Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 64
pewnie na papierze jedwabistym, jo?
pewnie na papierze jedwabistym, jo?
Ano na jedwabistym, mam zbiór zdjęć przedwojennych na tekturkach, te to dopiero frajda. Kiedyś zdjęcie ślubne, rodzinne lub inne przedstawiało wartość samą w sobie. Zawierało dane fotografa i miejsca wykonania. Nie jak dzisiaj, marny i ulotny jpg na nie wiadomo jakim serwerze.
Zdjęcie na papierze żyje niesamowicie długo, elektroniczne tylko milisekundy.
pewnie na papierze jedwabistym, jo?
Ano na jedwabistym, mam zbiór zdjęć przedwojennych na tekturkach, te to dopiero frajda. Kiedyś zdjęcie ślubne, rodzinne lub inne przedstawiało wartość samą w sobie. Zawierało dane fotografa i miejsca wykonania. Nie jak dzisiaj, marny i ulotny jpg na nie wiadomo jakim serwerze.
Zdjęcie na papierze żyje niesamowicie długo, elektroniczne tylko milisekundy.
choć do instytucji małżeństwa mam zdanie różne od tego, co myślę o takich powiększeniach
Ano na jedwabistym
heh, mam kilka paczek takiego jeszcze, czas portrety potrenować
miękkość mnie urzeka
zapewne sprawka szkiełka i pończochy
Ano na jedwabistym
heh, mam kilka paczek takiego jeszcze, czas portrety potrenować
miękkość mnie urzeka
zapewne sprawka szkiełka i pończochy
choć do instytucji małżeństwa mam zdanie różne
Tu akurat jesteś mi bratem.
choć do instytucji małżeństwa mam zdanie różne
Tu akurat jesteś mi bratem.
Muszę trochę poszperać i coś zaprezentuję.
Edek mówi:małżeństwo - tak, wypaczenia - nie.
Młode pary nie przywiązują wagi do zdjęć i albumów ślubnych. A czasem to jest jedyne co po nich pozostaje. Wszystko dziś istnieje w wirtualnej rzeczywistości, bo na rzeczywistą rzeczywistość brak cierpliwości czasu i pieniędzy.
Tradycje nie wzięły się ze zbytku i rozpusty, to doświadczenie pokoleń, które łatwo się nie zmieni, niezależnie od tego jak bardzo byśmy tą rzeczywistość zaklinali.
Jaka urocza para...
Ano na jedwabistym, mam zbiór zdjęć przedwojennych na tekturkach, te to dopiero frajda. Kiedyś zdjęcie ślubne, rodzinne lub inne przedstawiało wartość samą w sobie. Zawierało dane fotografa i miejsca wykonania. Nie jak dzisiaj, marny i ulotny jpg na nie wiadomo jakim serwerze.
Zdjęcie na papierze żyje niesamowicie długo, elektroniczne tylko milisekundy.
Czyste kombatanctwo i generalizacja...ale dobre rzeczy trwają, przykładem jesteście choćby Wy (my) ATiści, przedstawienie trwa bo wciąż w nim gramy...
Ano na jedwabistym, mam zbiór zdjęć przedwojennych na tekturkach, te to dopiero frajda. Kiedyś zdjęcie ślubne, rodzinne lub inne przedstawiało wartość samą w sobie. Zawierało dane fotografa i miejsca wykonania. Nie jak dzisiaj, marny i ulotny jpg na nie wiadomo jakim serwerze.
Zdjęcie na papierze żyje niesamowicie długo, elektroniczne tylko milisekundy.
Czyste kombatanctwo i generalizacja...ale dobre rzeczy trwają, przykładem jesteście choćby Wy (my) ATiści, przedstawienie trwa bo wciąż w nim gramy...
przedstawienie trwa bo wciąż w nim gramy...
tylko jak któregoś z nas zabraknie to pozostaną po nim odbitki tylko, ew. jeszcze krótkie spodnie. pliki do momentu wysypania się serwera
przedstawienie trwa bo wciąż w nim gramy...
tylko jak któregoś z nas zabraknie to pozostaną po nim odbitki tylko, ew. jeszcze krótkie spodnie. pliki do momentu wysypania się serwera
pozostaną po nim odbitki
Czarnowidztwo. Analog po zapaści się odradza - widać to na wielu poziomach (ktoś już o tym pisał na tych łamach)...po dekadzie zapaści wraca i to wraca do korzeni, do elitaryzmu i alchemii...
(ale mi się rymło - cóż w końcu pochodzenie ma znaczenie
edit=literówka
pozostaną po nim odbitki
Czarnowidztwo. Analog po zapaści się odradza - widać to na wielu poziomach (ktoś już o tym pisał na tych łamach)...po dekadzie zapaści wraca i to wraca do korzeni, do elitaryzmu i alchemii...
(ale mi się rymło - cóż w końcu pochodzenie ma znaczenie
edit=literówka
Pytanie raczej tu chybione, wiele nożyc brzęknie...
Pytanie raczej tu chybione, wiele nożyc brzęknie...
Wcale nie, pewnie jest nas wielu, ale czy na pewno.
Pytanie raczej tu chybione, wiele nożyc brzęknie...
Wcale nie, pewnie jest nas wielu, ale czy na pewno.