14-09-2011 19:00
Tytuł: Akt z przed lat
Zenit/Helios/?? Ja też kiedyś robiłem akty, choć specyficzne :-)
Komentarze
Marian
Podobnież kiedyś tow. Wiesław
dostał tekst przemówienia z kopią.
Każdą kartkę odczytał dwa razy,
dwa ray zaliczył oklaski i mało kto zauważył.
Dodano: 6 lat temu
gong
Podobnież kiedyś tow. Wiesław dostał tekst przemówienia z kopią. Każdą kartkę odczytał dwa razy, dwa ray zaliczył oklaski i mało kto zauważył.
Dodano: 6 lat temu
implicite
Ależ dyskusja! W dodatku zdublowana. Sami pedagodzy na tym AT. A DAAD ma chyba jakieś fory u superkomendanta, ponieważ to kolejne jego zdjęcie pod którym komentarze są dwa razy.
Dodano: 6 lat temu
gong
Myślałem, ze dzisiaj to już nic mnie nie zaskoczy
Dodano: 6 lat temu
maciusza666
zjebny z rana jak śmietana
Dodano: 14 lat temu
marctwain
A to my mamy prezydenta..? A... to ten z czkawką..chyba.
Może administrator wprowadzi dwa rodzaje komentarzy: merytoryczny (pochwalny v zjebny) i pozostałe?
Może administrator wprowadzi dwa rodzaje komentarzy: merytoryczny (pochwalny v zjebny) i pozostałe?
Dodano: 14 lat temu
maciusza666
Tomek, nie chcę rozpoczynać kolejnego tematu o gołych dupach, ale nikt nie może być poważnym prezydentem, kiedy publicznie odważa się powiedzieć: "Kura nie ptica, Polsza nie zagranica." Bo takie podejście do suwerenności kraju i własne wyczucie wypowiadanych słów to ja mam w wątku o gołych dupach. Wynika więc z tego, że wolę jednak żenujące teksty na dobranoc.
Dodano: 14 lat temu
Yoonson
żenujący tekst na dobranoc...
fiakier napisał(a):
Bo to wicie rozumicie czasem pewnie nie wie który to jego kraj... |
żenujący tekst na dobranoc...
Dodano: 14 lat temu
Yoonson
żenujący tekst na dobranoc...
fiakier napisał(a):
Bo to wicie rozumicie czasem pewnie nie wie który to jego kraj... |
żenujący tekst na dobranoc...
Dodano: 14 lat temu
noritsu-koki
Dodano: 14 lat temu
maciusza666
Ach, wybaczaj jac123. Pomyliłem pokoje. Już wychodzę. Bo gołe dupy to niepolityczny temat, gazy zarówno z nerwami łatwo puścić, przez co i ciężko się robi w powietrzu.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Bo to wicie rozumicie czasem pewnie nie wie który to jego kraj...
| DAAD napisał(a): Kurde, a dzisiaj nawet prezydent nie potrafi zaśpiewać hymnu własnego kraju ![]() |
Bo to wicie rozumicie czasem pewnie nie wie który to jego kraj...
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Bo to wicie rozumicie czasem pewnie nie wie który to jego kraj...
| DAAD napisał(a): Kurde, a dzisiaj nawet prezydent nie potrafi zaśpiewać hymnu własnego kraju ![]() |
Bo to wicie rozumicie czasem pewnie nie wie który to jego kraj...
Dodano: 14 lat temu
DAAD
On od początku jest wątkiem o "dupie Maryni"
| jac123 napisał(a): Przepraszam, ale tu jest wątek o gołej d..., a nie o fletach i pieśniach indiańskich. |
On od początku jest wątkiem o "dupie Maryni"
Dodano: 14 lat temu
DAAD
On od początku jest wątkiem o "dupie Maryni"
| jac123 napisał(a): Przepraszam, ale tu jest wątek o gołej d..., a nie o fletach i pieśniach indiańskich. |
On od początku jest wątkiem o "dupie Maryni"
Dodano: 14 lat temu
jac123
Przepraszam, ale tu jest wątek o gołej d..., a nie o fletach i pieśniach indiańskich.
| maciusza666 napisał(a): Flety ... |
Przepraszam, ale tu jest wątek o gołej d..., a nie o fletach i pieśniach indiańskich.
Dodano: 14 lat temu
jac123
Przepraszam, ale tu jest wątek o gołej d..., a nie o fletach i pieśniach indiańskich.
| maciusza666 napisał(a): Flety ... |
Przepraszam, ale tu jest wątek o gołej d..., a nie o fletach i pieśniach indiańskich.
Dodano: 14 lat temu
DAAD
Kurde, a dzisiaj nawet prezydent nie potrafi zaśpiewać hymnu własnego kraju
Dodano: 14 lat temu
maciusza666
Flety odgrywały kiedyś ważną rolę w zalotach, grając na instrumencie zdobywano względy u kobiet i podlotek, nawet u tych najbardziej zatwardziałych. Każdy wojownik śpiewał własną pieść grając na flecie, które później nad lasem unosił wiatr. Potem z dźwięków narodziły się duchy wszystkich zwierząt. Aby odkryć swoją prawdziwą pieśń, młody wojownik musiał samotnie odbyć wędrówkę do lasu i pozostawał tam dotąd, aż nie usłyszał wołania wiatru niosącego jego prawdziwą pieśń.
Dodano: 14 lat temu
DAAD
Coś takiego?
| maciusza666 napisał(a): Alaskańscy indianie wierzyli kiedyś, że dźwięki wydawane przez flety, to śpiew duchów. |
Coś takiego?
Dodano: 14 lat temu
DAAD
Coś takiego?
| maciusza666 napisał(a): Alaskańscy indianie wierzyli kiedyś, że dźwięki wydawane przez flety, to śpiew duchów. |
Coś takiego?
Dodano: 14 lat temu
jac123
Jakie tam osobiste wycieczki? Normalne pytanie, na które nerwowo (aczkolwiek typowo dla naszej kartoflandi) zareagowałeś. Na AT są również ludzie spoza granic naszego kraju, niewierzący itp.
