hobbes napisał(a): tak tak, ino czy aby te kolory są prawdziwe - bo że gwiazdy są różne to wiadomo powszechnie (czy nie?)
Biorąc pod uwagę zę gwiazdy o podobnej jasnosci maja rozne kolory - pewno tak. A czy prawdziwe... negatyw i tak zarejestrowal tylko zakres pasma emitowanego przez gwiazde...
hobbes napisał(a): tak tak, ino czy aby te kolory są prawdziwe - bo że gwiazdy są różne to wiadomo powszechnie (czy nie?)
Biorąc pod uwagę zę gwiazdy o podobnej jasnosci maja rozne kolory - pewno tak. A czy prawdziwe... negatyw i tak zarejestrowal tylko zakres pasma emitowanego przez gwiazde...
hobbes napisał(a): nie wiem jaki ma to odpowiednik polski - ale moim zdaniem to 'reciprocity effect' - te kolorki, tzn. że różne warstwy światłoczułej emulsji (kolory) różnie zareagowały - stąd pewno ten zielony kolor nieba; Gdzieś była jakaś rozpiska w Internecie jakie najlepiej filmy kolorowe/slajdy stosować do astrofotografii.
Efekt Schwarzschilda swoja droga, ale gwiazdki tez maja rozne kolory, i to z różnych powodów. Przekonal sie o tym także imć Hubble prawie 100 lat temu ;-)
hobbes napisał(a): nie wiem jaki ma to odpowiednik polski - ale moim zdaniem to 'reciprocity effect' - te kolorki, tzn. że różne warstwy światłoczułej emulsji (kolory) różnie zareagowały - stąd pewno ten zielony kolor nieba; Gdzieś była jakaś rozpiska w Internecie jakie najlepiej filmy kolorowe/slajdy stosować do astrofotografii.
Efekt Schwarzschilda swoja droga, ale gwiazdki tez maja rozne kolory, i to z różnych powodów. Przekonal sie o tym także imć Hubble prawie 100 lat temu ;-)
nie wiem jaki ma to odpowiednik polski - ale moim zdaniem to "reciprocity effect" - te kolorki, tzn. że różne warstwy światłoczułej emulsji (kolory) różnie zareagowały - stąd pewno ten zielony kolor nieba; Gdzieś była jakaś rozpiska w Internecie jakie najlepiej filmy kolorowe/slajdy stosować do astrofotografii.
Bardzo fajny efekt. Sam próbowałem coś takiego uzyskać, ale nie wywołano mi tych klatek. Na fotoindeksie te klatki nie są czarne, ale szare, jednak na kliszy widać przejrzyste klatki z ciemnymi kreseczkami (chyba tak jak powinno być). Czy mogą to być dobrze naświetlone klatki, ale źle skanowane, czy problem jest po stronie naświetlania?
Dopiero na zdjęciach długo naświetlanych widać jak kolorowe są "gwiazdki". Podobne zrobiłem na slajdzie, tam lepiej te kolory widać, niestety skany nocnych zdjęć są przeważnie słabe.
Komentarze 23
tak tak, ino czy aby te kolory są prawdziwe - bo że gwiazdy są różne to wiadomo powszechnie (czy nie?)
Biorąc pod uwagę zę gwiazdy o podobnej jasnosci maja rozne kolory - pewno tak. A czy prawdziwe... negatyw i tak zarejestrowal tylko zakres pasma emitowanego przez gwiazde...
tak tak, ino czy aby te kolory są prawdziwe - bo że gwiazdy są różne to wiadomo powszechnie (czy nie?)
Biorąc pod uwagę zę gwiazdy o podobnej jasnosci maja rozne kolory - pewno tak. A czy prawdziwe... negatyw i tak zarejestrowal tylko zakres pasma emitowanego przez gwiazde...
nie wiem jaki ma to odpowiednik polski - ale moim zdaniem to 'reciprocity effect' - te kolorki, tzn. że różne warstwy światłoczułej emulsji (kolory) różnie zareagowały - stąd pewno ten zielony kolor nieba; Gdzieś była jakaś rozpiska w Internecie jakie najlepiej filmy kolorowe/slajdy stosować do astrofotografii.
Efekt Schwarzschilda swoja droga, ale gwiazdki tez maja rozne kolory, i to z różnych powodów. Przekonal sie o tym także imć Hubble prawie 100 lat temu ;-)
nie wiem jaki ma to odpowiednik polski - ale moim zdaniem to 'reciprocity effect' - te kolorki, tzn. że różne warstwy światłoczułej emulsji (kolory) różnie zareagowały - stąd pewno ten zielony kolor nieba; Gdzieś była jakaś rozpiska w Internecie jakie najlepiej filmy kolorowe/slajdy stosować do astrofotografii.
Efekt Schwarzschilda swoja droga, ale gwiazdki tez maja rozne kolory, i to z różnych powodów. Przekonal sie o tym także imć Hubble prawie 100 lat temu ;-)
Dopiero na zdjęciach długo naświetlanych widać jak kolorowe są 'gwiazdki'.
Nic nie widać.
Dopiero na zdjęciach długo naświetlanych widać jak kolorowe są 'gwiazdki'.
Nic nie widać.
PS. jak tak to propozycja:
Jestem tam - kto?
Jest tam kto?
edit: bom se przypomniał.