Symbioza
Łodzianie wszyscy to znają chyba. Prób Mamiyi cd....
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 15
Jolka, Jolka czy jeszcze pamiętasz,
jak na MZ'cie rozwaliłaś se twarz?
co na to Sołtysowa?
Jolka pojechała MZetą z kolegami na dyskę. Przyniosą ją nad ranem.
Źle CI nie życzę ale w takim razie też czekam
dzień dobry, czy zastałem Jolkę?
czekam na gorączkę, wtedy najlepiej się komentuje.
mam taką wypatrzoną miejscówkę w Rzeszowie, na starym cmentarzu, obiekt fotogeniczny (mam kilka zdjęć, może jakie wkleję?), przy czym nie nazwał bym tego symbiozą, to raczej brutalna agresja, anszlus betonu przez tkankę ożywiona, teza i antyteza, synteza Książę!!! przepraszam poniosło mnie. co ciekawe, nigdy nie widziałem tam nikogo z aparatem, następnym razem wezmę lusterko, to może ujrzę.
mnie też kadr nie leży, ale ponieważ tam nie byłem, nie powiem jak bym to zrobił. z Łodzią mam wspólnego tyle, że będąc małym berbeciem, pomazałem długopisem jedną kartkę w albumie pt.: Łódź, miasto, ludzie.
Czy jest tam w ciagu dnia jakies oswietlone miejsce styku drzewa i drabinki? Mozna by sprobowac zajsc je wlasnie z tej strony.
Cos o zdjeciu. Spraw sobie statyw, serio. Drzewo + drabinka nie sa zbyt ostre, a o nie tu chyba wlasnie chodzi, co? Z Mamiya mozesz podejsc duzo blizej, prawda? Jaka jest min. odleglosc? Ja bym te mury dookolne w ogole olal i skupil sie na samej symbiozie. Ale to tylko moje zlote rady. Pozdrawiam!