Przypomniała mi się natomiast historyjka opisywana w GW jak to do Gdańska przy był młody Anglik , którego bardzo cieszyła procesja z okazji bodajże Bożego Ciała, aczkolwiek nie wiedział o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego ci ludzie tak chodzą. Sytuacja mało prawdopodobna (ale chyba, jak widać możliwa) z tego względu, że w takiej Irlandii jest trochę katolików, ale widać tamten Anglik niewiele podróżował po wyspie. Nie dziwmy się więc.
ps. DAAD, nie wiesz że pod zdjęciami gołych dup jest zawsze najwięcej komentarzy?!
Przypomniała mi się natomiast historyjka opisywana w GW jak to do Gdańska przy był młody Anglik , którego bardzo cieszyła procesja z okazji bodajże Bożego Ciała, aczkolwiek nie wiedział o co w tym wszystkim chodzi i dlaczego ci ludzie tak chodzą. Sytuacja mało prawdopodobna (ale chyba, jak widać możliwa) z tego względu, że w takiej Irlandii jest trochę katolików, ale widać tamten Anglik niewiele podróżował po wyspie. Nie dziwmy się więc.
ps. DAAD, nie wiesz że pod zdjęciami gołych dup jest zawsze najwięcej komentarzy?!
Dodano: 14 lat temu
maciusza666
Alaskańscy indianie wierzyli kiedyś, że dźwięki wydawane przez flety, to śpiew duchów.
Dodano: 14 lat temu
DAAD
KOCHANI!!! zdjęcie malucha na łące spowodowało 76 komentarzy. Czy to jest normalne?
Dodano: 14 lat temu
MartaW
o rety!
Dodano: 14 lat temu
janykiel
No tak... należało się spodziewać, że zacznie się wycieczkowanie osobiste. Tak, mieszkam w Polsce i tak się składa, że patrzę na świat swoimi oczyma, bez pośrednictwa uprzedzeń i stereotypów. Tak, wiem co to Boże Ciało i wiem, że uprzednie i zgodne z prawem uzgadnianie tras procesji nie jest standardem w Polsce. Z mojej strony eot. Nie lubię, kiedy rozmowa schodzi z faktów na domniemania i argumenty ad personam.
jac123 napisał(a):
Mówię np. o procesjach Bożego Ciała (jeśli wiesz co to). Czy Ty mieszkasz w Polsce? |
No tak... należało się spodziewać, że zacznie się wycieczkowanie osobiste. Tak, mieszkam w Polsce i tak się składa, że patrzę na świat swoimi oczyma, bez pośrednictwa uprzedzeń i stereotypów. Tak, wiem co to Boże Ciało i wiem, że uprzednie i zgodne z prawem uzgadnianie tras procesji nie jest standardem w Polsce. Z mojej strony eot. Nie lubię, kiedy rozmowa schodzi z faktów na domniemania i argumenty ad personam.
Dodano: 14 lat temu
janykiel
No tak... należało się spodziewać, że zacznie się wycieczkowanie osobiste. Tak, mieszkam w Polsce i tak się składa, że patrzę na świat swoimi oczyma, bez pośrednictwa uprzedzeń i stereotypów. Tak, wiem co to Boże Ciało i wiem, że uprzednie i zgodne z prawem uzgadnianie tras procesji nie jest standardem w Polsce. Z mojej strony eot. Nie lubię, kiedy rozmowa schodzi z faktów na domniemania i argumenty ad personam.
jac123 napisał(a):
Mówię np. o procesjach Bożego Ciała (jeśli wiesz co to). Czy Ty mieszkasz w Polsce? |
No tak... należało się spodziewać, że zacznie się wycieczkowanie osobiste. Tak, mieszkam w Polsce i tak się składa, że patrzę na świat swoimi oczyma, bez pośrednictwa uprzedzeń i stereotypów. Tak, wiem co to Boże Ciało i wiem, że uprzednie i zgodne z prawem uzgadnianie tras procesji nie jest standardem w Polsce. Z mojej strony eot. Nie lubię, kiedy rozmowa schodzi z faktów na domniemania i argumenty ad personam.
Dodano: 14 lat temu
jac123
Mówię np. o procesjach Bożego Ciała (jeśli wiesz co to). Czy Ty mieszkasz w Polsce?
janykiel napisał(a):
Żartujesz, prawda? O jakich wydarzeniach mówisz? Jeśli o procesji św. Stanisława w Krakowie i tym podobnych to może. ![]() |
Mówię np. o procesjach Bożego Ciała (jeśli wiesz co to). Czy Ty mieszkasz w Polsce?
Dodano: 14 lat temu
jac123
Mówię np. o procesjach Bożego Ciała (jeśli wiesz co to). Czy Ty mieszkasz w Polsce?
janykiel napisał(a):
Żartujesz, prawda? O jakich wydarzeniach mówisz? Jeśli o procesji św. Stanisława w Krakowie i tym podobnych to może. ![]() |
Mówię np. o procesjach Bożego Ciała (jeśli wiesz co to). Czy Ty mieszkasz w Polsce?
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Żartujesz, prawda? O jakich wydarzeniach mówisz? Jeśli o procesji św. Stanisława w Krakowie i tym podobnych to może.
| jac123 napisał(a): Oczywiście, że są zgłaszane. W każdej uczestniczy nawet policja, która kieruje ruchem. Sami się tak zjawiają? |
Żartujesz, prawda? O jakich wydarzeniach mówisz? Jeśli o procesji św. Stanisława w Krakowie i tym podobnych to może.
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Żartujesz, prawda? O jakich wydarzeniach mówisz? Jeśli o procesji św. Stanisława w Krakowie i tym podobnych to może.
| jac123 napisał(a): Oczywiście, że są zgłaszane. W każdej uczestniczy nawet policja, która kieruje ruchem. Sami się tak zjawiają? |
Żartujesz, prawda? O jakich wydarzeniach mówisz? Jeśli o procesji św. Stanisława w Krakowie i tym podobnych to może.
Dodano: 14 lat temu
jac123
Oczywiście, że są zgłaszane. W każdej uczestniczy nawet policja, która kieruje ruchem. Sami się tak zjawiają?
Dodano: 14 lat temu
janykiel
No ja wiem, jakie są przepisy. Próbujesz mi udowodnić, że skoro są, to są przestrzegane? Rzecz w tym, że nie są przestrzegane nagminnie. Nic mi do parad, demonstracji, procesji i innych wystąpień o ile są legalne i zgłoszone.
