Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 90
nie, buddyzm sie z hinduizmu nie wywodzi.
Np. tutaj piszą, że się wywodzi:
cyt.
"Z reguły za symbol religii hinduistycznej uważa się znak: "OM". Czasami też symbolem hinduizmu jest swastyka hinduistyczna. Z hinduizmu (i poprzedzającego go braminizmu) wywodzi się wiele innych religii, m.in. buddyzm[3][4], dźinizm, sikhizm, adźiwikowie (pośrednio)[3][4]."
budda
Ale mogą się mylić.
nie, buddyzm sie z hinduizmu nie wywodzi.
Np. tutaj piszą, że się wywodzi:
cyt.
"Z reguły za symbol religii hinduistycznej uważa się znak: "OM". Czasami też symbolem hinduizmu jest swastyka hinduistyczna. Z hinduizmu (i poprzedzającego go braminizmu) wywodzi się wiele innych religii, m.in. buddyzm[3][4], dźinizm, sikhizm, adźiwikowie (pośrednio)[3][4]."
budda
Ale mogą się mylić.
i raj u nas nie jest. wystarczy spojrzec ilu jest ludzi wiecznie niezadowolonych. ja nie narzekam, mecza mnie jedynie finanse i ilosc pracy jaka musze wykonywac...ale generalnie naleze do tej grupy ktora problemy rozwiazuje a nie produkuje i biadoli nad nimi
- buddyzm nie wchodzi w hinduizm
ale się z niego wywodzi
"- gdyby u nas bylo 95% ludzi kochajacych blizniego i przestrzegajacych 10 przykazan to bylby tu raj"
a nie jest :-)?, szczęście to bardziej stan ducha, skoro go jeszcze nie osiągnąłeś, to masz szansę w następnym wcieleniu
- buddyzm nie wchodzi w hinduizm
ale się z niego wywodzi
"- gdyby u nas bylo 95% ludzi kochajacych blizniego i przestrzegajacych 10 przykazan to bylby tu raj"
a nie jest :-)?, szczęście to bardziej stan ducha, skoro go jeszcze nie osiągnąłeś, to masz szansę w następnym wcieleniu
jak najbardziej hinduizm - ok. 80% (tu wchodzą też takie wierzenia jaki buddyzm, wedyzm itd)
- buddyzm nie wchodzi w hinduizm
- te 80% to pewnie takie same dane jak u nas 95% katolicyzm. gdyby u nas bylo 95% ludzi kochajacych blizniego i przestrzegajacych 10 przykazan to bylby tu raj.
takze (tak na oko) 2/3 z tych 80% to zwykle mendy co sobie wycieraja gebe religia a robia swoje bez zahamowan.
jak najbardziej hinduizm - ok. 80% (tu wchodzą też takie wierzenia jaki buddyzm, wedyzm itd)
- buddyzm nie wchodzi w hinduizm
- te 80% to pewnie takie same dane jak u nas 95% katolicyzm. gdyby u nas bylo 95% ludzi kochajacych blizniego i przestrzegajacych 10 przykazan to bylby tu raj.
takze (tak na oko) 2/3 z tych 80% to zwykle mendy co sobie wycieraja gebe religia a robia swoje bez zahamowan.
Ludziom na odpowiednim poziomie to nie przeszkadza a moze nawet i ciekawi. Za tych ktorzy by go za knedliczka zajebali (bo knedliczek zagraza schabowemu) trzymajac polska flage w wolnej rece nie odpowiadam.
Ja sobie to gdzieś zapiszę.
Ludziom na odpowiednim poziomie to nie przeszkadza a moze nawet i ciekawi. Za tych ktorzy by go za knedliczka zajebali (bo knedliczek zagraza schabowemu) trzymajac polska flage w wolnej rece nie odpowiadam.
Ja sobie to gdzieś zapiszę.
No, tak. Powinienem dodać, że są twarde i nienaruszalne granice, których nie niuansujemy.
no. i jesli tak jest to wtedy cala dyskusja jest niepotrzebna a temat sam sie zamyka. czyli - przyjezdza do nas np. Czech i taki oto Czech je knedliczki czy inne zarazy
natomiast jest to niewykonalne w przypadku muzulmanow. ich motywacja i przekonania definitywnie niwecza szanse na wspolzycie obok siebie. ich celem nie jest patrzenie na to co robisz lub nie zwracanie uwagii. ich celem jest zaprowadzenie ich porzadku - niezaleznie gdzie wyladuja. a ten porzadek daaaleko przekracza granice o ktorych wspomniales.
No, tak. Powinienem dodać, że są twarde i nienaruszalne granice, których nie niuansujemy.
no. i jesli tak jest to wtedy cala dyskusja jest niepotrzebna a temat sam sie zamyka. czyli - przyjezdza do nas np. Czech i taki oto Czech je knedliczki czy inne zarazy
natomiast jest to niewykonalne w przypadku muzulmanow. ich motywacja i przekonania definitywnie niwecza szanse na wspolzycie obok siebie. ich celem nie jest patrzenie na to co robisz lub nie zwracanie uwagii. ich celem jest zaprowadzenie ich porzadku - niezaleznie gdzie wyladuja. a ten porzadek daaaleko przekracza granice o ktorych wspomniales.
