Radość tworzenia :)
Mjukaczu na Fuji Superii 200, prawdopodobnie po terminie + laboludki i ich skaner. Moje dziecię w mojej pracowni.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 9
Dobre
Dzięki, szybki jesteś, dopiero co zarzuciłem
Dobre
Dzięki, szybki jesteś, dopiero co zarzuciłem
Widocznie czekałem na to zdjęcie.
Widocznie czekałem na to zdjęcie.
A co tak czysto dookoła? Czy to dopiero początek twórczości?
Różnie z tym bywa. Zwykle po pracy twórczej, szybkiej i intensywnej moje dziecię ląduje pod prysznicem i spływa z niej różnokolorowa woda. Nieraz bywa tak, że skóra w najróżniejszych częściach ciała jeszcze na drugi dzień ma tęczowe zabarwienie
A co tak czysto dookoła? Czy to dopiero początek twórczości?
Różnie z tym bywa. Zwykle po pracy twórczej, szybkiej i intensywnej moje dziecię ląduje pod prysznicem i spływa z niej różnokolorowa woda. Nieraz bywa tak, że skóra w najróżniejszych częściach ciała jeszcze na drugi dzień ma tęczowe zabarwienie