Dodano: 14 lat temu
jac123
Nie wiem co tam w tej administracji robiłeś ale cyt. z ustawy:
"2. Publiczne sprawowanie kultu nie wymaga zawiadomienia, jeżeli odbywa się:
1) w kościołach, kaplicach, budynkach kościelnych i na gruntach kościelnych oraz w innych pomieszczeniach służących katechizacji lub organizacjom kościelnym,
2) w innych miejscach, z wyłączeniem dróg i placów publicznych oraz pomieszczeń użyteczności publicznej; publiczne sprawowanie kultu na drogach, placach publicznych oraz w pomieszczeniach użyteczności publicznej podlega uzgodnieniu z właściwym organem sprawującym zarząd lub upoważnionym do dysponowania nimi."
i jeszcze:
"1. Trasa i czas procesji lub pielgrzymki na drogach publicznych podlega uzgodnieniu z:
1) terenowym organem administracji państwowej stopnia podstawowego, jeżeli trasa przebiega w obrębie gminy, miasta lub dzielnicy miasta,
2) wojewodą lub prezydentem m. st. Warszawy, m. Krakowa albo m. Łodzi, jeżeli trasa przebiega w obrębie województwa,
3) wojewodą lub prezydentem m. st. Warszawy, m. Krakowa albo m. Łodzi, właściwym ze względu na miejsce organizowania pielgrzymki, w przypadku gdy trasa przekracza teren jednego województwa."
Rozumiem, że twoje oburzenie powodują również wszelkiej maści parady gejów i lesbijek, trnasów itp itd, a chłopcy z młodzieży wszechpolskiej nie są zobligowani do ich szanowania, skoro odbywają się w przestrzeni publicznej.
| janykiel napisał(a): Moment moment... Procesja odbywała się w przestrzeni publicznej, każdy może w niej być. I tak jest nadużyciem, że procesje i tym podobne wydarzenia odbywają się bez żadnych procedur administracyjnych. Ot, 200 osób wychodzi na ulicę i ją blokuje. A świętość jest wewnętrzną sprawą instytucji i społeczności, która ją wyznaje. Nikt na zewnątrz, szczególnie wobec prawa nie powinien być obligowany i zmuszany do jej szanowania... |
Nie wiem co tam w tej administracji robiłeś ale cyt. z ustawy:
"2. Publiczne sprawowanie kultu nie wymaga zawiadomienia, jeżeli odbywa się:
1) w kościołach, kaplicach, budynkach kościelnych i na gruntach kościelnych oraz w innych pomieszczeniach służących katechizacji lub organizacjom kościelnym,
2) w innych miejscach, z wyłączeniem dróg i placów publicznych oraz pomieszczeń użyteczności publicznej; publiczne sprawowanie kultu na drogach, placach publicznych oraz w pomieszczeniach użyteczności publicznej podlega uzgodnieniu z właściwym organem sprawującym zarząd lub upoważnionym do dysponowania nimi."
i jeszcze:
"1. Trasa i czas procesji lub pielgrzymki na drogach publicznych podlega uzgodnieniu z:
1) terenowym organem administracji państwowej stopnia podstawowego, jeżeli trasa przebiega w obrębie gminy, miasta lub dzielnicy miasta,
2) wojewodą lub prezydentem m. st. Warszawy, m. Krakowa albo m. Łodzi, jeżeli trasa przebiega w obrębie województwa,
3) wojewodą lub prezydentem m. st. Warszawy, m. Krakowa albo m. Łodzi, właściwym ze względu na miejsce organizowania pielgrzymki, w przypadku gdy trasa przekracza teren jednego województwa."
Rozumiem, że twoje oburzenie powodują również wszelkiej maści parady gejów i lesbijek, trnasów itp itd, a chłopcy z młodzieży wszechpolskiej nie są zobligowani do ich szanowania, skoro odbywają się w przestrzeni publicznej.
Dodano: 14 lat temu
jac123
Nie wiem co tam w tej administracji robiłeś ale cyt. z ustawy:
"2. Publiczne sprawowanie kultu nie wymaga zawiadomienia, jeżeli odbywa się:
1) w kościołach, kaplicach, budynkach kościelnych i na gruntach kościelnych oraz w innych pomieszczeniach służących katechizacji lub organizacjom kościelnym,
2) w innych miejscach, z wyłączeniem dróg i placów publicznych oraz pomieszczeń użyteczności publicznej; publiczne sprawowanie kultu na drogach, placach publicznych oraz w pomieszczeniach użyteczności publicznej podlega uzgodnieniu z właściwym organem sprawującym zarząd lub upoważnionym do dysponowania nimi."
i jeszcze:
"1. Trasa i czas procesji lub pielgrzymki na drogach publicznych podlega uzgodnieniu z:
1) terenowym organem administracji państwowej stopnia podstawowego, jeżeli trasa przebiega w obrębie gminy, miasta lub dzielnicy miasta,
2) wojewodą lub prezydentem m. st. Warszawy, m. Krakowa albo m. Łodzi, jeżeli trasa przebiega w obrębie województwa,
3) wojewodą lub prezydentem m. st. Warszawy, m. Krakowa albo m. Łodzi, właściwym ze względu na miejsce organizowania pielgrzymki, w przypadku gdy trasa przekracza teren jednego województwa."
Rozumiem, że twoje oburzenie powodują również wszelkiej maści parady gejów i lesbijek, trnasów itp itd, a chłopcy z młodzieży wszechpolskiej nie są zobligowani do ich szanowania, skoro odbywają się w przestrzeni publicznej.
| janykiel napisał(a): Moment moment... Procesja odbywała się w przestrzeni publicznej, każdy może w niej być. I tak jest nadużyciem, że procesje i tym podobne wydarzenia odbywają się bez żadnych procedur administracyjnych. Ot, 200 osób wychodzi na ulicę i ją blokuje. A świętość jest wewnętrzną sprawą instytucji i społeczności, która ją wyznaje. Nikt na zewnątrz, szczególnie wobec prawa nie powinien być obligowany i zmuszany do jej szanowania... |
Nie wiem co tam w tej administracji robiłeś ale cyt. z ustawy:
"2. Publiczne sprawowanie kultu nie wymaga zawiadomienia, jeżeli odbywa się:
1) w kościołach, kaplicach, budynkach kościelnych i na gruntach kościelnych oraz w innych pomieszczeniach służących katechizacji lub organizacjom kościelnym,
2) w innych miejscach, z wyłączeniem dróg i placów publicznych oraz pomieszczeń użyteczności publicznej; publiczne sprawowanie kultu na drogach, placach publicznych oraz w pomieszczeniach użyteczności publicznej podlega uzgodnieniu z właściwym organem sprawującym zarząd lub upoważnionym do dysponowania nimi."
i jeszcze:
"1. Trasa i czas procesji lub pielgrzymki na drogach publicznych podlega uzgodnieniu z:
1) terenowym organem administracji państwowej stopnia podstawowego, jeżeli trasa przebiega w obrębie gminy, miasta lub dzielnicy miasta,
2) wojewodą lub prezydentem m. st. Warszawy, m. Krakowa albo m. Łodzi, jeżeli trasa przebiega w obrębie województwa,
3) wojewodą lub prezydentem m. st. Warszawy, m. Krakowa albo m. Łodzi, właściwym ze względu na miejsce organizowania pielgrzymki, w przypadku gdy trasa przekracza teren jednego województwa."
