Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 9
Niestety żona nie zachowała się godnie, spojrzała i wybuchnęła szczerym śmiechem. Ten Pan już więcej się w parku nie pokazał
No musiała mieć odpowiedni wzorzec do porównania
poza tym taki gość musi się dowartościowywać, Twoja żona go zdołowała - pewnie wskoczył do jeziorka.
Co do tęczowych sesji:
Zdjęcia wychodzą Ci perfekcyjnie, sesje są dopracowane - podobają mi się.
Do oceny modeli nie mam "odpowiednich gruczołów"
Niestety żona nie zachowała się godnie, spojrzała i wybuchnęła szczerym śmiechem. Ten Pan już więcej się w parku nie pokazał
No musiała mieć odpowiedni wzorzec do porównania
poza tym taki gość musi się dowartościowywać, Twoja żona go zdołowała - pewnie wskoczył do jeziorka.
Co do tęczowych sesji:
Zdjęcia wychodzą Ci perfekcyjnie, sesje są dopracowane - podobają mi się.
Do oceny modeli nie mam "odpowiednich gruczołów"
To byłem ja, peszyłeś mnie po prostu długą lufą.
To dalszy ciąg historii.
Kilka razy ochrona parku faceta łapała i legitymowała. Niestety facet wracał, nie był agresywny i nikogo nie zaczepiał.
Niestety moja żona zrobiła świństwo.
Pewnego razu wracając wieczorem, spotkała tego Pana. Pan oczywiście pokazał jej wdzięki. Niestety żona nie zachowała się godnie, spojrzała i wybuchnęła szczerym śmiechem. Ten Pan już więcej się w parku nie pokazał
To byłem ja, peszyłeś mnie po prostu długą lufą.
To dalszy ciąg historii.
Kilka razy ochrona parku faceta łapała i legitymowała. Niestety facet wracał, nie był agresywny i nikogo nie zaczepiał.
Niestety moja żona zrobiła świństwo.
Pewnego razu wracając wieczorem, spotkała tego Pana. Pan oczywiście pokazał jej wdzięki. Niestety żona nie zachowała się godnie, spojrzała i wybuchnęła szczerym śmiechem. Ten Pan już więcej się w parku nie pokazał