami.
Manipulacja dla przekazu, opisu, wypowiedzenia się, ect.
Co do matematyki to nie jest wbrew pozorom nauka stricte ścisła, możliwe że mogą zaistnieć warunki gdzie 2+2 wcale nie będzie 4. Względność jest wszędzie.
Skoro względność jest wszędzie, zatem to co napisałeś to pewnie bzdura.
I tak to zjadłeś swój ogon :-).
Co do matematyki to nie jest wbrew pozorom nauka stricte ścisła.
Nerwy Jarka wystawiasz na ciężką próbę.
Skoro względność jest wszędzie, zatem to co napisałeś to pewnie bzdura.
I tak to zjadłeś swój ogon :-).
Względność czegoś wcale nie oznacza że coś nie istnieje, a że istnieje w określonych warunkach.
Co do matematyki to nie jest wbrew pozorom nauka stricte ścisła.
Nerwy Jarka wystawiasz na ciężką próbę.
Matematyka to taka Inna Filozofia.
Co do matematyki to nie jest wbrew pozorom nauka stricte ścisła.
Nerwy Jarka wystawiasz na ciężką próbę.
Matematyka to taka Inna Filozofia.
Mlecyki to wiezby, ino mlecyki. Teraz igrasz z moimi nerwami.
Mlecyki to wiezby, ino mlecyki. Teraz igrasz z moimi nerwami.
Zastanów się:
filozof chce opisać/zrozumieć 'świat', matematyk również choć w inny sposób.
Co do matematyki to nie jest wbrew pozorom nauka stricte ścisła.
Nerwy Jarka wystawiasz na ciężką próbę.
Matematyka to taka Inna Filozofia.
Mlecyki to wiezby, ino mlecyki. Teraz igrasz z moimi nerwami.
"Jk mom cas - to siedzem i myślem. A jak casu ni mom - to ino siedzem"
Skoro względność jest wszędzie, zatem to co napisałeś to pewnie bzdura.
I tak to zjadłeś swój ogon :-).
Względność czegoś wcale nie oznacza że coś nie istnieje, a że istnieje w określonych warunkach.
A to prawda, patrząc na horyzont powiesz że Ziemia jest płaska. Będąc gdzieś na orbicie zauważysz, że Ziemia jest okrągła...
logiki.
Dodaj do tego retorykę i wyjdzie filozofia
Trzeci, nie każdy, kto chce zrozumieć świat, jest filozofem. Matematyka nie może być nauką "trochę" ścisłą - po prostu nią jest. I nie jest żadną filozofią, a jedynie pozwala formułować problemy filozoficzne. Dwa plus dwa arytmetycznie dawało cztery nawet, gdy nie było jeszcze nikogo, kto potrafiły to policzyć.
Jarku, teraz do Ciebie. Matematyka nie jest funkcją świadomości, bo nie jest od niej zależna. Z powodu, który napisałem w ostatnim zdaniu dedykowanym Trzeciemu. Świadomość natomiast umożliwia sformułowanie zasad, dzięki którym potrafimy wywieść, że arytmetycznie 2+2=4, ale nie dlatego, że je warunkuje, ale że może czynić pojęcia swoją własną treścią. Jak powiedział Husserl: świadomość jest zawsze świadomością CZEGOŚ. A więc zasad również. Świadomość nie jest też żadną funkcją logiki, ale za to, jak wynika z poprzedniego zdania, logika może być treścią świadomości.
No niezupełnie.
Względnie.
Logika jest taką samą składową matematyki jak i filozofi.
Panowie...
Trzeci, nie każdy, kto chce zrozumieć świat, jest filozofem. Matematyka nie może być nauką 'trochę' ścisłą - po prostu nią jest. I nie jest żadną filozofią, a jedynie pozwala formułować problemy filozoficzne. Dwa plus dwa arytmetycznie dawało cztery nawet, gdy nie było jeszcze nikogo, kto potrafiły to policzyć.
Zazdraszczam ludziom pewnym czegoś. Daje to poczucie spokoju, zakotwiczenia.
Świadomość podlega prawom logiki, ponieważ nie da się stworzyć bytów które nie podlegają prawom logiki. Matematyka natomiast będzie zawsze taka jakie są możliwości świadomości.