Rozumiem, że twoje oburzenie powodują również wszelkiej maści parady gejów i lesbijek, trnasów itp itd, a chłopcy z młodzieży wszechpolskiej nie są zobligowani do ich szanowania, skoro odbywają się w przestrzeni publicznej.
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
a teraz ciekawostka, porównajcie drugiego diabła od prawej
z jegomościem pierwszym z prawej.
i to moim zdaniem jest prawdziwy skandal!
z jegomościem pierwszym z prawej.
i to moim zdaniem jest prawdziwy skandal!
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Fiakier, chciałbym, żebyśmy się dobrze zrozumieli. Ja jedynie kwestionuję angażowanie Państwa w obronę czyichś wierzeń. Osobna kwestia to wywieranie presji na TVP przez Kościół, bojkotowanie TVP przez urażonych wiernych, pikietowanie, nagłaśnianie itp. Kłopot w tym, że kiedy aparat Państwa się za to bierze (vide: komisja sejmowa) to zaczyna być niebezpieczne. Darski ma prawo zachowywać się idiotycznie, katolicy mają prawo nie akceptować tego i protestować. TVP ma prawo go zatrudnić, a ja mam prawo twierdzić, że TVP nie powinna zatrudniać zidiociałych celebrytów za moją kasę. Ale nie uważam, że z tego powodu Państwo musi kogoś sądzić. Pilnie patrzę i zastanowię się, na kogo oddam swój głos.
Moje rozumienie wolności jest takie, że jest nie tylko "do" ale i "od". Ktoś ma prawo do wyznawania czego chce, ale ja mam prawo do bycia wolnym od jego wyznawania. Nie sortuję ludzi wg wiary, nie pytam o to na wejściu. Nie hołduję zasadzie: bez Boga ani do proga (jakie to pełne chrześcijańskiej miłości, prawda?). Po prostu nie wartościuję ludzi w taki sposób.
Osobna kwestia do postępująca w nowoczesnej Europie totalitaryzacja dyskusji publicznej powodująca piętnowanie tylko wybranych postaw i poglądów, przy jednoczesnej pełnej swobodzie w prezentacji innych. Stąd rozumiem pewną nadwrażliwość wyrażającą się w tym co piszesz (KATOLE MORDA W KUBEŁ). Otóż nie, nie w kubeł. Nikt nie w kubeł. Rzekłem, kłaniam.
Moje rozumienie wolności jest takie, że jest nie tylko "do" ale i "od". Ktoś ma prawo do wyznawania czego chce, ale ja mam prawo do bycia wolnym od jego wyznawania. Nie sortuję ludzi wg wiary, nie pytam o to na wejściu. Nie hołduję zasadzie: bez Boga ani do proga (jakie to pełne chrześcijańskiej miłości, prawda?). Po prostu nie wartościuję ludzi w taki sposób.
Osobna kwestia do postępująca w nowoczesnej Europie totalitaryzacja dyskusji publicznej powodująca piętnowanie tylko wybranych postaw i poglądów, przy jednoczesnej pełnej swobodzie w prezentacji innych. Stąd rozumiem pewną nadwrażliwość wyrażającą się w tym co piszesz (KATOLE MORDA W KUBEŁ). Otóż nie, nie w kubeł. Nikt nie w kubeł. Rzekłem, kłaniam.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Twoje prawo - na siłę nie będę Cię przekonywał.
Wybacz, ale staram się z drobnych uprzejmości nie rezygnować - to już moje prawo.
Miłego dnia...
yoonson napisał(a):
nie wierzę w szczerość takiego pozdrowienia... (...) |
Twoje prawo - na siłę nie będę Cię przekonywał.
| yoonson napisał(a): (...) więc lepiej mnie nie pozdrawiaj. |
Wybacz, ale staram się z drobnych uprzejmości nie rezygnować - to już moje prawo.
Miłego dnia...
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Twoje prawo - na siłę nie będę Cię przekonywał.
Wybacz, ale staram się z drobnych uprzejmości nie rezygnować - to już moje prawo.
Miłego dnia...
yoonson napisał(a):
nie wierzę w szczerość takiego pozdrowienia... (...) |
Twoje prawo - na siłę nie będę Cię przekonywał.
| yoonson napisał(a): (...) więc lepiej mnie nie pozdrawiaj. |
Wybacz, ale staram się z drobnych uprzejmości nie rezygnować - to już moje prawo.
Miłego dnia...
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
a na przykład redagowanie skinowskiego fanzinu przez p. Farfała? groźne było czy nie?
| jarek napisał: Dla mnie groźniejsze są zabobony KK. |
a na przykład redagowanie skinowskiego fanzinu przez p. Farfała? groźne było czy nie?
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
a na przykład redagowanie skinowskiego fanzinu przez p. Farfała? groźne było czy nie?
| jarek napisał: Dla mnie groźniejsze są zabobony KK. |
a na przykład redagowanie skinowskiego fanzinu przez p. Farfała? groźne było czy nie?
Dodano: 14 lat temu
Yoonson
nie wierzę w szczerość takiego pozdrowienia...
więc lepiej mnie nie pozdrawiaj.
| fiakier napisał(a): chyba lepiej (pozdrowić) a nie parę wyzwisk - ja nie jestem artystą. |
nie wierzę w szczerość takiego pozdrowienia...
więc lepiej mnie nie pozdrawiaj.
