Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 10
myślę sobie WOW! To piłkarze muszą być pierońsko dobrzy z fizyki skoro w ułamku sekundy potrafią obliczyć gdzie spadnie piłka. Tyle zmiennych! wektor i zwrot toru lotu piłki, wpływ gęstości powietrza, kierunek i siła wiatru... i jeszcze pewnie tysiące innych, o których mi się nawet nie śniło.
Tak więc jak przeczytałem o obliczeniach i Henrym, to zaraz mi się nasunęło skojarzenie z piłką.
Przepraszam Henrego z forum
Tak, ale tylko pod warunkiem, ze Henry Thierry i Henry z naszego Forum to jedna i ta sama osoba.
Odpowiadam na pytanie nr 1:
"Kamasutra" jest traktatem ciekawym pod wzgledem literackim, ale eksperci zalecaja nie przeceniac jej znaczenia. Oczywiscie czerpie ona w pewnym sensie z pozycji jogicznych, stosujac je na wlasny, krotochwilny uzytek.
PS. Chodzi oczywiście o Thierry Henry?
Wymyslilem dobry (?) sposob na ulepszenie stabilizatora obrazu, kiedy my juz na gorze, a statyw wciaz w dolinie. Wiadomo: sznurek, kijaszek itd. Ale (i to jest wlasnie moja innowacja) do zdjecia rozsiadasz sie wygodnie na ziemi. Nogi wyprostowane lub jak do pozycji "lodzi", kijaszek za stopami, sznurek napiety, gorna czesc tulowia wygina sie lekko do tylu (prezac sznurek). Uwazac trzeba tylko, zeby, uzywajac szerokiego kata, nie zrobic zdjecia wlasnym stopom i sznurkowi.
Inny dobry sposob to skulenie sie w "czolg": prawa noga zachodzi gleboko na lewa, a jej kolano tworzy podstawke dla aparatu. Jedyna trudnosc to wlasnie redukcja ciala do kulki i stabilne przylgniecie (a'la glonojad) do wziernika aparatu. Polecam w tym celu cwiczenie brzuszkow (oczywiscie do polowy, a nie na maksiora, jak pokazuja w amerykanskich filmach).
jednak statyw nieoceniony podczas ciężkiej drogi na szczyt, ja bym dał dłuższy czas, co najmniej dwie sekundy.
dobranoc, pozdrów padalca, króla puszczy.
baj!
p.
Przy okazji chcialbym zwrocic sie z apelem do wszystkich przyjaciol gadow, plazow i ryb: Nie wstydzcie sie Waszych aksolotli, anakond, pytonow, ani danio malabarskich. Pozwolcie im wypelznac na powierzchnie i swobodnie przemieszczac sie po zdjeciach miedzy godzina piata a osia zegara.
Pozdrawiam chlodno i oslizgle! J.
nie możesz wytrzymać do jutra ?