Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 90
Nie ma tam instytucji powołującej dogmaty.
Rany, ludzie, czy nawet seria zdjęć erotycznych - całkiem zresztą udanych - musi od razu prowadzić do słownego politycznego mordobicia na AT ?
Co się z Wami ostatnimi czasy porobiło ??
policje moralne nie moga sie pogodzic z tym, ze dla innych seks to nie tylko pidzama, zgaszone swiatlo i kalendarzyk.
edit
juz mi wystarczy...pa pa
Rany, ludzie, czy nawet seria zdjęć erotycznych - całkiem zresztą udanych - musi od razu prowadzić do słownego politycznego mordobicia na AT ?
Co się z Wami ostatnimi czasy porobiło ??
policje moralne nie moga sie pogodzic z tym, ze dla innych seks to nie tylko pidzama, zgaszone swiatlo i kalendarzyk.
edit
juz mi wystarczy...pa pa
No tak, bo hinduistyczne religie są oparte na doświadczeniu i nie ma tam nakazu, że Bóg jest postacią w którą trzeba koniecznie wierzyć.
Nie ma tam instytucji powołującej dogmaty.
Skoro hinduizm jest taki fajny, to czemu los wykorzystywanych dzieci jest tam taki tragiczny (w porównaniu do "Polski katolickiej"), bo pewnie są jeszcze gorsze miejsca dla dzieci niż Indie. Wytłumaczcie mi filozofowie AT.
No tak, bo hinduistyczne religie są oparte na doświadczeniu i nie ma tam nakazu, że Bóg jest postacią w którą trzeba koniecznie wierzyć.
Nie ma tam instytucji powołującej dogmaty.
Skoro hinduizm jest taki fajny, to czemu los wykorzystywanych dzieci jest tam taki tragiczny (w porównaniu do "Polski katolickiej"), bo pewnie są jeszcze gorsze miejsca dla dzieci niż Indie. Wytłumaczcie mi filozofowie AT.
...
byles juz w Berlinie?
ich kultura, ich tolerancja? ok - ale u nich. to chyba zrozumiale? u nas niech bedzie po naszemu.
@jac - Indie to nie tylko hinduizm ( duzo muzulmanow tam tez jest, miedzy innymi) ale to o czym piszesz to nie feler religii - to wina tych co sobie morde religia wycieraja. takich pelno wszedzie, chocby w naszej katolickiej Polsce.
ucziwie sprawe stawiaja tylko muzulmanie: dzieci mozna ruchac i zabijac jesli przynosza wstyd.
...
byles juz w Berlinie?
ich kultura, ich tolerancja? ok - ale u nich. to chyba zrozumiale? u nas niech bedzie po naszemu.
@jac - Indie to nie tylko hinduizm ( duzo muzulmanow tam tez jest, miedzy innymi) ale to o czym piszesz to nie feler religii - to wina tych co sobie morde religia wycieraja. takich pelno wszedzie, chocby w naszej katolickiej Polsce.
ucziwie sprawe stawiaja tylko muzulmanie: dzieci mozna ruchac i zabijac jesli przynosza wstyd.
ich kultura, ich tolerancja? ok - ale u nich.
Miejsce z jakiego oceniamy/wstrzymujemy się od oceny nie ma znaczenia. Przemoc wobec dzieci pozostanie złem bez względu na to gdzie się dokonuje i kto ją sankcjonuje.
u nas niech bedzie po naszemu.
Potraktuję to jako potknięcie myślowe. No bo po naszemu to znaczy po jakiemu? Po "polskiemu"? Tę ideę kojarzyłbym raczej z pewnym panem prezesem, aniżeli z Tobą.
Na marginesie dodam, że nieustająco wkurza mnie wprowadzony przez rząd francuski zakaz zasłaniania twarzy przez muzułmanki. Zasada świeckości państwa jest tam posunięta do granic fanatyzmu ocierającego się o faszyzm.
ich kultura, ich tolerancja? ok - ale u nich.
Miejsce z jakiego oceniamy/wstrzymujemy się od oceny nie ma znaczenia. Przemoc wobec dzieci pozostanie złem bez względu na to gdzie się dokonuje i kto ją sankcjonuje.
u nas niech bedzie po naszemu.
Potraktuję to jako potknięcie myślowe. No bo po naszemu to znaczy po jakiemu? Po "polskiemu"? Tę ideę kojarzyłbym raczej z pewnym panem prezesem, aniżeli z Tobą.
Na marginesie dodam, że nieustająco wkurza mnie wprowadzony przez rząd francuski zakaz zasłaniania twarzy przez muzułmanki. Zasada świeckości państwa jest tam posunięta do granic fanatyzmu ocierającego się o faszyzm.
Miejsce z jakiego oceniamy/wstrzymujemy się od oceny nie ma znaczenia. Przemoc wobec dzieci pozostanie złem bez względu na to gdzie się dokonuje i kto ją sankcjonuje.
no to sam sobie przeczysz...