Dodano: 14 lat temu
Yoonson
nie wierzę w szczerość takiego pozdrowienia...
więc lepiej mnie nie pozdrawiaj.
| fiakier napisał(a): chyba lepiej (pozdrowić) a nie parę wyzwisk - ja nie jestem artystą. |
nie wierzę w szczerość takiego pozdrowienia...
więc lepiej mnie nie pozdrawiaj.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
To "nakręcacie" troszeczkę na wyrost, ale zgadzam się, że sąd w takich sytuacjach stanowi raczej reklamę "Pana Artysty" niż realną drogę do uniknięcia takich sytuacji. Obawiam się jednak, że próba choćby wyniesienia delikwenta zakłócającego procesję zakończyłaby się świętym oburzeniem innych "Panów Artystów" na agresywnych katoli.
Niemniej zgadzam się, że sąd nie jest najlepszym miejscem do załatwiania takich spraw.
Deklarację powyższą przyjmuję z prawdziwą ulgą, że jeszcze są ludzie którzy nie mają potrzeby zdobywania reklamy tanim kosztem.
Piszesz, że nie jesteś wierzący i nie mam do Ciebie o to pretensji. Jeżeli zechcesz - przyjmij od wierzącego pozdrowienia bez żadnych podtekstów.
Dziękuję za wyważoną i sensowną wypowiedź.
| dadanmafak napisał(a): (...) a wierzacy powinni raczej patrzec na to z politowaniem i chyba mu wspolczuc a nie dochodzic swoich (swoich czy boskich) praw w sadzie? sami sie nakrecacie bo gdyby ciagania po sadach nie bylo to i rozglosu by nie bylo a na arcydziela typu gacie na krzyzu nikt nawet by nie splunal. (...) |
To "nakręcacie" troszeczkę na wyrost, ale zgadzam się, że sąd w takich sytuacjach stanowi raczej reklamę "Pana Artysty" niż realną drogę do uniknięcia takich sytuacji. Obawiam się jednak, że próba choćby wyniesienia delikwenta zakłócającego procesję zakończyłaby się świętym oburzeniem innych "Panów Artystów" na agresywnych katoli.
Niemniej zgadzam się, że sąd nie jest najlepszym miejscem do załatwiania takich spraw.
| dadanmafak napisał(a): (...) ja nie jestem wierzacy ale nie robie zadnych prac o tematyce "religinej" mimo, ze wiele rzeczy mi sie nie podoba (moze nie tyle w samej religii co w pastrzach wkladajacych rece w portfele i majtki dziecece) ale jakos podskornie czuje zalosnosc takiej pracy. bylaby po prostu kolejnym pomiotem niskich lotow za ktora pewnie trafilbym do sadu. i dzieki temu bylbym w gazecie... dziekuje ![]() |
Deklarację powyższą przyjmuję z prawdziwą ulgą, że jeszcze są ludzie którzy nie mają potrzeby zdobywania reklamy tanim kosztem.
Piszesz, że nie jesteś wierzący i nie mam do Ciebie o to pretensji. Jeżeli zechcesz - przyjmij od wierzącego pozdrowienia bez żadnych podtekstów.
Dziękuję za wyważoną i sensowną wypowiedź.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
To "nakręcacie" troszeczkę na wyrost, ale zgadzam się, że sąd w takich sytuacjach stanowi raczej reklamę "Pana Artysty" niż realną drogę do uniknięcia takich sytuacji. Obawiam się jednak, że próba choćby wyniesienia delikwenta zakłócającego procesję zakończyłaby się świętym oburzeniem innych "Panów Artystów" na agresywnych katoli.
Niemniej zgadzam się, że sąd nie jest najlepszym miejscem do załatwiania takich spraw.
Deklarację powyższą przyjmuję z prawdziwą ulgą, że jeszcze są ludzie którzy nie mają potrzeby zdobywania reklamy tanim kosztem.
Piszesz, że nie jesteś wierzący i nie mam do Ciebie o to pretensji. Jeżeli zechcesz - przyjmij od wierzącego pozdrowienia bez żadnych podtekstów.
Dziękuję za wyważoną i sensowną wypowiedź.
| dadanmafak napisał(a): (...) a wierzacy powinni raczej patrzec na to z politowaniem i chyba mu wspolczuc a nie dochodzic swoich (swoich czy boskich) praw w sadzie? sami sie nakrecacie bo gdyby ciagania po sadach nie bylo to i rozglosu by nie bylo a na arcydziela typu gacie na krzyzu nikt nawet by nie splunal. (...) |
To "nakręcacie" troszeczkę na wyrost, ale zgadzam się, że sąd w takich sytuacjach stanowi raczej reklamę "Pana Artysty" niż realną drogę do uniknięcia takich sytuacji. Obawiam się jednak, że próba choćby wyniesienia delikwenta zakłócającego procesję zakończyłaby się świętym oburzeniem innych "Panów Artystów" na agresywnych katoli.
Niemniej zgadzam się, że sąd nie jest najlepszym miejscem do załatwiania takich spraw.
| dadanmafak napisał(a): (...) ja nie jestem wierzacy ale nie robie zadnych prac o tematyce "religinej" mimo, ze wiele rzeczy mi sie nie podoba (moze nie tyle w samej religii co w pastrzach wkladajacych rece w portfele i majtki dziecece) ale jakos podskornie czuje zalosnosc takiej pracy. bylaby po prostu kolejnym pomiotem niskich lotow za ktora pewnie trafilbym do sadu. i dzieki temu bylbym w gazecie... dziekuje ![]() |
Deklarację powyższą przyjmuję z prawdziwą ulgą, że jeszcze są ludzie którzy nie mają potrzeby zdobywania reklamy tanim kosztem.
Piszesz, że nie jesteś wierzący i nie mam do Ciebie o to pretensji. Jeżeli zechcesz - przyjmij od wierzącego pozdrowienia bez żadnych podtekstów.
Dziękuję za wyważoną i sensowną wypowiedź.
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
ale jakbyś się Hubercie wypromował (tu daję zawadiackie mrugnięcie okiem).
aloha!
aloha!
Dodano: 14 lat temu
jarek
Dla mnie groźniejsze są zabobony KK.
| "Obecna sytuacja w Telewizji Polskiej SA stwarza poważne zagrożenie dla ładu demokratycznego w Polsce - uznała sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu. I przyjęła uchwałę potępiającą zarząd TVP za zatrudnienie w jednym z programów Adama Darskiego "Nergala"." |
Dla mnie groźniejsze są zabobony KK.
