No, fakt, kompoyzcja sliczna, wiec szkoda, ze podloga jasniej nie blogoslawi, a freski nascienne w zaniku. Gdyby wyciszyc je do pierwszej strefy Adamsowej to tez by mi nie wadzilo. Zastanawiam sie wlasnie, czy to, co napisalem, jest zrozumiale. Hm.
słusznie, ja sie zastanawiam, czy wkleić takie same tylko nocne? zresztą śmieszna historia mi sie tam przytrafiła. otóż akurat tym ujęciem skończyłem film, który postanowiłem natentychmiast zmienić. niestety okazało się że japoński aparat jest niezgodny z enerdowskim negatywem, co zaowocowało zerwaniem banderoli końcowej i wysypaniem sie kul do komory losującej. na szczęście niedaleko jest apteka dyżurująca, dzięki czemu pożyczyłem od Kolegi Magistra Dyżurującego Nocą gumkę recepturkę (której dziwnym trafem nie miałem w torbie) i uratowałem Świat przed kolejną Atomową Wojną Światową. w międzyczasie rozparty na aptecznej sofie zmieniłem film w aparacie.
aha, do Lublina najlepiej przyjechać pikejesem, bo od razu trafia sie na Stare Miasto, trochę się człowiek powłóczy i można wracać do domu.
Komentarze 6
aha, do Lublina najlepiej przyjechać pikejesem, bo od razu trafia sie na Stare Miasto, trochę się człowiek powłóczy i można wracać do domu.