05-01-2012 14:56
Tytuł: też mam dzwoneczek.
Praktica B ale nie pamiętam film wtedy jedyny to jakiś UT. LOK Jastarnia, żeglarski narybek (jungi)
Komentarze
DAAD
To jest walka z żywiołem, czy szkoda? pewnie tak, ale doświadczenia z rejsu są na wagę złota. Ja w rejsach też miałem parę przygód, cóż nie tak spektakularnych, ale wiele z nich się nauczyłem. Żeglarstwo to wielka przygoda ucząca zarazem odpowiedzialności za siebie i za załogę. I jest zdecydowanie zajęciem bardziej męskim, niż pakowanie koksu i atlasa w siłowni
| marcin_pl napisał(a): ps. nie wiem czy śledziłeś rejs Paszke, ale właśnie przeczytałem, że Gemini 3 miało jakąś awarie tuż przed Hornem i kończy rejs... szkoda. |
To jest walka z żywiołem, czy szkoda? pewnie tak, ale doświadczenia z rejsu są na wagę złota. Ja w rejsach też miałem parę przygód, cóż nie tak spektakularnych, ale wiele z nich się nauczyłem. Żeglarstwo to wielka przygoda ucząca zarazem odpowiedzialności za siebie i za załogę. I jest zdecydowanie zajęciem bardziej męskim, niż pakowanie koksu i atlasa w siłowni
Dodano: 14 lat temu
marcin_pl
Ooo właśnie, nie mogłem sobie przypomnieć nazwy
, a piwko zawsze mile widziane
ps. nie wiem czy śledziłeś rejs Paszke, ale właśnie przeczytałem, że Gemini 3 miało jakąś awarie tuż przed Hornem i kończy rejs... szkoda.
DAAD napisał(a):
Bingo!!! nazywamy ją ringabulina. Zwycięzca ma u mnie kwaterkę piwa. ![]() |
Ooo właśnie, nie mogłem sobie przypomnieć nazwy
, a piwko zawsze mile widziane
ps. nie wiem czy śledziłeś rejs Paszke, ale właśnie przeczytałem, że Gemini 3 miało jakąś awarie tuż przed Hornem i kończy rejs... szkoda.
Dodano: 14 lat temu
marcin_pl
Ooo właśnie, nie mogłem sobie przypomnieć nazwy
, a piwko zawsze mile widziane
ps. nie wiem czy śledziłeś rejs Paszke, ale właśnie przeczytałem, że Gemini 3 miało jakąś awarie tuż przed Hornem i kończy rejs... szkoda.
DAAD napisał(a):
Bingo!!! nazywamy ją ringabulina. Zwycięzca ma u mnie kwaterkę piwa. ![]() |
Ooo właśnie, nie mogłem sobie przypomnieć nazwy
, a piwko zawsze mile widziane
ps. nie wiem czy śledziłeś rejs Paszke, ale właśnie przeczytałem, że Gemini 3 miało jakąś awarie tuż przed Hornem i kończy rejs... szkoda.
Dodano: 14 lat temu
DAAD
Fałów na jachcie jest wiele, to liny robocze do wykonania jednego określonego zadania.
kowal331 napisał(a):
![]() |
Fałów na jachcie jest wiele, to liny robocze do wykonania jednego określonego zadania.
Dodano: 14 lat temu
DAAD
Fałów na jachcie jest wiele, to liny robocze do wykonania jednego określonego zadania.
kowal331 napisał(a):
![]() |
Fałów na jachcie jest wiele, to liny robocze do wykonania jednego określonego zadania.
Dodano: 14 lat temu
DAAD
Bingo!!! nazywamy ją ringabulina. Zwycięzca ma u mnie kwaterkę piwa.
| marcin_pl napisał(a): idąc tym tropem, jest to lina za pomocą której porusza się sercem dzwonu ![]() |
Bingo!!! nazywamy ją ringabulina. Zwycięzca ma u mnie kwaterkę piwa.
Dodano: 14 lat temu
DAAD
Bingo!!! nazywamy ją ringabulina. Zwycięzca ma u mnie kwaterkę piwa.
| marcin_pl napisał(a): idąc tym tropem, jest to lina za pomocą której porusza się sercem dzwonu ![]() |
Bingo!!! nazywamy ją ringabulina. Zwycięzca ma u mnie kwaterkę piwa.
Dodano: 14 lat temu
kowal331
Może chodzi o fał?
| DAAD napisał(a): A czy ktoś z szanownych pamięta, jak nazywa się najkrótsza lina na jachcie? |
Dodano: 14 lat temu
kowal331
Może chodzi o fał?
| DAAD napisał(a): A czy ktoś z szanownych pamięta, jak nazywa się najkrótsza lina na jachcie? |
Dodano: 14 lat temu
marcin_pl
idąc tym tropem, jest to lina za pomocą której porusza się sercem dzwonu
Dodano: 14 lat temu
DAAD
A czy ktoś z szanownych pamięta, jak nazywa się najkrótsza lina na jachcie?
Dodano: 14 lat temu
Janeq-2010
miła grupa
Dodano: 14 lat temu
marcin_pl
Od czegoś trzeba zacząć
, wybijanie szklanek też ważna rzecz
, wybijanie szklanek też ważna rzecz
Dodano: 14 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
ps. nie wiem czy śledziłeś rejs Paszke, ale właśnie przeczytałem, że Gemini 3 miało jakąś awarie tuż przed Hornem i kończy rejs... szkoda.
To jest walka z żywiołem, czy szkoda? pewnie tak, ale doświadczenia z rejsu są na wagę złota. Ja w rejsach też miałem parę przygód, cóż nie tak spektakularnych, ale wiele z nich się nauczyłem. Żeglarstwo to wielka przygoda ucząca zarazem odpowiedzialności za siebie i za załogę. I jest zdecydowanie zajęciem bardziej męskim, niż pakowanie koksu i atlasa w siłowni