@jac - Indie to nie tylko hinduizm ( duzo muzulmanow tam tez jest, miedzy innymi) .
jak najbardziej hinduizm - ok. 80% (tu wchodzą też takie wierzenia jaki buddyzm, wedyzm itd)
zresztą ten hinduizm ciężko nazwać religią, z uwagi na wielość różnych - luźnych wierzeń, generalnie człowiek skupia się na sobie, a obok choćby się mordowali, byle bym miał kadzidełko, a resztę mam w dupie ...
a muzułmanów tam jak kot napłakał ...
@jac - Indie to nie tylko hinduizm ( duzo muzulmanow tam tez jest, miedzy innymi) .
jak najbardziej hinduizm - ok. 80% (tu wchodzą też takie wierzenia jaki buddyzm, wedyzm itd)
zresztą ten hinduizm ciężko nazwać religią, z uwagi na wielość różnych - luźnych wierzeń, generalnie człowiek skupia się na sobie, a obok choćby się mordowali, byle bym miał kadzidełko, a resztę mam w dupie ...
a muzułmanów tam jak kot napłakał ...
no to sam sobie przeczysz...
'Islam jest religią opartą na nietolerancji wyłącznie według zachodniego modelu tolerancji - ale czy jedynie słusznego?'
No, tak. Powinienem dodać, że są twarde i nienaruszalne granice, których nie niuansujemy: wykorzystywanie seksualne dzieci, palenie wdów wraz z ciałami mężów, etc. W moim osobistym przekonaniu istnieje wąski margines zasad, które pozwalają nam ingerować w cudzą kulturę z całą świadomością, że łamiemy uświęcone obyczaje. Powtarzam: wąski.
no to sam sobie przeczysz...
'Islam jest religią opartą na nietolerancji wyłącznie według zachodniego modelu tolerancji - ale czy jedynie słusznego?'
No, tak. Powinienem dodać, że są twarde i nienaruszalne granice, których nie niuansujemy: wykorzystywanie seksualne dzieci, palenie wdów wraz z ciałami mężów, etc. W moim osobistym przekonaniu istnieje wąski margines zasad, które pozwalają nam ingerować w cudzą kulturę z całą świadomością, że łamiemy uświęcone obyczaje. Powtarzam: wąski.
Miejsce z jakiego oceniamy/wstrzymujemy się od oceny nie ma znaczenia. Przemoc wobec dzieci pozostanie złem bez względu na to gdzie się dokonuje i kto ją sankcjonuje.
no to sam sobie przeczysz...
"Islam jest religią opartą na nietolerancji wyłącznie według zachodniego modelu tolerancji - ale czy jedynie słusznego?"
to samo jak mi sie zdaje mozna odniesc do spraw dzieci. a jesli nie mozna to znaczy, ze nietolerancja w ich wydaniu jest zla bez wzglesu na miejsce.
dobro i zlo to pojecia wzgledne i zalezne od danej kultury, tradycji, regionu. do momentu az ktos wyrznie Ci rodzine lub wyrucha dziecko.
nie potknalem sie myslowo - po naszemu - czyli bez zabojstw honorowych, bez zabijania niewiernych i bez ruchania dzieci. tak rozumiem po naszemu. nie tak jak prezes.
Miejsce z jakiego oceniamy/wstrzymujemy się od oceny nie ma znaczenia. Przemoc wobec dzieci pozostanie złem bez względu na to gdzie się dokonuje i kto ją sankcjonuje.
no to sam sobie przeczysz...
"Islam jest religią opartą na nietolerancji wyłącznie według zachodniego modelu tolerancji - ale czy jedynie słusznego?"
to samo jak mi sie zdaje mozna odniesc do spraw dzieci. a jesli nie mozna to znaczy, ze nietolerancja w ich wydaniu jest zla bez wzglesu na miejsce.
dobro i zlo to pojecia wzgledne i zalezne od danej kultury, tradycji, regionu. do momentu az ktos wyrznie Ci rodzine lub wyrucha dziecko.
nie potknalem sie myslowo - po naszemu - czyli bez zabojstw honorowych, bez zabijania niewiernych i bez ruchania dzieci. tak rozumiem po naszemu. nie tak jak prezes.
ich kultura, ich tolerancja? ok - ale u nich.
Miejsce z jakiego oceniamy/wstrzymujemy się od oceny nie ma znaczenia. Przemoc wobec dzieci pozostanie złem bez względu na to gdzie się dokonuje i kto ją sankcjonuje.
u nas niech bedzie po naszemu.
Potraktuję to jako potknięcie myślowe. No bo po naszemu to znaczy po jakiemu? Po "polskiemu"? Tę ideę kojarzyłbym raczej z pewnym panem prezesem, aniżeli z Tobą.
Na marginesie dodam, że nieustająco wkurza mnie wprowadzony przez rząd francuski zakaz zasłaniania twarzy przez muzułmanki. Zasada świeckości państwa jest tam posunięta do granic fanatyzmu ocierającego się o faszyzm.