Awatar prot
prot

kolorowy sląsk

zdjęcie jak zdjecie, nie mniej lubiłem tego grand cherokee. Po naszymy: maluch na placu przy chlywikach.

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Giełda odbitek ręcznych

Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.

Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.

Komentarze 16

Awatar rafcio
rafcio 5 lat temu

Pamiętam oczywiście swojego, ale wersję El. Przy odsprzedaży, kupiec niemal wyjął z podszybia wycieraczkę razem z rdzą, targując cenę. 

Awatar DAAD
DAAD 10 lat temu
Pamiętam pojazd. Musiałem wykonać trzy poprawki. Przesunąć siedzenie poza możliwości zaprojektowane. Skrócić drążek zmiany biegów. Zmienić kierownicę na kierownicę mniejszej średnicy. Poza tym ruszał.
Awatar jarek
jarek 10 lat temu
Zależy ile masz wzrostu, jeśli wysoki jesteś, to nie możesz mierzyć swoją miarą.
Przeciętne 178 w Maluchu bez kłopotu z przodu.
Awatar KAT
KAT 10 lat temu
Kolega powiedzial mi,ze pojechal "tym" do Grecji,on,zona(jego) + dwojka synow (malych) w koncu lat 80-tych.Nie moge w to uwierzyc,posiadam toto dla jaj,stoi w garazu pod kocem,wyprowadzam go tylko latem.W zeszla sobote otworzylem sezon,wykonalem 27 km.Wsiadam do niego z trudnoscia,wysiadam z jeszcze wieksza i ciagle mysle,jak on (kolega) do Grecji w 2 + 2 osoby...
Awatar jarek
jarek 10 lat temu
Wilkosz napisał:
chlewiki


Gorol
Awatar Wilkosz
Wilkosz 10 lat temu
Zapomniane słowa "chlewiki", "chlewki"...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 13 lat temu
implicite napisał(a):
A teraz zasuwasz białą lwicą.


Już 13 lat (!)
Awatar implicite
implicite 13 lat temu
A teraz zasuwasz białą lwicą.
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 13 lat temu
Tyż miałem w kolorze ORANGE.
Hani nie mieściły się nogi, jak z dzieckiem siedziała z tyłu.
W czasie wyjazdu do Holandii w 1980r miałem 11 awarii.
Przywiozłem 5cio letniego Fiata 127 i nareszczie było git!
Awatar implicite
implicite 13 lat temu
irmi napisała:
przypomniało mi się jak bylismy z mężem w autostopowej podrózy poślubnej w objeżdzie po polskich ogrodach zoologicznych . Cały nasz podrózny dobytek przewozilismy w plecakach z wysokim stelażem i wyobraź sobie , jakis desperat chciał nas koniecznie zabrać z tymi plecakami do maluszka własnie .Odmówliśmy , a teraz żałuję, to mogła być przygoda surwiwalowa życia
ech , wspomnienia

Mnie się z kolei przypomniało jak w trakcie pewnych studenckich wakacji przeprawiliśmy się z ekipą promem przez Wisłę z Janowca do Kazimierza. W kamieniołomach był jakiś koncert, więc rozumiecie. I otóż wyobraźcie sobie, że uciekł nam ostatni prom, bo jakoś nie przewidzieliśmy, że późnym wieczorem może już nie kursować. Przez rzekę do Janowca mieliśmy może ze 40 metrów, my jednak musieliśmy wracać przez Puławy, co dało jakieś 40 kilometrów. Z Puław do Janowca było ok. 15 kilometrów i oczywiście zbyt późna pora, żeby liczyć na jakąkolwiek komunikację publiczną. Trochę się zatem jechało stopem, trochę szło na piechotę. Około 1 w nocy wyładowany po brzegi Fiat 126p z małżeństwem, które się zgubiło. Po konsultacji z nami zrozumieli, że muszą zawrócić, ponieważ cel ich podróży jest tuż obok celu naszej podróży. Więc... wsiedliśmy do samochodu (3 osoby). Amortyzatory siadły, silnik wył, ale jakoś dojechaliśmy. Już nigdy więcej nie miałem okazji trzymać obu swoich pięt w okolicach lewego ucha.
Awatar Frelka
Frelka 18 lat temu
właśnie tak....piękniście, kolorowo...! po naszymu
Awatar prot
prot 18 lat temu
jakby to powiedzieć,
malacz rodzinny i chlywiki zresztą też
Awatar Grisza
Grisza 18 lat temu
Kaszlok na tle chlywików - czegóż chcieć więcej, miód na moje oczy
Awatar Tata
Tata 18 lat temu
eeee no to ja muszę się pochwalić, bo miałem wersję sportową, która charakteryzowała się czerwonym lakierem tak jak w bratnim Ferrari

Wogóle to miał dużo wspólnego z Ferrari:
- wspomniany już kolor lakieru
- silnik z tyłu
- mało miejsca w środku
- przyspieszenie 3,5 do 100km/h (Ferrari 3,5 s, a mój bolid 3,5 min)
- zobaczyć zazdrość w oczach ludzi przed wejściem do liceum - bezcenne
Awatar irmi
irmi 18 lat temu
przypomniało mi się jak bylismy z mężem w autostopowej podrózy poślubnej w objeżdzie po polskich ogrodach zoologicznych . Cały nasz podrózny dobytek przewozilismy w plecakach z wysokim stelażem i wyobraź sobie , jakis desperat chciał nas koniecznie zabrać z tymi plecakami do maluszka własnie .Odmówliśmy , a teraz żałuję, to mogła być przygoda surwiwalowa życia
ech , wspomnienia
Awatar Malczer
Malczer 18 lat temu
Mój też tak rdzewiał z przodu. I kolor miał ten sam. Szedł jak burza po lesie i przez śnieg ...