Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 20
Tak swoją drogą to szkoda że nie można wstawiać "syfrowych" zdjęć. Mam na myśli jakiś dział dla osób fotografujących cyfrowo ale przy użyciu analogowych obiektywów. Ja tak focę i niestety nie mogę wam pokazać moich zdjęć
nie posądzam autora o najgorsze. wierzę, że nie jest takim do spodu ch*jem, żeby podkładać tutaj cyfrowe foty.
tyle.
sory.
no i syfrą mnie tu śmierdzi
masakra
ZENIT ZENIT ZENIT
Ale jeszcze bardziej współczuję tym co jechali z amatorami aniliny
kolega opowiadał, że dziwnie sie autobasem wracało na ciągu eterowym, nie dość że gość niemrawy to jeszcze od niego wonieje.
a trząchaliście anilinę? jak się potem jechało tramem? pusto było naokoło? jaka na prywatnej plaży laski87?
Obraz mi się zmydlił, pion z poziomem pomieszał niczym lasce87 na zdjęciu. Żeby powstrzymać ten helikopter usiadłem koło koleżanki z grupy, która siedziała najbliżej. Była to porządna dziewczyna, więc rozkminiałem przez chwilę jak jej powiedzieć, że to wąchanie eteru to był przypadek i żeby w razie czego mnie ratowała. Popatrzyłem jej głęboko w oczy i już już się prawie zebrałem w sobie, żeby ją błagać o pomoc, kiedy usłyszałem "nie gap się tak na mnie! eteru przez przypadek się nawdychałam!"
pa
może łatwiej na sztuki?
PS. pomyślałem, żeby je wpierwej eterem potraktować, później zważyć i do słoja (albo do jałowego pojemnika na mocz jak kto woli)
PS2. nie wiem jak pchły reagują na eter, ale np. żaba się wybudziła po tym jakeśmy na fizjologii przez przypadek jedną za dużo uśpili
dziwne, że autor o tej porze na plaży poziom złapał.
zaraz nas zaleje!!!
ale Wrocław poddaje się ostatni...
wypuśćcie rbita z klatki!!!