Awatar irmi
irmi

targowisko

pusty plac po zlikwidowanym , drugim co do wielkości w Białymstoku miejskim targowisku , zrobione kievem w paskudny dzień zimowy

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 18

Awatar blondadamek
blondadamek 18 lat temu
oj zacnie.

powrócił Twój nadmorski koszmar
Awatar rbit9n
rbit9n 18 lat temu
o przepraszam, ja tutaj klawiatury nie dotykałem w tym wątku. to znaczy już dotkłem.
a tak swoją drogą, to marne wytłumaczenie z tą korą czołową, chyba że mąż ma zamiar wkładać emocje w remont. z tego co wiem, to podczas remontu wyzwalają się z człowieka mroczne emocję, zatem odcięcie od kory czołowej, powinno teoretycznie spowodować, że tych emocji nie będzie, tylko aplauz i akceptacja.

a skoro już wracamy do marzeń dziecięcych, to mnie zawsze pociągał i przyciągał zapach sklepu zielarskiego na ulicy Hanki Sawickiej. i ten wspaniały sirupus pini compositus produkcji herbapolu Wrocław, to były cymesy jakich mało.

ostatnio carmeny paliłem na trzecim roku studiów, był to jeszcze model z tą bibułą zamiast filtru, oprócz tego że były przesuszone jak pieprz na płaskowyżu Nazca, były przednie i dumne jak orzeł przedni, ale nie tak bardzo jak bielik, dumnie wypinający pierś w naszym godle.

uwielbiałem też, zapach wyrobów czekoladopodobnych, wyzierających ze sklepu 22 lipca dawniej E.Wedla na krakowskim przedmieściu 10, to były czasy, onegdaj tam jeszcze trolle jeździły.

ale się rozpisałem, ale tak to jest w sobotę z rana.
Awatar irmi
irmi 18 lat temu
proszę nie zmuszać mnie do takich wysiłków intelektualnych

ta uwaga szczególnie dotyczy kolegów rbita i janusa , zabroniłam już mężowi czytać Wasze dialogi na cztery nogi, jeszcze mu kora mózgowa od pnia odstanie i kto mi remont zrobi ?
Awatar Tata
Tata 18 lat temu
A ja się zastanawiam ile można patrzeć na ten napis "dbam o zdrowie", który co prawda licem w kierunku świata odwrócon i mnie się objawia prawą od lewej niczym w lustrze Zenona, który ma mi przypominać o zdrowym trybie na życie i niepaleniu, co mnie doprowadza do szewskiej pasji. Ile można zachwalać Rutinaceę, albo prowadzić dialogi typu: -po wiele tabletki -po złotówce -eee drogo... do innego żyda idę. Tak dzień w dzień, wieczór w wieczór, a w tle słychać tylko cichutkie dźwięki ze stacji radiowej Terefe-re-fe, która już drugi rok promuje tę samą piosenkę Wilków, której tytułu nie znam (swoją drogą całe szczęście, że już nie promują Rubika, bom nie mógł na kostkę patrzeć przez pół poprzedniego roku). Taki to mój los, którym sam sobie, przed dzisięciu niemal laty wybrał.

