Autor

tomaszt81

23-08-2012 09:12

Tytuł: Jesteśmy na wczasach cz. 4

często się spotyka foty, gdzie jest morze, plaża i badyl :) chyba ktoś przyniósł tu badyla z takiej właśnie foty ;)

Komentarze

Gata
Najlepsze jest to, ze strona ośrodka nadal działa...
Dodano: 14 lat temu
tomaszt81
Gata napisał(a):
DAAD napisał:
Gata teraz to wszyscy Turcja, Grecja, Kanary. Polska nie jest trendy.


jakoś będąc ostatnio nad naszym morzem odniosłam zupełnie inne wrażenie. Przejechałam rowerem od Mielna do Kołobrzegu, wszędzie pensjonaty i domki kempingowe rosną jak grzyby po deszczu, oznak upadku nie widzę. Na dodatek - było jeszcze przed sezonem, ludzi wszędzie full.


Dokładnie, tu chodzi znowu pewnie o jakiś wałek. Wystarczy wpisać "zdrowie Gdynia Orłowo" w google
Dodano: 14 lat temu
Gata
DAAD napisał:
Gata teraz to wszyscy Turcja, Grecja, Kanary. Polska nie jest trendy.


jakoś będąc ostatnio nad naszym morzem odniosłam zupełnie inne wrażenie. Przejechałam rowerem od Mielna do Kołobrzegu, wszędzie pensjonaty i domki kempingowe rosną jak grzyby po deszczu, oznak upadku nie widzę. Na dodatek - było jeszcze przed sezonem, ludzi wszędzie full.
Dodano: 14 lat temu
implicite
Ja też nie rozumiem jak może tętnić życie w takiej ruinie.
Dodano: 14 lat temu
RagnarokIII
DAAD napisał(a):
Gata teraz to wszyscy Turcja, Grecja, Kanary. Polska nie jest trendy.


Wcale się nie dziwię patrząc na te wnętrza
Dodano: 14 lat temu
DAAD
Gata teraz to wszyscy Turcja, Grecja, Kanary. Polska nie jest trendy.
Dodano: 14 lat temu
Gata
a właściwie to dlaczego ten ośrodek tak upadł? przecież lepszego miejsca na turystykę nie może być...
Dodano: 14 lat temu
wally
Fajne zdjęcie.
Miejsce też fajne. Ta półokrąga budowla środek której tu widać to była kawiarnia ?

E: a->e
Dodano: 14 lat temu
tomaszt81
Janeq-2010 napisał(a):
tomaszt81 napisał(a):
marctwain napisał(a):
Lubię takie. Wyobrażam sobie wtedy jak to musiało tętnić życiem, kiedyś.


ja wiem jak takie miejsca tętniły życiem z czasem ten puls zanikał coraz bardziej. Ośrodek, w którym się wychowałem (rodzice pracowali, potem ja też) miał 15 ha, położony w lesie nad samym morzem. W ośrodku dało się upchnąć do 800 osób ale do z dostawkami i cudowaniem, normalnie ponad 600 wchodziło. Na wyposażeniu ośrodka znajdowały się 2 stołówki, kawiarnia, cukiernia,wypożyczalnia sprzętu, łaźnia,biura,stolarnia (sic!), przedszkole, plac zabaw, gabinet lekarski, na placu zabaw trzykondygdnacyjny zamek z belek drewnianych. Dwa ciągniki, dwa żuki, nyska, tarpan, dwa melexy, autobus typu ogórek, duży fiat. Oczywiście w kawiarni odbywały się dancingi, wieczorki rozpoznawczo-zapoznawcze, były turnieje, zawody... Ech... to były czasy. Teraz ośrodek popada w ruinę, byłem nie dawno ale zdjęcia zrobiłem tylko komórką.


w oczekiwaniu na kolejną inteligentną prywatyzację?


nie nie, już po prywatyzacji
Dodano: 14 lat temu
Janeq-2010
tomaszt81 napisał(a):
marctwain napisał(a):
Lubię takie. Wyobrażam sobie wtedy jak to musiało tętnić życiem, kiedyś.


ja wiem jak takie miejsca tętniły życiem z czasem ten puls zanikał coraz bardziej. Ośrodek, w którym się wychowałem (rodzice pracowali, potem ja też) miał 15 ha, położony w lesie nad samym morzem. W ośrodku dało się upchnąć do 800 osób ale do z dostawkami i cudowaniem, normalnie ponad 600 wchodziło. Na wyposażeniu ośrodka znajdowały się 2 stołówki, kawiarnia, cukiernia,wypożyczalnia sprzętu, łaźnia,biura,stolarnia (sic!), przedszkole, plac zabaw, gabinet lekarski, na placu zabaw trzykondygdnacyjny zamek z belek drewnianych. Dwa ciągniki, dwa żuki, nyska, tarpan, dwa melexy, autobus typu ogórek, duży fiat. Oczywiście w kawiarni odbywały się dancingi, wieczorki rozpoznawczo-zapoznawcze, były turnieje, zawody... Ech... to były czasy. Teraz ośrodek popada w ruinę, byłem nie dawno ale zdjęcia zrobiłem tylko komórką.


w oczekiwaniu na kolejną inteligentną prywatyzację?
Dodano: 14 lat temu
tomaszt81
marctwain napisał(a):
Lubię takie. Wyobrażam sobie wtedy jak to musiało tętnić życiem, kiedyś.


ja wiem jak takie miejsca tętniły życiem z czasem ten puls zanikał coraz bardziej. Ośrodek, w którym się wychowałem (rodzice pracowali, potem ja też) miał 15 ha, położony w lesie nad samym morzem. W ośrodku dało się upchnąć do 800 osób ale do z dostawkami i cudowaniem, normalnie ponad 600 wchodziło. Na wyposażeniu ośrodka znajdowały się 2 stołówki, kawiarnia, cukiernia,wypożyczalnia sprzętu, łaźnia,biura,stolarnia (sic!), przedszkole, plac zabaw, gabinet lekarski, na placu zabaw trzykondygdnacyjny zamek z belek drewnianych. Dwa ciągniki, dwa żuki, nyska, tarpan, dwa melexy, autobus typu ogórek, duży fiat. Oczywiście w kawiarni odbywały się dancingi, wieczorki rozpoznawczo-zapoznawcze, były turnieje, zawody... Ech... to były czasy. Teraz ośrodek popada w ruinę, byłem nie dawno ale zdjęcia zrobiłem tylko komórką.
Dodano: 14 lat temu
marctwain
Lubię takie. Wyobrażam sobie wtedy jak to musiało tętnić życiem, kiedyś.
Dodano: 14 lat temu