Polar i połówka (bo zimno i wiało)...
Poglądowo w sprawie tych połówek. Tutaj na górę została założona połówka 0,9 hard (z twardym przejściem) Hitecha. 0,9 - czyli różnica światła pomiędzy górą (niebem) a dołem (wodą) wynosiła 3 przysłony. Twarde przejście ma to do siebie, że trzeba je precyzyjnie (mniej więcej) ustawić na linii horyzontu, dlatego nie nadaje się do zdjęć, gdzie horyzont jest niespecjalnie równy. Pomiar (centralnie ważony) został zrobiony oddzielnie dla nieba i oddzielnie dla wody, z założonym polarem. Dodatkowo zostały pomierzone punktowo jaśniejsze fragmenty nieba i wody. Dla porządku: Rossman 200, kolory autentyk, skan własny.
Komentarze 20
rossdzynki
popieram
niemniej ta Twoja seria najbardziej mi się podoba , bardziej chyba niż marsjańskie landszafty .Widać ,ze dobór czasu i użycie filtrów masz dopracowany perfekt
jaskólki w białymstoku coś cwierkają ,ze wkrótce zobaczymy jakieś średnioformatowe , z kieva czy czegoś .......średnioformatowych nie trzeba odszumiać , w zasadzie ostrzyć też nie , a jakby Ci się ziarna kiedyś zachciało , to będziesz musiał się nad nim napracować
Wołam w labie Kodaka przy dworcu we Wrzeszczu, ew. (rzadko) w Saturnie (tam mają nowe maszyny) lub w Ankarze na Partyzantów (też we Wrzeszczu).
Na tym zdjęciu z linka jakaś dramaturgia się pojawiła .Groźne chmury itd a na tej focie wszystko ugładzone jest. To z linka bardziej mi się podoba.
To prawda, że wygląda trochę "cyfrowo", ale i tak brawo za warsztat.
Nie żebym wybrzydzał zdjęcie fajne jest ale... no właśnie jakoś zbytnio przypomina coś co stosunkowo łatwo jest uzyskać przy pomocy cyfry i oprogramowania. Poza tym jeśli już tyle zachodu w postaci tak dokładnie zrobionego pomiaru światła ( brawo! mnie by się nie chciało) to nie szkoda na to taniego fi;lmu z supermarketu? Ja bym zapodał coś ciekawszego niż "Rossmańskiego" nie wiem ile naświetlałeś ( na oko jakieś 1,5 sekundy) więc świetnie by się sprawdziła Reala która by fajnie podkreśliła pastelowe kolory.