Tadam! Moja kolej c(-:
Ostróda Reggae Festiwal 2012 eso 300 ilford chyba 400 po terminie
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 32
podoba się
Mnie też się bardzo podobaŁO
podoba się
Mnie też się bardzo podobaŁO
nie dziwota... orzech laskowy?
podoba się
Mnie też się bardzo podobaŁO
nie dziwota... orzech laskowy?
Poznał!
jak znajdziesz tę modelkę co robi za bokeh to też jej kilka fotek zrób - ma potencjał
szalone
jak znajdziesz tę modelkę co robi za bokeh to też jej kilka fotek zrób - ma potencjał
Mam jej kilka zdjęć z tego wypadu, ale niespecjalnie pozowane. Jutro wrzucę
szalone
jak znajdziesz tę modelkę co robi za bokeh to też jej kilka fotek zrób - ma potencjał
Mam jej kilka zdjęć z tego wypadu, ale niespecjalnie pozowane. Jutro wrzucę
Nieee, niepozowanych tu nie chcemy
super. zawsze uważałem że te niepozowane foty są najlepsze
a jak ustrzelisz z zaczajki wędkarza
Oczywiscie pod warunkiem że wędkarz nie widzi i nie macha ręką
Szalone? Chora pochwała walenia gorzały z gwinta, że użyję kolokwializmów. Sposób na życie? Pij, a będziesz happy? Naprawdę, nie ma już co fotografować na reggaefestivalach?
Owszem jest: palenie jontów - wybieram tą opcję, z drugiej strony: "robota to głupota, picie to życie"
I na ściany podstawówek, na mury (coby się same pięły do góry). Ciekawe, czy na forum jest/są rodzic/rodzice, których szczenię zalewa się co drugi dzień, albo właśnie pali jointa? Ja rozumiem specyfikę poczucia humoru, ale rodziny uzależnionych wszelkiej maści na pewno nie. Życzę zdrowia.
Demonizujesz.
A to o czym piszesz to margines i rzadko kiedy picie, palenie i wciąganie przez młodzież kończy się uzależnieniem - piszę z doświadczenia swojego i znajomych.
Demonizacja używek jest niebezpieczna dla ogólnego światopoglądu i grozi zabieraniem kolejnych kawałków wolności.
A ilu Was jest w skali kraju? Milion, dwa czy pięcioro?
Z pokolenia?
Jakieś 2 miliony.
Ponad milion piło, z 700 tys paliło jonty, około 200 tys brało inne wszelkie dostępne narkotyki. Znałem kilkaset osób biorących "twarde narkotyki" okazjonalnie, mniej niż 10 osób się uzależniło, 2 umarły w tym jedna samobójczo. Cóż zdaża się.
Nie widzę powodu do zabraniania czegokolwiek, a już na pewno nie wyrobów z konopii, już prędzej optowałbym za tymi z żyta i kartofli.
(literówki)
Chora pochwała walenia gorzały z gwinta, że użyję kolokwializmów. Sposób na życie? Pij, a będziesz happy? Naprawdę, nie ma już co fotografować na reggaefestivalach?
Wypraszam sobie! Ja swoją żonę poznałem w ten sposób! I żeby to jeszcze na festiwalu było... Ale to było pod sklepem nocnym! Ona przechodziła z koleżanką, a ja piłem Siwuchę.
Wersja oficjalna dla dzieci jest taka, że poznaliśmy się w bibliotece - ona szukała jakiegoś dzieła Arystotelesa, ja akurat niosłem je pod pachą i tak od słowa, do słowa...
A ilu Was jest w skali kraju? Milion, dwa czy pięcioro?
Ja też sobie wypraszam, alkoholu nie piję, kawy również. Poza tym sporadycznie bywam w kościele.