OK, to tyle narzekań, obowiązek narodowy spełniłem, a teraz będzie już tylko na plus
Awatar janus
janus 18 lat temu
Ach, racja! Carmeny i Zefiry. Wszystko ulecialo z dymem i przeminelo z wiatrem!
Awatar Yoonson
Yoonson 18 lat temu
i zawsze mnie zadziwiało - ile czasu można spędzić - dzień po dniu, wieczór po wieczorze - oglądając tę samą zakratowaną wystawę, tego samego kiosku wzdychając do dumnie wystawionych na pierwszy plan paczek z Carmenami…
ile wierszy i nieszczęśliwych miłości rozwiało się odbijając od tych blado oświetlonych witryn.
cześć ich pamięci!
Awatar janus
janus 18 lat temu
Wlasnie taka byla moja dziecieca definicja szczescia. Zapach kiosku byl dla mnie jedyny w swoim rodzaju, a sama wolno stojaca budka tworzyla wrazenie trwalej autonomii. Oprocz (nieciekawej w gruncie rzeczy) prasy, w kiosku "Ruchu" znalezc mozna bylo mnostwo interesujacych akcesoriow o rozmaitym stopniu przydatnosci i zastosowaniu. Na przyklad: gogle narciarskie, kupony na motorynke, dlugie karnety dziesiecioprzejazdowe, smoczki typu "Ewa", plastikowy kompas czy prezerwatywy z epoki minojskiej o sugestywnej nazwie "Eros". Zreszta sila by gadac...
Kiosk "Ruchu" to jeden z wielu zaginionych mikroswiatow uprzedniej epoki. Szkoda go. Niniejszym spuszczam zaslone... Witamy reklamy.
Awatar Yoonson
Yoonson 18 lat temu
uff...
szczęściem żelazko mam z wytwornicą pary i na czas odświeżyłem prasowankę...
i taka myśl mi przeszyła głowę, żeby pocztę upchnąć do kiosku... już widzę te stosy listów, paczek i paczuszech przelewających się przez te malutkie okienko i tego pocztowego kioskarza, któren przygniecony paczką z poleconymi priorytetami smacznie zajada kanapkę dobytą z szarej, przetłuszczonej tutki...
Awatar janus
janus 18 lat temu
O kurcze, Yoonson, pracujesz w kiosku, prasujac Wyborcza? Zeby trzymala swiezosc? Praca w kiosku byla moim marzeniem od najwczesniejszych lat. Wolalem ja nawet od pracy na poczcie, ktorej szlachetne piekno ujawnialo sie wsrod rozchodzacego sie echem postukiwania przedatowanych stempli. Ech...
Awatar Yoonson
Yoonson 18 lat temu
zawsze się gubię z tymi kwadratami, co są prostokątami i prostokątami, co nie są kwadratami - czy odwrotnie... w każdym razie - z cała pewnością nie są to graniastosłupy - wiem, bo model sklejałem ostatnio do szkoły, dla córki...
a zadrutowana Wyborcza... no tak!!! lecę do kiosku (się mi przypomniało, że prasować trza)
Awatar janus
janus 18 lat temu
Dlaczego nie podeszla Pani zdziebelko blizej i ku lewu, zeby drut nad Wyborcza uwznioslic? Czy to z szacunku? Przycielaby sie wowczas zgrabnie zjemlja (z dluuugim "jot") i dodalo sowicie niebo. Dodatkowo krawedz blacho-falowej budy zblizylaby sie do srodeczka, tworzac mila oku quasi przekatna. Poza wszystkim ten kwadrat nie jest kwadratem, prawda? Dlaczego?

Pozdrawiam wiosennie, plotac wianki i trzy po trzy.
Awatar Yoonson
Yoonson 18 lat temu
...
i co ja mam powiedziecieć?
że mi się widzi?
że też myślę o takich przekazach?
tak, tak, tak
Awatar kborowski
kborowski 18 lat temu
Tez lubie takie dokumenty - swietnie sie oglada, zwlaszcza po uplywie czasu
Awatar irmi
irmi 18 lat temu
naprawdę ?
Awatar romek
romek 18 lat temu
dlugie "J" swiadczy o skrywanej brutalnosci i impusywnosci w kontaktach seksualnych.
Awatar Grisza
Grisza 18 lat temu
Po tym obowiązku poznać dokumentalistkę/tę
Awatar irmi
irmi 18 lat temu
a tak zrobiłam z kronikarskiego obowiązku
dzisiaj już nie ma nawet tej budy z napisem
Awatar Grisza
Grisza 18 lat temu
O tak takie dokumenty to ja lubię