Dodano: 14 lat temu
jarek
Dla mnie groźniejsze są zabobony KK.
| "Obecna sytuacja w Telewizji Polskiej SA stwarza poważne zagrożenie dla ładu demokratycznego w Polsce - uznała sejmowa Komisja Kultury i Środków Przekazu. I przyjęła uchwałę potępiającą zarząd TVP za zatrudnienie w jednym z programów Adama Darskiego "Nergala"." |
Dla mnie groźniejsze są zabobony KK.
Dodano: 14 lat temu
dadanmafak
ale w czym w ogole problem? mi sie wydaje, ze dla kazdego z odpowiednim ilorazem inteligencji systuacja jest klarowna:
"artysta" czy inny "mysliciel" sam sobie wystawia swiadectwo jesli "napastuje" jakas religie lub jej symbole. zazwyczaj sa emanacje kompleksow lub ogolnej inteligencji na poziomie biedronki
a wierzacy powinni raczej patrzec na to z politowaniem i chyba mu wspolczuc a nie dochodzic swoich (swoich czy boskich) praw w sadzie? sami sie nakrecacie bo gdyby ciagania po sadach nie bylo to i rozglosu by nie bylo a na arcydziela typu gacie na krzyzu nikt nawet by nie splunal.
sam Nergal czy jak mu tam wlasnie podziekowal (szczerza jak sadze) za ogromna dawke darmowej reklamy. inaczej skonczyloby sie to tak, ze pieciu fanow zrezygnowaloby z chodzenia na jego koncerty. a dzisiaj ma program w telewizji, dokladnie dzieki temu "rozdmuchaniu"
ja nie jestem wierzacy ale nie robie zadnych prac o tematyce "religinej" mimo, ze wiele rzeczy mi sie nie podoba (moze nie tyle w samej religii co w pastrzach wkladajacych rece w portfele i majtki dziecece) ale jakos podskornie czuje zalosnosc takiej pracy. bylaby po prostu kolejnym pomiotem niskich lotow za ktora pewnie trafilbym do sadu. i dzieki temu bylbym w gazecie...
dziekuje
"artysta" czy inny "mysliciel" sam sobie wystawia swiadectwo jesli "napastuje" jakas religie lub jej symbole. zazwyczaj sa emanacje kompleksow lub ogolnej inteligencji na poziomie biedronki
a wierzacy powinni raczej patrzec na to z politowaniem i chyba mu wspolczuc a nie dochodzic swoich (swoich czy boskich) praw w sadzie? sami sie nakrecacie bo gdyby ciagania po sadach nie bylo to i rozglosu by nie bylo a na arcydziela typu gacie na krzyzu nikt nawet by nie splunal.
sam Nergal czy jak mu tam wlasnie podziekowal (szczerza jak sadze) za ogromna dawke darmowej reklamy. inaczej skonczyloby sie to tak, ze pieciu fanow zrezygnowaloby z chodzenia na jego koncerty. a dzisiaj ma program w telewizji, dokladnie dzieki temu "rozdmuchaniu"
ja nie jestem wierzacy ale nie robie zadnych prac o tematyce "religinej" mimo, ze wiele rzeczy mi sie nie podoba (moze nie tyle w samej religii co w pastrzach wkladajacych rece w portfele i majtki dziecece) ale jakos podskornie czuje zalosnosc takiej pracy. bylaby po prostu kolejnym pomiotem niskich lotow za ktora pewnie trafilbym do sadu. i dzieki temu bylbym w gazecie...
dziekuje
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Nie co a kogo. Rozmówcę - chyba lepiej tak a nie parę wyzwisk - ja nie jestem artystą.
Ciebie też pozdrawiam nawet berecika uchylam
.
| yoonson napisał(a): a co Ty tak pozdrawiasz? |
Nie co a kogo. Rozmówcę - chyba lepiej tak a nie parę wyzwisk - ja nie jestem artystą.
Ciebie też pozdrawiam nawet berecika uchylam
.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Nie co a kogo. Rozmówcę - chyba lepiej tak a nie parę wyzwisk - ja nie jestem artystą.
Ciebie też pozdrawiam nawet berecika uchylam
.
| yoonson napisał(a): a co Ty tak pozdrawiasz? |
Nie co a kogo. Rozmówcę - chyba lepiej tak a nie parę wyzwisk - ja nie jestem artystą.
Ciebie też pozdrawiam nawet berecika uchylam
.
Dodano: 14 lat temu
Yoonson
a co Ty tak pozdrawiasz?
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Czy idiotyczne? W końcu delikwent (lub delikwenci) którzy dokonali zniszczenia tablicy pamiątkowej zrobili mniej więcej coś podobnego do "Pana Artysty" krzyczącego "żryjcie to g..." - jakość czynu porównywalna jedynie honorarium inne.
Pozdrawiam.
| janykiel napisał(a): (...) Porównanie z Jedwabnem, wybacz, ale idiotyczne i symptomatyczne, niestety... |
Czy idiotyczne? W końcu delikwent (lub delikwenci) którzy dokonali zniszczenia tablicy pamiątkowej zrobili mniej więcej coś podobnego do "Pana Artysty" krzyczącego "żryjcie to g..." - jakość czynu porównywalna jedynie honorarium inne.
Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Czy idiotyczne? W końcu delikwent (lub delikwenci) którzy dokonali zniszczenia tablicy pamiątkowej zrobili mniej więcej coś podobnego do "Pana Artysty" krzyczącego "żryjcie to g..." - jakość czynu porównywalna jedynie honorarium inne.
Pozdrawiam.
| janykiel napisał(a): (...) Porównanie z Jedwabnem, wybacz, ale idiotyczne i symptomatyczne, niestety... |
Czy idiotyczne? W końcu delikwent (lub delikwenci) którzy dokonali zniszczenia tablicy pamiątkowej zrobili mniej więcej coś podobnego do "Pana Artysty" krzyczącego "żryjcie to g..." - jakość czynu porównywalna jedynie honorarium inne.
Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
Wodzu77
na języki to sobie poradzę, gorzej na pięści, jak się okaże mięśniakiem...
| Pet napisał(a): Ja bym uważał. DAAD ostatnio mówił, że mu się ślub córki szykuje, więc sam rozumiesz... świeżo upieczony małżonek poczuć się zazdrosny ![]() |
na języki to sobie poradzę, gorzej na pięści, jak się okaże mięśniakiem...
