yoonson napisał(a): jak zrobisz z dużą powtarzalnością, raz za razem kilka takich obrazków to padnę przed Tobą na kolana. teraz nie padam, bo nie hołduję przypadkom
Eee tam, cała fotografia to jeden wielki przypadek W tym jej urok
yoonson napisał(a): jak zrobisz z dużą powtarzalnością, raz za razem kilka takich obrazków to padnę przed Tobą na kolana. teraz nie padam, bo nie hołduję przypadkom
Eee tam, cała fotografia to jeden wielki przypadek W tym jej urok
jarek napisał(a): Na pewno eksperyment, ale czy przypadek ?
Czy zawsze w fotografii wszystko od A do Z w 100% zaplanujesz i przewidzisz? Oczywiście, są ludzie, dla których miarą sukcesu (powodzenia) jest uzyskanie w 100% zaplanowanego efektu i odstępstwo od planu traktują jak porażkę, ale ja lubię zaprząc do tego procesu element losowości, lubię dać się zaskoczyć
Komentarze 29
Na balkonie u teściowej wisiało. Myślicie, że dodała czegoś od siebie?
uuu, to zła teściowa jest
Na balkonie u teściowej wisiało. Myślicie, że dodała czegoś od siebie?
uuu, to zła teściowa jest
teraz nie padam, bo nie hołduję przypadkom
mniam
albo nerki w sosie chrzanowym
albo mózg
i zimna noga
Jeden z nich to na pewno Davy Jones
No toś mnie zafiksowała na odbiór tego obrazka...
Jeden z nich to na pewno Davy Jones
No toś mnie zafiksowała na odbiór tego obrazka...
jak zrobisz z dużą powtarzalnością, raz za razem kilka takich obrazków to padnę przed Tobą na kolana.
teraz nie padam, bo nie hołduję przypadkom
Eee tam, cała fotografia to jeden wielki przypadek
jak zrobisz z dużą powtarzalnością, raz za razem kilka takich obrazków to padnę przed Tobą na kolana.
teraz nie padam, bo nie hołduję przypadkom
Eee tam, cała fotografia to jeden wielki przypadek
gulasz z płucek
mniam
albo nerki w sosie chrzanowym
albo mózg
i zimna noga
A żeś mi smaka narobił, a tu jeszcze trzeba po Świętach opróżnić zanim się da sięgnąć po podroby...
gulasz z płucek
mniam
albo nerki w sosie chrzanowym
albo mózg
i zimna noga
A żeś mi smaka narobił, a tu jeszcze trzeba po Świętach opróżnić zanim się da sięgnąć po podroby...
Eee tam, cała fotografia to jeden wielki przypadek
Na pewno eksperyment, ale czy przypadek ?
Eee tam, cała fotografia to jeden wielki przypadek
Na pewno eksperyment, ale czy przypadek ?
Na pewno eksperyment, ale czy przypadek ?
Czy zawsze w fotografii wszystko od A do Z w 100% zaplanujesz i przewidzisz? Oczywiście, są ludzie, dla których miarą sukcesu (powodzenia) jest uzyskanie w 100% zaplanowanego efektu i odstępstwo od planu traktują jak porażkę, ale ja lubię zaprząc do tego procesu element losowości, lubię dać się zaskoczyć