mikrofotografia
EOS50E/Rossman200 Zagadka dla biologów. 1-sze ułatwienie, powiększenie 1024x
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 67
a co to liścia pociachałeś ?
szkoda, że nie mogę wrzucać tu mikrofotografii ze swoich mikroskopów elektronowych, niestety wszystkie są juz cyfroweallium
niesamowite są te powiększenia Twoje
a co to liścia pociachałeś ?
szkoda, że nie mogę wrzucać tu mikrofotografii ze swoich mikroskopów elektronowych, niestety wszystkie są juz cyfroweallium
niesamowite są te powiększenia Twoje
jako, że to zagadka była to pozwolę sobie na pytanie jaką nagrodę przewidziałeś dla rbit9n, wszak on pierwszy zgadł był co zacz?
Oczywiście pół litra, tylko nie wiem czy On pije.
jako, że to zagadka była to pozwolę sobie na pytanie jaką nagrodę przewidziałeś dla rbit9n, wszak on pierwszy zgadł był co zacz?
Oczywiście pół litra, tylko nie wiem czy On pije.
jesli chodzi o Jarkowe niby mikroskopowe, to moimi faworytami są pierwsze dwa
A mnie sam mikroskop, choć go nie widziałem.
jesli chodzi o Jarkowe niby mikroskopowe, to moimi faworytami są pierwsze dwa
A mnie sam mikroskop, choć go nie widziałem.
I TO ma nawet aparat!
Otworkowy czy szparkowy, ale aparat
Oczywiście pół litra, tylko nie wiem czy On pije.
wodę piję, jak zwierzę.
To co Wy, liścia od muchy nie odróżniacie?! Mówię, odstawcie te zioła ...
trafne założenie, ale nie do końca, bo widzisz, ja jako zapalony (nomen-omen) zielarz, od razu trafiłem, że to przekrój przez liść.
swoją drogą muszę poszukać o rodziców mojego kajetu do biologii/botaniki, w którym rysowałem wszelakie preparaty, na Culex pipens i Trichomonas vaginlais zaczynając, a na ogonku liściowym Leonurus cardiaca kończąc. ha! do tej pory chyba mam gdzieś sweter z dziurą po floroglucynie.
Oczywiście pół litra, tylko nie wiem czy On pije.
wodę piję, jak zwierzę.
To co Wy, liścia od muchy nie odróżniacie?! Mówię, odstawcie te zioła ...
trafne założenie, ale nie do końca, bo widzisz, ja jako zapalony (nomen-omen) zielarz, od razu trafiłem, że to przekrój przez liść.
swoją drogą muszę poszukać o rodziców mojego kajetu do biologii/botaniki, w którym rysowałem wszelakie preparaty, na Culex pipens i Trichomonas vaginlais zaczynając, a na ogonku liściowym Leonurus cardiaca kończąc. ha! do tej pory chyba mam gdzieś sweter z dziurą po floroglucynie.
...bo mucha ma skrzydełka a to coś ich nie ma
...bo mucha ma skrzydełka a to coś ich nie ma
A w dziób chcesz?
...bo mucha ma skrzydełka a to coś ich nie ma
A w dziób chcesz?
A w dziób chcesz?
mucha dzioba nie ma, tylko aparat gębowy typu ssąco-liżącego. "ssąco-liżący" - ależ to brzmi.
A w dziób chcesz?
mucha dzioba nie ma, tylko aparat gębowy typu ssąco-liżącego. "ssąco-liżący" - ależ to brzmi.
A w dziób chcesz?
mucha dzioba nie ma, tylko aparat gębowy typu ssąco-liżącego. 'ssąco-liżący' - ależ to brzmi.
Lepiej niż drabinowski 'ssąco-ciupciający'.
A w dziób chcesz?
mucha dzioba nie ma, tylko aparat gębowy typu ssąco-liżącego. 'ssąco-liżący' - ależ to brzmi.
Lepiej niż drabinowski 'ssąco-ciupciający'.
W takim razie jak by nie było bliska kuzynka.
W takim razie jak by nie było bliska kuzynka.