2*2=4
Jak zobaczyłem te szkapy, to czym prędzej sięgnąłem po aparat, żeby je obfocić. Dobyłem z plecaka pożyczoną od szefa Smenę, poustawiałem wszystko (odległość na oko, a że dość ciemno już było to dziura musiała być dość spora) i pstryk. Myślę sobie "byle ostre wyszło". Za chwilę drugie pstryk. Patrzę kątem oka na brata - też pstryka! Ależ te koniki ładnie tam się w tej Krynicy prezentowały!!! Myślałem, że mnie szlag trafi jak się po jakichś 15 minutach zorientowałem, że nie przesunąłem klatki w aparacie! Z powodu braku w okolicy Rossmana w aparacie miałem rolkę VX200 Solution z Kauflanda
Komentarze 11
Fantastyczne jest to zdjęcie (a właściwie zdjęcia). Niesłychanie sympatycznie wyszło. I pomyśleć, że to takie proste, a niektórzy całe godziny przy PS spędzają chcąc osiągnąć taki efekt
...jak dobrze że to wina Smieny....bo juz myslalam,że jeszcze mnie trzyma żołądkowa z miętą.....!!!!!
BARDZO ŁADNE...EFEKCIARSKO