17-01-2012 10:52
Tytuł: robactwo_04
Że nie robak - wiem, jakby co. Canon F-1 New, Helios 40-2 85/1,5, mieszek. T-Max 400 wołany w D23. Skan z negatywu.
Komentarze
kotydwa
Czosnkowanych nie próbowałem
Jakoś tak wolę je w obiektywie niż na języku. Męczy mnie (w związku z ich powolnością) pomysł postawienia ich przed wielkim formatem, może zdążę
(łooo maaatkoooo, śliiimaaak miii ucieeeekł z kaaadruu). Wymacałem bardzo ładne stanowisko winniczków nad pewnym stawem, tak więc aby do wiosny.
Jakoś tak wolę je w obiektywie niż na języku. Męczy mnie (w związku z ich powolnością) pomysł postawienia ich przed wielkim formatem, może zdążę
(łooo maaatkoooo, śliiimaaak miii ucieeeekł z kaaadruu). Wymacałem bardzo ładne stanowisko winniczków nad pewnym stawem, tak więc aby do wiosny.
Dodano: 14 lat temu
MartaW
Nie dam! Nie wolno!
Miałam kiedyś winniczka jako zwierzątko domowe.
Nazywał się Kuba i bardzo się zaprzyjaźniliśmy.
Mieszkał na mojej szafie i bardzo lubił, gdy go brałam do ręki.
Nie bał się mojego dotyku, wyłaził ochoczo ze swojej skorupki, jadł z mojej dłoni i w ogóle...
Od tego czasu cała jego rodzina ma u mnie specjalne względy
| DAAD napisał: Fajne. Uwielbiam zapiekane w maśle czosnkowym. |
Nie dam! Nie wolno!
Miałam kiedyś winniczka jako zwierzątko domowe.
Nazywał się Kuba i bardzo się zaprzyjaźniliśmy.
Mieszkał na mojej szafie i bardzo lubił, gdy go brałam do ręki.
Nie bał się mojego dotyku, wyłaził ochoczo ze swojej skorupki, jadł z mojej dłoni i w ogóle...
Od tego czasu cała jego rodzina ma u mnie specjalne względy
Dodano: 14 lat temu
MartaW
Nie dam! Nie wolno!
Miałam kiedyś winniczka jako zwierzątko domowe.
Nazywał się Kuba i bardzo się zaprzyjaźniliśmy.
Mieszkał na mojej szafie i bardzo lubił, gdy go brałam do ręki.
Nie bał się mojego dotyku, wyłaził ochoczo ze swojej skorupki, jadł z mojej dłoni i w ogóle...
Od tego czasu cała jego rodzina ma u mnie specjalne względy
| DAAD napisał: Fajne. Uwielbiam zapiekane w maśle czosnkowym. |
Nie dam! Nie wolno!
Miałam kiedyś winniczka jako zwierzątko domowe.
Nazywał się Kuba i bardzo się zaprzyjaźniliśmy.
Mieszkał na mojej szafie i bardzo lubił, gdy go brałam do ręki.
Nie bał się mojego dotyku, wyłaził ochoczo ze swojej skorupki, jadł z mojej dłoni i w ogóle...
Od tego czasu cała jego rodzina ma u mnie specjalne względy
Dodano: 14 lat temu
Janeq-2010
no pewnie; rogacz...
Dodano: 14 lat temu
DAAD
Fajne. Uwielbiam zapiekane w maśle czosnkowym.
Dodano: 14 lat temu
RagnarokIII
wiedziałem, że wiesz..
Dodano: 14 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.