Spree
Rolleiflex 3.5F, Fuji PRO 160S.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 18
W Polsce za dużo mamy dni szarych i ponurych , w których kolory gasną; w tropiki trza jechać, o!
Np do RPA "Cały świat w jednym kraju!"
Dla mnie wtedy jest raj do fotografowania w kolorach.
a moze marudzę , bo w Polsce za dużo mamy dni szarych i ponurych , w których kolory gasną
w tropiki trza jechać, o!
Jest taka stara sztuczka fotografów. Popatrzeć na obiekt przez niebieski filtr. Uwalnia się mózg od nadmiaru barw, skupia na układzie przedmiotów w kadrze.
Ja lubię przez pomarańczowy filtr patrzeć
ile osób widzi świat realny w czarno-bieli?
Jest taka stara sztuczka fotografów. Popatrzeć na obiekt przez niebieski filtr. Uwalnia się mózg od nadmiaru barw, skupia na układzie przedmiotów w kadrze.
mi te zniekształcone kolory nie przeszkadzają
zresztą ta cała fotografia to jedna wielka ściema , ile osób widzi świat realny w czarno-bieli?
Ja się staram w czarno-bieli
Bo inaczej mam optyczne rozdwojenie (jako że moje oczy widzą dwie różne tonacje - prawe cieplej, lewe zimniej).
Przede wszystkim kontrast i jasność, później już kanały RGB zupełnie na wyczucie.
W sumie to 'na oko' mozna było od razu zdjąć nadmiar koloru z chmurek,
a bardziej precyzyjnie korygować wedle błękitu nieba,
no chyba że szarościami (ale to trzeba by wiedzieć, gdzie na pewno były).
zresztą ta cała fotografia to jedna wielka ściema , ile osób widzi świat realny w czarno-bieli?
Przede wszystkim kontrast i jasność, później już kanały RGB zupełnie na wyczucie.
Histogramy zawsze podglądam, ale raczej bardziej wierzę własnemu wzrokowi. A już automatyczny balans bieli, rzadko mi pasuje. Poniżej próbka z ręcznej korekcji tonów i barw.
Każdy automat jest ostatecznie ograniczony i przez to do bani
Histogramy zawsze podglądam, ale raczej bardziej wierzę własnemu wzrokowi. A już automatyczny balans bieli, rzadko mi pasuje. Poniżej próbka z ręcznej korekcji tonów i barw.
Nooo... i owszem
Oglądam kolejne Twoje zdjęcie, nie jestem coś do barw przekonany.
Ja też nie, ale konia z rzędem temu kto mi pokaże i powie jakie one faktycznie są na kolorowym negatywie