Dedykacja dla wierzbowej Marty.
Mamiya M645 1000s/ 80/1,9 Fujifilm RDP-III
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 53
To czemu osądzasz mnie, że nie mam pojęcia?
Mamy różnego rodzaju doświadczenia, ponadto inaczej je rozumiemy.
Tak to nawet przy piwie nie warto dyskutować.
Dariuszu, zaczęło się od tego, że to Ty osądziłeś mnie i innych, którzy do spowiedzi uczęszczają. Twoje doświadczenia w tym względzie są Twoimi, a moje moimi. Różnica jest taka, że ja swoje odnosze tylko do siebie, a Ty swoje rozciągasz na wszystkich dookoła. Na jakiej podstawie? Nie wiem.
Moglibyśmy zrobić eksperyment. Stanęlibyśmy sobie w kościele przy konfesjonale i Ty mówiłbyśmy, który ze spowiadających się szczerze żałuje za swoje winy, a który nie. Problem polegałby tylko na tym, że ja nie umiałbym tego zweryfikować, a Ty dowieść mi słuszności swoich ocen.
Edyta: ponieważ zmieniono w międzyczasie "jest" na "bywa", to nie mam żadnych zastrzeżeń
Niby problem jest i to duży. Ale jesteśmy obydwaj Polakami i można by to rozwiązać na podstawie walki wręcz. Okazji w popularnych pochodach jest co niemiara. Tylko, że ja do spowiedzi i na pochody nie uczęszczam.
Zakładam, że ja racji nie mam ale daję sobie prawo, do robienia błędów.
+ tzw "wierzący niepraktykujący" (mała poprawka)
O: A u was biją Murzynów."
Jak to zwykle bywa, najwięcej do powiedzenia na temat wiary mają niewierzący.
A kto tu powiedział że jest niewierzący?
Niby problem jest i to duży. Ale jesteśmy obydwaj Polakami i można by to rozwiązać na podstawie walki wręcz. Okazji w popularnych pochodach jest co niemiara. Tylko, że ja do spowiedzi i na pochody nie uczęszczam.
Aha. To bardzo zajmujące. Grunt, że sobie poważnie porozmawialiśmy.
Jak to zwykle bywa, najwięcej do powiedzenia na temat wiary mają niewierzący.
A kto tu powiedział że jest niewierzący?
Np. DAAD.
Jak to zwykle bywa, najwięcej do powiedzenia na temat wiary mają niewierzący.
A kto tu powiedział że jest niewierzący?
Np. DAAD.
Nie jestem rzymsko-katolikiem, to duża różnica niż być niewierzącym.
Jak to zwykle bywa, najwięcej do powiedzenia na temat wiary mają niewierzący.
A kto tu powiedział że jest niewierzący?
Np. DAAD.
Chyba jakaś nadinterpretacja, ja też do spowiedzi nie chadzam i na pochody a nawet córki nie ochrzciłem, ale czy to znaczy że jesteś w stanie określić wierzący/niewierzący? Co najwyżej możesz napisać niekatolik.
potrzeba poszerzenia alfabetu ateisty o nowe hasło.
I to nie jedno, boś trochę zaniedbał ten projekt
Nie jestem rzymsko-katolikiem, to duża różnica niż być niewierzącym.
Niech zatem zgadnę - Adwentysta Dnia Siódmego?
Czego jeszcze w nim brakuje?
Mnie
Niech zatem zgadnę - Adwentysta Dnia Siódmego?
A no nie, po prostu chrześcijanin.
(...)
Niech zatem zgadnę - Adwentysta Dnia Siódmego?
Znam jednego - czasem razem na turnieje jeździmy i jakoś nie ma on chyba powodów do psioczenia na wrednego mohera za kółkiem Srebrnego Szerszenia. Ba, zadeklarował swoją przynależność w trakcie dość szybkiej jazdy będąc pasażerem - znaczy może nie taki katol (żeby nie było - o sobie mówię) zły jak go co poniektórzy przedstawiają...
Niech zatem zgadnę - Adwentysta Dnia Siódmego?
A no nie, po prostu chrześcijanin.
Ale jak się ma do tego kwestionowanie sakramentów? Jakoś mi się to kłóci z chrześcijaninem...