pomnik władzy
Testowa rolka z ap. Beltica. Miło mnie zaskoczył ten aparat z ob. Zeissa. Skan z filmu fuji (C-41).
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 23
Chyba żartujesz z tym zaskoczeniem.
Hm, no nie to pierwszy taki antyk w moich rękach. A nabyłem go za śmiesznie pieniądze, tylko dlatego, że jest on protoplastą aparatu stereo Belplasca - czyli taka Baltica do kwadratu. Jest dość malutki po złożeniu, chyba ze mną zostanie ...
Dobry tytuł. Polska władza też se ostatnio wyrychtowała pomnik, a właściwie koszyk władzy. Zamknięte z powodu, że otwarte.
Niestety, jeszcze się łeuro nie zaczęło, ani nie skończyło, a on już przynosi straty (ale spoko, podatnicy się zrzucą). Strach pomyśleć co będzie po imprezie.
Nieustannie oręduję za przerobieniem tego giganta na przedszkola.
To jest pomysł, ale dzieci coraz mniej. W Gdańsku szkoły likwidują.
Nieustannie oręduję za przerobieniem tego giganta na przedszkola.
To jest pomysł, ale dzieci coraz mniej. W Gdańsku szkoły likwidują.
Niezupełnie. Tendencja jest wznosząca. W szkołach jeszcze przez dwa, trzy lata będzie niż, ale przedszkola już są towarem deficytowym na rynku. Prywatne przedszkole to dzisiaj doskonały biznes, jeżeli ktoś oczywiście umie go prowadzić.
Nieustannie oręduję za przerobieniem tego giganta na przedszkola.
To jest pomysł, ale dzieci coraz mniej. W Gdańsku szkoły likwidują.
U nas jeszcze ciężko dostać się do przedszkola...
Prywatne przedszkole to dzisiaj doskonały biznes, jeżeli ktoś oczywiście umie go prowadzić.
Tu bym się nie zgodził. Z racji profesji miałem do czynienia z takimi projektami, ciężki kawałek chleba. Są oczywiście wyjątki (jakaś W-wa itp), ale Gdańsk to prowincja, szału nie ma.
Prywatne przedszkole to dzisiaj doskonały biznes, jeżeli ktoś oczywiście umie go prowadzić.
Tu bym się nie zgodził. Z racji profesji miałem do czynienia z takimi projektami, ciężki kawałek chleba. Są oczywiście wyjątki (jakaś W-wa itp), ale Gdańsk to prowincja, szału nie ma.
Częstochowa to dopiero prowincja, a szał jest...
Dwa lata temu robiłem katering na 3 prywatne przedszkola na kwadracie może dwóch km2.
Co prawda małe, na jakieś 10 dzieciaków każde..
- w Gdańsku jest też trochę specyficznie. Jest "taras" osiedlowy górny (nowe osiedla) i dolny (stare osiedla). Ci z "góry" powiedzmy, że nie mają przedszkoli (państwowych), przedszkola są na dolnym tarasie (wybudowane kiedyś). Trzeba więc z dzieciakiem jeździć z "góry" na "dół", co nie każdemu się opłaca.
Po drugie, żeby założyć formalnie prawdziwe przedszkole to nie masz szans (z przepisami), więc są to różne rodzaje "bajkowych krain" itp. co pozwala ominąć przepisy.
Kolejna rzecz, za wiele za przedszkole (prywatne) nie możesz zażądać, bo wyjdzie na to, że lepiej się opłaca opiekunka.
I kolejna rzecz, to koszty wynajmu lokali (w ziemie ogrzewania!), które wykańczają takie biznesy.
A powiedz mi, z tych 3 przedszkoli (zakładam że prywatnych) to na dzisiaj ile się ostało?
body: 37/361/1001 - eee to są takie same numery , hmmm
ps. coś źle nawija film, mam kilka pustych klatek, tzn w ogóle nienaświetlonych
Z mych wyliczeń wychodzi że wiele na tym nie zarabiają, biorą też dzieci na godziny - może z tego coś więcej mają?
Łatwo więc policzyć - 10 dzieciaków x 500 zł = 5 tys. zł (zakładając,że wszyscy przez cały rok chodzą). Weź teraz poodliczaj: płace, podatki, najem itp itd. ... i dupa!
No właśnie, doszliśmy do sedna sprawy.
Ale takie prywatne to żaden interes chyba że w wawie bo tam z tałzena pewnie biorą, ale jest i czym płacić jak się ma pracę...
Za państwowe płacę... jakieś 200-250 miesięcznie
To tanio, w Gdańsku ok. dwa razy drożej (państwowe).
Za państwowe płacę... jakieś 200-250 miesięcznie
To tanio, w Gdańsku ok. dwa razy drożej (państwowe).
Ale i mniej płacą za pracę, w ogóle kicha z pracą jest, często zatrudniają na czarno na lipne umowy, większość pracodawców w tym mieście to banda oszustów i cwaniaczków.
Edit: mowa o Czewce.