Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 13
Natomiast w pozostałych okolicach to niespecjalnie się orientuję, bom miastowy pomimo tego, że Kaszub (na dowód czego mogę okazać czarne podniebienie)
Co do światła i cienia to po raz kolejny biję pokłony! Kiedyś, nie dalej jak 36 godzin temu, łaziliśmy po Lesku w celu pofocenia. No i kątem oka widzę osiedle na tle góry (a że byliśmy na innej górce to wszystko widziałem z góry) oświetlone wiosennym, popołudniowym słońcem. Pierwszy raz w życiu tak podobał mi się wytwór gierkowej architektury. Rzecz w tym, że zanim rozłożyłem Zenka to mi słońce za chmury zaszło i tyle było z focenia... Dwa szlugi wyjarałem w oczekiwaniu na lepsze światło, ale się nie doczekałem
Natomiast, hm, w pewien sposób jestem zadowolony, bo (prawie) udało mi się zmieścić ze światłami i cieniami w jednej klatce
Natomiast bardziej zależało mi właśnie na tej chmurze z przebijającym się z dołu światłem. Może po prostu trza było dłuższy obiektyw założyć i w poziomie spróbować. No, ale wyszło jak wyszło
coś w niej straszy i nie chodzi o te chmury... chmury jak chmury. Raczej ta ciemna plama wbijająca się od lewej strony budzi we mnie lęki. mało sielankowe, mało Malczerowe
PS. poza tym jakoś mi na lewą stronę leci to zdjęcie nie wiem czemu...