DanyBoy 14 lat temu W nawiazaniu do kulinariow, to jak by kto byl w Dublinie, to zapraszam na domowe nalewki. Nalewki do wziecia!
RagnarokIII 14 lat temu DAAD napisał(a): RagnarokIII napisał(a): Powiem Ci że dobrze gotuję, nawet mi czasem za to płacą, ale co prawda na obiad do mnie to masz trochę za daleko. A co z tą resztą? No co do reszty to już byś musiał poradzić sobie sam.
DAAD 14 lat temu RagnarokIII napisał(a): Powiem Ci że dobrze gotuję, nawet mi czasem za to płacą, ale co prawda na obiad do mnie to masz trochę za daleko. A co z tą resztą?
RagnarokIII 14 lat temu DAAD napisał(a): RagnarokIII napisał(a): A weź się chociaż raz postaw, o! Dobra i znów szlaban, a może i obiadu nie będzie. Powiem Ci że dobrze gotuję, nawet mi czasem za to płacą, ale co prawda na obiad do mnie to masz trochę za daleko.
DAAD 14 lat temu RagnarokIII napisał(a): A weź się chociaż raz postaw, o! Dobra i znów szlaban, a może i obiadu nie będzie.
RagnarokIII 14 lat temu DAAD napisał(a): Zresztą żona mnie nie puści. A weź się chociaż raz postaw, o!
DAAD 14 lat temu RagnarokIII napisał(a): Rayanem z Łodzi 2 godzinki za cenę paliwa z Warszawy nad jeziora i z powrotem. Z tym to nie problem. Duszę mam Irlandzką mógłbym narozrabiać i nie wrócić szybko. Zresztą żona mnie nie puści.
RagnarokIII 14 lat temu DAAD napisał(a): Kontynuuj, pewnie nigdy tam nie będę Rayanem z Łodzi 2 godzinki za cenę paliwa z Warszawy nad jeziora i z powrotem.
DAAD 14 lat temu DanyBoy napisał(a): To kontynuacja serii z Dublina. Kontynuuj, pewnie nigdy tam nie będę
DanyBoy 14 lat temu To kontynuacja serii z Dublina, jeszcze bedzie ich troszke. Dziekuje za komentarz.
Komentarze 12
Nalewki do wziecia!
Powiem Ci że dobrze gotuję, nawet mi czasem za to płacą, ale co prawda na obiad do mnie to masz trochę za daleko.
A co z tą resztą?
No co do reszty to już byś musiał poradzić sobie sam.
Powiem Ci że dobrze gotuję, nawet mi czasem za to płacą, ale co prawda na obiad do mnie to masz trochę za daleko.
A co z tą resztą?
A weź się chociaż raz postaw, o!
Dobra i znów szlaban, a może i obiadu nie będzie.
Powiem Ci że dobrze gotuję, nawet mi czasem za to płacą, ale co prawda na obiad do mnie to masz trochę za daleko.
A weź się chociaż raz postaw, o!
Dobra i znów szlaban, a może i obiadu nie będzie.
Zresztą żona mnie nie puści.
A weź się chociaż raz postaw, o!
Rayanem z Łodzi 2 godzinki za cenę paliwa z Warszawy nad jeziora i z powrotem.
Z tym to nie problem. Duszę mam Irlandzką mógłbym narozrabiać i nie wrócić szybko. Zresztą żona mnie nie puści.
Kontynuuj, pewnie nigdy tam nie będę
Rayanem z Łodzi 2 godzinki za cenę paliwa z Warszawy nad jeziora i z powrotem.
To kontynuacja serii z Dublina.
Kontynuuj, pewnie nigdy tam nie będę
Dziekuje za komentarz.