Dodano: 14 lat temu
Wodzu77
na języki to sobie poradzę, gorzej na pięści, jak się okaże mięśniakiem...
| Pet napisał(a): Ja bym uważał. DAAD ostatnio mówił, że mu się ślub córki szykuje, więc sam rozumiesz... świeżo upieczony małżonek poczuć się zazdrosny ![]() |
na języki to sobie poradzę, gorzej na pięści, jak się okaże mięśniakiem...
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Ależ Piotrze - "przypomnimy, co rzekł Cambronne...", że poetę zacytuję
.
Otóż to - znakomicie to ująłeś.
Pozdrawiam.
| rbit9n napisał(a): w wyrażeniu 'sztuka mięs' nie ma 'R'. (...) |
Ależ Piotrze - "przypomnimy, co rzekł Cambronne...", że poetę zacytuję
. | rbit9n napisał(a): (...) sztuką można usprawiedliwić nawet Proroka z bombą w turbanie. wszystko można zrelatywizować. |
Otóż to - znakomicie to ująłeś.
Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Ależ Piotrze - "przypomnimy, co rzekł Cambronne...", że poetę zacytuję
.
Otóż to - znakomicie to ująłeś.
Pozdrawiam.
| rbit9n napisał(a): w wyrażeniu 'sztuka mięs' nie ma 'R'. (...) |
Ależ Piotrze - "przypomnimy, co rzekł Cambronne...", że poetę zacytuję
. | rbit9n napisał(a): (...) sztuką można usprawiedliwić nawet Proroka z bombą w turbanie. wszystko można zrelatywizować. |
Otóż to - znakomicie to ująłeś.
Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
janykiel
No przecież nie ma żadnych procedur itd. Nie rób sobie żartów. Nikt nie dokonuje żadnych zgłoszeń zgromadzeń itd. A sprawę zgłoszeń znam od drugiej strony, kiedyś pracowałem w administracji. Uwierz, nie trzeba być księdzem, żeby wiedzieć coś o życiu.
Ja nie usprawiedliwiam artystycznych wybryków. Twierdzę, że nie można sądzić kogoś za to, że nie jest wyznawcą tego, czy tamtego. Porównanie z Jedwabnem, wybacz, ale idiotyczne i symptomatyczne, niestety...
fiakier napisał(a):
Wybacz, że zapytam wprost - organizujesz procesje, że tak autorytatywnie wypowiadasz się o procedurach bądź ich braku? Może zasięgnij informacji u źródła. Usprawiedliwiając postawy 'artystyczne' wspomniane powyżej usprawiedliwiasz choćby tych, którzy zniszczyli tablice w Jedwabnem - dla nich pewnie nie są żadną świętością - trochę równowagi jeszcze nikomu nie zaszkodziło. KATOLE - MORDA W KUBEŁ. Pozdrawiam. |
No przecież nie ma żadnych procedur itd. Nie rób sobie żartów. Nikt nie dokonuje żadnych zgłoszeń zgromadzeń itd. A sprawę zgłoszeń znam od drugiej strony, kiedyś pracowałem w administracji. Uwierz, nie trzeba być księdzem, żeby wiedzieć coś o życiu.
Ja nie usprawiedliwiam artystycznych wybryków. Twierdzę, że nie można sądzić kogoś za to, że nie jest wyznawcą tego, czy tamtego. Porównanie z Jedwabnem, wybacz, ale idiotyczne i symptomatyczne, niestety...
Dodano: 14 lat temu
janykiel
No przecież nie ma żadnych procedur itd. Nie rób sobie żartów. Nikt nie dokonuje żadnych zgłoszeń zgromadzeń itd. A sprawę zgłoszeń znam od drugiej strony, kiedyś pracowałem w administracji. Uwierz, nie trzeba być księdzem, żeby wiedzieć coś o życiu.
Ja nie usprawiedliwiam artystycznych wybryków. Twierdzę, że nie można sądzić kogoś za to, że nie jest wyznawcą tego, czy tamtego. Porównanie z Jedwabnem, wybacz, ale idiotyczne i symptomatyczne, niestety...
fiakier napisał(a):
Wybacz, że zapytam wprost - organizujesz procesje, że tak autorytatywnie wypowiadasz się o procedurach bądź ich braku? Może zasięgnij informacji u źródła. Usprawiedliwiając postawy 'artystyczne' wspomniane powyżej usprawiedliwiasz choćby tych, którzy zniszczyli tablice w Jedwabnem - dla nich pewnie nie są żadną świętością - trochę równowagi jeszcze nikomu nie zaszkodziło. KATOLE - MORDA W KUBEŁ. Pozdrawiam. |
No przecież nie ma żadnych procedur itd. Nie rób sobie żartów. Nikt nie dokonuje żadnych zgłoszeń zgromadzeń itd. A sprawę zgłoszeń znam od drugiej strony, kiedyś pracowałem w administracji. Uwierz, nie trzeba być księdzem, żeby wiedzieć coś o życiu.
Ja nie usprawiedliwiam artystycznych wybryków. Twierdzę, że nie można sądzić kogoś za to, że nie jest wyznawcą tego, czy tamtego. Porównanie z Jedwabnem, wybacz, ale idiotyczne i symptomatyczne, niestety...
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
w wyrażeniu "sztuka mięs" nie ma "R".
sztuką można usprawiedliwić nawet Proroka z bombą w turbanie. wszystko można zrelatywizować.
sztuką można usprawiedliwić nawet Proroka z bombą w turbanie. wszystko można zrelatywizować.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
O sztuce przez wielkie R (francuskie)
.
Pozdrawiam.
| rbit9n napisał(a): (...) ale, ale. to o czym mu to rozprawiamy? o ingerencji socjalistów za biurkami w nasze życie, czy o różnicy między tresowaniem kijem, a wychowywaniem? bo się pogubiłem. |
O sztuce przez wielkie R (francuskie)
. Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
O sztuce przez wielkie R (francuskie)
.
Pozdrawiam.
| rbit9n napisał(a): (...) ale, ale. to o czym mu to rozprawiamy? o ingerencji socjalistów za biurkami w nasze życie, czy o różnicy między tresowaniem kijem, a wychowywaniem? bo się pogubiłem. |
O sztuce przez wielkie R (francuskie)
. Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Wybacz, że zapytam wprost - organizujesz procesje, że tak autorytatywnie wypowiadasz się o procedurach bądź ich braku? Może zasięgnij informacji u źródła. Usprawiedliwiając postawy "artystyczne" wspomniane powyżej usprawiedliwiasz choćby tych, którzy zniszczyli tablice w Jedwabnem - dla nich pewnie nie są żadną świętością - trochę równowagi jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
KATOLE - MORDA W KUBEŁ.
