Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 24
No i jakby nie było w krk od cholery tych rzeźb i takiego wrażenia kolejna nie robi.
Wiem, że łyso wybrzydzać na coś co inni nie mają ale... no co ja poradzę. Pokory brakło.
Ha, Panowie, nie od razu Kraków! Mitoraj to nie wstyd, nawet na szacownym krakowskim Rynku. Zapraszam do Poznania, gdzie bambry (tak się u nas mówi na ludzi z zanikiem dobrego smaku) na Rynku postawili 4 (słownie: cztery) fontanny. Po jednej w każdym rogu (a jak!). Każda fontanna to sklecona na kolanie alegoria jakiegoś dziadowskiego bóstwa, a całość wygląda pożal się Boże... Nie burzyłbym się, gdyby nie fakt, że poznański Stary (skrót od "Stary Rynek") jest perłą, która przy krakowskim nie ma się czego wstydzić (poszedłbym z tą myślą jeszcze kawałek dalej, ale obawiam się reakcji Krakusów). Na dodatek kamienice dookoła Rynku pozastawiano ogródkami piwnymi, tak że widać je praktycznie tylko od połowy w górę.
Jerry ma rację (zmierzam do konkluzji): Tarnów, Sandomierz, Lublin i inne polskie miasta (można tu prędko sklecić listę) na pewno doceniłyby takiego Mitoraja. Tego rodzaju rzeźba powinna przyciągać turystów właśnie nie do znanych metropolii (te obronią się same), ale do mniejszych miast i miasteczek. Na Zachodzie wiedzą to najpóźniej od lat siedemdziesiątych. Szkoda, że u nas pokutują cały czas jeszcze zakusy centralizacyjne, bo tu - moim zdaniem - tkwi problem. Ech, żebym jak kiedyś to wszystko pojął!
U nas w Tarnowie ludzie widzieliby coś nowoczesnego w centrum , coś gustownego a zarazem nowoczesnego jednak podobno wojewódzki konserwator zabytków nie pozwala niczego tknąć wszak Tarnów to " Perła Renesansu". I tak w samym centrum miasta jest piękny młyn który miał być " Młynem Sztuki" (już się nawet zaczęły wystawy itd) jednak okazało się że nici z tego bo bydynek grozi zawaleniem. Oczywiście Konserwator Zabytków położył łapy na tym i teraz nie ma Młynu Sztuki i tylko ruina straszy okolicę. ( notabene jest to ostatnia ruina w centrum miasta) . Coś tu dla mnie jest nie zrozumiałe . Konserwator Zabytków powinien chyba dbać o zabytki nie? A u nas wygląda na to że kładą na tym łapy i nic nie można zrobić a potem zabytkowy budynek niszczeje bo nikt nie chce dać kasy na remont i po latach jest efekt jak ze starą cegielnią przy Tuchowskiej gdzie zabytkowa cegielnia się po prostu zawaliła.
A można by po prostu to wszystko zrewitalizować jak Manufakturę w Łodzi.
W Krk to jest jakoś odwrotnie . U was potrafią w samym centrum postawić koszmarka w postaci Galerii Krakowskiej...
Ps. Ja też lubię Kraków to dla mnie takie miasto prawie domowe no i nasza stolica obecnie. Jak jadę z jakiegoś dalekiego miejsca i przyjeżdżam do Krakowa to czuje się prawie jak w domu
A Kazimierz, Podgórze, Rakowice?
Normalna dzielnica.
pomijając fakt, iz głowa nie podoba mi się tak czy inaczej,myśle że ogólną złość budzi nie ona sama, ale to, w jaki sposób, ot tak bez żadnego prawie rozmysłu i zamysłu znalazła się na Rynku Myśle, że (choć głowa, sheraton, galeria krakowska, szkieletor, słynne reflektory cracovii itp podobne perły to nieporownywalne rzeczy) głowie dostaje się właśnie za całkoształt: za to w jaki sposób podejmuje się decyzje w naszym mieście dotyczące planowania przestrzeni.. która staje sie coraz brzydsza, bardziej zaśmiecona, zabudowywana itp, itd..i traci stopniowo swój urok. Dla mnie urodzonej w mieście i pamietającej mgliscie co prawda, czasy bez reklam, jest to bolesne. Więc dostaje się i głowie przy okazji (rozumiesz trochę: jerry?-tak wogole-uwielbiam tarnów
ale to temat rzeka.I mogłabym tak długo, więc już kończę udając sie na spoczynek.Itak zdeczka przegięłam z długościa komentarza.
Schlaf gut.
Auf wiederschreiben!
nic to, idę spać, dziś mam pociąg o 7.33 nach Krakau.
A miało być tak pięknie...
dobranoc!
Ale mi i tak nie pasuje.
A co do tego, że świat się z nas śmieje...
Wczoraj do knajpy wpadło czterech Amerykanów, zamówili jednego brizola za 17zł i jedli w tą czwórkę... inflacja przydusiła?
Ja o głowie nie o zdjęciu. O zdjęciu wolę się nie wypominać bo ten szit mi bruździ : P
"To chyba skutek pewnego konserwatyzmu Krakowa. Jak było przez lata to tak ma byc dalej. Rynek to Rynek."
W moim wypadku dokładnie tak jest.
Wciąż zębami zgrzytam na widok Sheratona. Nie mogę po prostu.... 300m od Wawelu a takie gówno postawili. Tuż to ten hotel ma tyle kasy, że bez większego uszczerbku finansowego postawiłby tam replikę jednej z piękniejszych kamienic.
Dla mnie byłoby najlepiej gdyby otoczenie Starego Miasto pozostało nietknięte, najlepiej jeszcze bez żadnych reklam : P
Co do głowy... niech sobie będzie, ale proszę nie na Rynku. Dla nie wtajemniczonych główka ta robi też za szalet dla angoli.
A jak jesienna depresja mnie złapie i nic nie będę miał do stracenia...