Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 15
Jolka, Jolka czy jeszcze pamiętasz,
jak na MZ'cie rozwaliłaś se twarz?
co na to Sołtysowa?
Jolka pojechała MZetą z kolegami na dyskę. Przyniosą ją nad ranem.
Źle CI nie życzę ale w takim razie też czekam
dzień dobry, czy zastałem Jolkę?
czekam na gorączkę, wtedy najlepiej się komentuje.
mam taką wypatrzoną miejscówkę w Rzeszowie, na starym cmentarzu, obiekt fotogeniczny (mam kilka zdjęć, może jakie wkleję?), przy czym nie nazwał bym tego symbiozą, to raczej brutalna agresja, anszlus betonu przez tkankę ożywiona, teza i antyteza, synteza Książę!!! przepraszam poniosło mnie. co ciekawe, nigdy nie widziałem tam nikogo z aparatem, następnym razem wezmę lusterko, to może ujrzę.
mnie też kadr nie leży, ale ponieważ tam nie byłem, nie powiem jak bym to zrobił. z Łodzią mam wspólnego tyle, że będąc małym berbeciem, pomazałem długopisem jedną kartkę w albumie pt.: Łódź, miasto, ludzie.
Czy jest tam w ciagu dnia jakies oswietlone miejsce styku drzewa i drabinki? Mozna by sprobowac zajsc je wlasnie z tej strony.
Cos o zdjeciu. Spraw sobie statyw, serio. Drzewo + drabinka nie sa zbyt ostre, a o nie tu chyba wlasnie chodzi, co? Z Mamiya mozesz podejsc duzo blizej, prawda? Jaka jest min. odleglosc? Ja bym te mury dookolne w ogole olal i skupil sie na samej symbiozie. Ale to tylko moje zlote rady. Pozdrawiam!