Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 20
Druga połowa lata
Większa połowa.
Druga połowa lata
Większa połowa.
... większa od mniejszej?
w kółko to samo
Wiadomo, nic się po kontach nie uchowa.
Ps
Gołąbek pocztowy w drodze do Grzesia.
Jutro wracam z Olsztyna; może podjadę do Kompleksu Łańsk.
I wyprowadzę Zenka na 5min. spacerek.
Pozdr, J
Jedź przez Stawigudę i Pluski, droga do samego jeziora asfaltowa.
Czyli do miejsca 'Rybaki', nad samo jezioro. Zamarznięte.
Dziś chodziłem po jez. Kortowskim - twardo; dzieciaki szalały.
Wracając, planuję strzelić 'martowe' wierzby zaraz za Mławą w kierunku W-wy.
Od dawna je widzę przejeżdżając i aż się proszą o jakieś fotki.
Czyli do miejsca 'Rybaki'.
Do Rybak Cię nie wpuszczą bez przepustki. Jedź na Starą Rybaczówkę ośrodek URM. Następnie skręt w lewo do starego ośrodka BOR Ząbie.
Czyli do miejsca 'Rybaki'.
Do Rybak Cię nie wpuszczą bez przepustki. Jedź na Starą Rybaczówkę ośrodek URM. Następnie skręt w lewo do starego ośrodka BOR Ząbie.
A co tam jest w tych Rybakach?
A co tam jest w tych Rybakach?
Ludowe Wojsko Polskie, teraz to już nie ludowe, ośrodek dla wyższych rangą zlewów.
A co tam jest w tych Rybakach?
Ludowe Wojsko Polskie, teraz to już nie ludowe, ośrodek dla wyższych rangą zlewów.
A można zobaczyć
Tego jeziora już pewnie nie ma, bo autor uwiecznił jak się z niego woda wylewa bokami...
Ty sobie żartujesz, a tego jeziora na mapach nie było do lat 60-tych. To było partyjne imperium łańskie.
Czyli do miejsca 'Rybaki'.
Do Rybak Cię nie wpuszczą bez przepustki. Jedź na Starą Rybaczówkę ośrodek URM. Następnie skręt w lewo do starego ośrodka BOR Ząbie.
Darku, nie dojechałem. Od Plusek było szkło, totalnie wyślizgane i po tym jak nie mogłem minąć się z jadącym z przeciwka, bo oba auta zsuwały się na stojąco do środkowej koleiny, delikatnie zawróciłem. Niestety
Będę za 2tyg. i ponowię próbę. Może będzie lepiej - napewno nie odpuszczę.