***
Jest taki czerwony autobus który łączy trzy miasta Jastrzębie - Wodzisław - Rybnik. Polska 2011 Plaubel Makina 67 Nikkor 80 2.8 lford FP4 125@100 T-max 1+4 20*C 8' skan negatyw
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 16
Street a raczej bus photo Ok.
R-ka ?
Street a raczej bus photo Ok.
He he..trafiłeś w dziesiątkę z tą E-ką
Edit: może dlatego że głównie do Rybnika sie jeździło...
Chyba E-3, czy jakos tak ale jak zawsze pamietam w Wodzisławiu mówili na to R-ka nie wiem czemu...
Edit: może dlatego że głównie do Rybnika sie jeździło...
Widzisz....to wiesz więcej ode mnie bo ja chociaż często korzystam z tego połączenia nigdy sie nie zastanawiałem czemu te nazwy są takie dziwnie alfabetyczne
Masz Plaubel Makina??? Piękny sprzęt, widziałeś film Palermo Shooting?
Widziałem, widziałem a i niemiecki punk rock w wykonaniu Die Toten Hosen tez nie jest mi obcy
Chyba E-3, czy jakos tak ale jak zawsze pamietam w Wodzisławiu mówili na to R-ka nie wiem czemu...
Edit: może dlatego że głównie do Rybnika sie jeździło...
R-ka, bo kiedyś miał takie oznaczenie, jeździł tylko w dni robocze (tak mnię się wydaji). Teraz jest E bo "ekspresowy" do 3 miast. Czy cóś takiego...
R-ka ?
I powiedz czy aby ta R-ka ma malowanie koloru zielonego?
R-ka, bo kiedyś miał takie oznaczenie, jeździł tylko w dni robocze (tak mnię się wydaji). Teraz jest E bo 'ekspresowy' do 3 miast. Czy cóś takiego...
O własnie ! no to się wyjaśniło.
A teraz jeszcze sprawdziłem jak wygląda aparat Plaubel Makina 67 - całkiem ciekawy sprzęt
A teraz jeszcze sprawdziłem jak wygląda aparat Plaubel Makina 67 - całkiem ciekawy sprzęt
Idealne narzędzie
A teraz jeszcze sprawdziłem jak wygląda aparat Plaubel Makina 67 - całkiem ciekawy sprzęt
Idealne narzędzie
Jednak nie do końca..tak jak każdy aparat ma swoje plusy i minusy.
No niezłe! Kobitki nic nie ten...? , że tak od przodu, gołe nogi, krótkie....
Ha! Mialem psychiczna blokade, długo to sie we mnie kotłowało ale ta florecistka...pomyslalem ze chyba pierwszy raz w zyciu widze cos takiego. Wyciagam ta cegłe ustawiam odleglosc, autobus skacze wszyscy sie na ciebie patrza a ty nie masz nawet pola do wycofania. Naciskam spust chowam aparat i tylko ten pan (widac jego prawe oko pod kasownikiem) pieje jakies madrosci na temat fotografowania. Zdjecie nie powala na nogi...a ja sie cały gotowałem
To po paru tysiącach zdjęć mija. Teraz już wiem, że fotografa to ludzie olewają.