Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 10
Mira mi brak na takie ujecia
Jechałem ostanio trasą Stolyca-Dancyś i przy samej trasie jest takie zatrzęsienie wierzbowych krajobrazów, żem się zadziwował...
jak ktos szuka plenerów - to proponuję samochodzik i trasa E7...
płaskie horyzonty ? na Podlasiu to norma , tym bardziej chciwie wypatruje się jakichkolwiek pagórków . a'propos -mam też widok z całkiem sporego pagórka
Autor: lippoman
Wierzba i diabeł
Rosła na dróg rozstajach stara i rosochata
Wierzba z dziuplą na chłopa, niska i pękata
Dziuplę tę od lat wielu Rokita zajmował
Dnie w dziupli swojej spędzał bo skarby tu chował
Od czasów pradawnych znane wśród ludu podanie
Mają w wierzbach rozstajnych diabły swoje mieszkanie
Rokita czart polny, swojski, ot cząstka tej płaskiej krainy
Jak brzozy, kamień polny czy stare nadrzeczne młyny
Zrósł się ze swą ojczyzną diablisko przez długie wieki
Najbardziej on sobie ceni spacery brzegiem rzeki
Wyszumiał się w młodości, krwi ludziom napsuł nie mało
Niewiele w nim jednak złości po wiekach pozostało
Dawno już popadł w niełaskę u diabelskiej zwierzchności
Skazany na pobyt w tej ziemi, tu przyjdzie mu złożyć kości
Ścięto wierzbę rozstajną jakoś tak tuż przed zimą
Przebiegnie droga szeroka tą jeszcze spokojną krainą
Wkrótce już sielskie te wioski zmienią swoje oblicze
Sznur aut pędzących, fabryka, zmian tych nawet nie zliczę
Błąka się diabeł bezdomny z workiem na plecach zgarbiony
W starciu z cywilizacją on jest z kretesem zgubiony