"Islam jest religią opartą na nietolerancji wyłącznie według zachodniego modelu tolerancji - ale czy jedynie słusznego?"
to samo jak mi sie zdaje mozna odniesc do spraw dzieci. a jesli nie mozna to znaczy, ze nietolerancja w ich wydaniu jest zla bez wzglesu na miejsce.
dobro i zlo to pojecia wzgledne i zalezne od danej kultury, tradycji, regionu. do momentu az ktos wyrznie Ci rodzine lub wyrucha dziecko.
nie potknalem sie myslowo - po naszemu - czyli bez zabojstw honorowych, bez zabijania niewiernych i bez ruchania dzieci. tak rozumiem po naszemu. nie tak jak prezes.
Miejsce z jakiego oceniamy/wstrzymujemy się od oceny nie ma znaczenia. Przemoc wobec dzieci pozostanie złem bez względu na to gdzie się dokonuje i kto ją sankcjonuje.
no to sam sobie przeczysz...
"Islam jest religią opartą na nietolerancji wyłącznie według zachodniego modelu tolerancji - ale czy jedynie słusznego?"
to samo jak mi sie zdaje mozna odniesc do spraw dzieci. a jesli nie mozna to znaczy, ze nietolerancja w ich wydaniu jest zla bez wzglesu na miejsce.
dobro i zlo to pojecia wzgledne i zalezne od danej kultury, tradycji, regionu. do momentu az ktos wyrznie Ci rodzine lub wyrucha dziecko.
nie potknalem sie myslowo - po naszemu - czyli bez zabojstw honorowych, bez zabijania niewiernych i bez ruchania dzieci. tak rozumiem po naszemu. nie tak jak prezes.
no to sam sobie przeczysz...
'Islam jest religią opartą na nietolerancji wyłącznie według zachodniego modelu tolerancji - ale czy jedynie słusznego?'
No, tak. Powinienem dodać, że są twarde i nienaruszalne granice, których nie niuansujemy: wykorzystywanie seksualne dzieci, palenie wdów wraz z ciałami mężów, etc. W moim osobistym przekonaniu istnieje wąski margines zasad, które pozwalają nam ingerować w cudzą kulturę z całą świadomością, że łamiemy uświęcone obyczaje. Powtarzam: wąski.
no to sam sobie przeczysz...
'Islam jest religią opartą na nietolerancji wyłącznie według zachodniego modelu tolerancji - ale czy jedynie słusznego?'
No, tak. Powinienem dodać, że są twarde i nienaruszalne granice, których nie niuansujemy: wykorzystywanie seksualne dzieci, palenie wdów wraz z ciałami mężów, etc. W moim osobistym przekonaniu istnieje wąski margines zasad, które pozwalają nam ingerować w cudzą kulturę z całą świadomością, że łamiemy uświęcone obyczaje. Powtarzam: wąski.
@jac - Indie to nie tylko hinduizm ( duzo muzulmanow tam tez jest, miedzy innymi) .
jak najbardziej hinduizm - ok. 80% (tu wchodzą też takie wierzenia jaki buddyzm, wedyzm itd)
zresztą ten hinduizm ciężko nazwać religią, z uwagi na wielość różnych - luźnych wierzeń, generalnie człowiek skupia się na sobie, a obok choćby się mordowali, byle bym miał kadzidełko, a resztę mam w dupie ...
a muzułmanów tam jak kot napłakał ...
@jac - Indie to nie tylko hinduizm ( duzo muzulmanow tam tez jest, miedzy innymi) .
jak najbardziej hinduizm - ok. 80% (tu wchodzą też takie wierzenia jaki buddyzm, wedyzm itd)
zresztą ten hinduizm ciężko nazwać religią, z uwagi na wielość różnych - luźnych wierzeń, generalnie człowiek skupia się na sobie, a obok choćby się mordowali, byle bym miał kadzidełko, a resztę mam w dupie ...
a muzułmanów tam jak kot napłakał ...
No, tak. Powinienem dodać, że są twarde i nienaruszalne granice, których nie niuansujemy.
no. i jesli tak jest to wtedy cala dyskusja jest niepotrzebna a temat sam sie zamyka. czyli - przyjezdza do nas np. Czech i taki oto Czech je knedliczki czy inne zarazy
natomiast jest to niewykonalne w przypadku muzulmanow. ich motywacja i przekonania definitywnie niwecza szanse na wspolzycie obok siebie. ich celem nie jest patrzenie na to co robisz lub nie zwracanie uwagii. ich celem jest zaprowadzenie ich porzadku - niezaleznie gdzie wyladuja. a ten porzadek daaaleko przekracza granice o ktorych wspomniales.
No, tak. Powinienem dodać, że są twarde i nienaruszalne granice, których nie niuansujemy.
no. i jesli tak jest to wtedy cala dyskusja jest niepotrzebna a temat sam sie zamyka. czyli - przyjezdza do nas np. Czech i taki oto Czech je knedliczki czy inne zarazy
natomiast jest to niewykonalne w przypadku muzulmanow. ich motywacja i przekonania definitywnie niwecza szanse na wspolzycie obok siebie. ich celem nie jest patrzenie na to co robisz lub nie zwracanie uwagii. ich celem jest zaprowadzenie ich porzadku - niezaleznie gdzie wyladuja. a ten porzadek daaaleko przekracza granice o ktorych wspomniales.