Pozdrawiam.
| janykiel napisał(a): (...) I tak jest nadużyciem, że procesje i tym podobne wydarzenia odbywają się bez żadnych procedur administracyjnych. Ot, 200 osób wychodzi na ulicę i ją blokuje. (...) |
Wybacz, że zapytam wprost - organizujesz procesje, że tak autorytatywnie wypowiadasz się o procedurach bądź ich braku? Może zasięgnij informacji u źródła. Usprawiedliwiając postawy "artystyczne" wspomniane powyżej usprawiedliwiasz choćby tych, którzy zniszczyli tablice w Jedwabnem - dla nich pewnie nie są żadną świętością - trochę równowagi jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
KATOLE - MORDA W KUBEŁ.
Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
szkoda, że nie znałem tej metody zgłębiania wiedzy. zamiast ślęczeć nad mądrymi księgami, poklęczałbym trzy zdrowaśki na grochu i kolos sam by się zdał. na bank.
ale, ale. to o czym mu to rozprawiamy? o ingerencji socjalistów za biurkami w nasze życie, czy o różnicy między tresowaniem kijem, a wychowywaniem? bo się pogubiłem.
| bolas napisał: [...] Z kolei mój Dziadek b. duże parcie miał na edukację, miał obsesję matematyczną. sam był generalnie b. łebskim gościem, do dziś pamiętam, że jeszcze przed zerówką gdy nie potrafilismy rozwiązywac zadań z matmy to kazał nam klęczeć na grochu [...] |
szkoda, że nie znałem tej metody zgłębiania wiedzy. zamiast ślęczeć nad mądrymi księgami, poklęczałbym trzy zdrowaśki na grochu i kolos sam by się zdał. na bank.
ale, ale. to o czym mu to rozprawiamy? o ingerencji socjalistów za biurkami w nasze życie, czy o różnicy między tresowaniem kijem, a wychowywaniem? bo się pogubiłem.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Wybacz, że zapytam wprost - organizujesz procesje, że tak autorytatywnie wypowiadasz się o procedurach bądź ich braku? Może zasięgnij informacji u źródła. Usprawiedliwiając postawy "artystyczne" wspomniane powyżej usprawiedliwiasz choćby tych, którzy zniszczyli tablice w Jedwabnem - dla nich pewnie nie są żadną świętością - trochę równowagi jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
KATOLE - MORDA W KUBEŁ.
Pozdrawiam.
| janykiel napisał(a): (...) I tak jest nadużyciem, że procesje i tym podobne wydarzenia odbywają się bez żadnych procedur administracyjnych. Ot, 200 osób wychodzi na ulicę i ją blokuje. (...) |
Wybacz, że zapytam wprost - organizujesz procesje, że tak autorytatywnie wypowiadasz się o procedurach bądź ich braku? Może zasięgnij informacji u źródła. Usprawiedliwiając postawy "artystyczne" wspomniane powyżej usprawiedliwiasz choćby tych, którzy zniszczyli tablice w Jedwabnem - dla nich pewnie nie są żadną świętością - trochę równowagi jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
KATOLE - MORDA W KUBEŁ.
Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
szkoda, że nie znałem tej metody zgłębiania wiedzy. zamiast ślęczeć nad mądrymi księgami, poklęczałbym trzy zdrowaśki na grochu i kolos sam by się zdał. na bank.
ale, ale. to o czym mu to rozprawiamy? o ingerencji socjalistów za biurkami w nasze życie, czy o różnicy między tresowaniem kijem, a wychowywaniem? bo się pogubiłem.
| bolas napisał: [...] Z kolei mój Dziadek b. duże parcie miał na edukację, miał obsesję matematyczną. sam był generalnie b. łebskim gościem, do dziś pamiętam, że jeszcze przed zerówką gdy nie potrafilismy rozwiązywac zadań z matmy to kazał nam klęczeć na grochu [...] |
szkoda, że nie znałem tej metody zgłębiania wiedzy. zamiast ślęczeć nad mądrymi księgami, poklęczałbym trzy zdrowaśki na grochu i kolos sam by się zdał. na bank.
ale, ale. to o czym mu to rozprawiamy? o ingerencji socjalistów za biurkami w nasze życie, czy o różnicy między tresowaniem kijem, a wychowywaniem? bo się pogubiłem.
Dodano: 14 lat temu
Pet
Ja bym uważał. DAAD ostatnio mówił, że mu się ślub córki szykuje, więc sam rozumiesz... świeżo upieczony małżonek poczuć się zazdrosny
| Wodzu77 napisał(a): i widzicie, tyle szumu o taką małą, piękną dupcię... (jeżeli to zdjęcie sprzed lat to teraz może być całkiem niezła...) ![]() |
Ja bym uważał. DAAD ostatnio mówił, że mu się ślub córki szykuje, więc sam rozumiesz... świeżo upieczony małżonek poczuć się zazdrosny
Dodano: 14 lat temu
Pet
Ja bym uważał. DAAD ostatnio mówił, że mu się ślub córki szykuje, więc sam rozumiesz... świeżo upieczony małżonek poczuć się zazdrosny
| Wodzu77 napisał(a): i widzicie, tyle szumu o taką małą, piękną dupcię... (jeżeli to zdjęcie sprzed lat to teraz może być całkiem niezła...) ![]() |
Ja bym uważał. DAAD ostatnio mówił, że mu się ślub córki szykuje, więc sam rozumiesz... świeżo upieczony małżonek poczuć się zazdrosny
Dodano: 14 lat temu
Yoonson
Bolek - ale czy ty wiesz o czym mówisz?
czy masz tylko wiadomości przefiltrowane przez media?
czy masz tylko wiadomości przefiltrowane przez media?
Dodano: 14 lat temu
Wodzu77
i widzicie, tyle szumu o taką małą, piękną dupcię...
(jeżeli to zdjęcie sprzed lat to teraz może być całkiem niezła...)
(jeżeli to zdjęcie sprzed lat to teraz może być całkiem niezła...)
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Moment moment... Procesja odbywała się w przestrzeni publicznej, każdy może w niej być. I tak jest nadużyciem, że procesje i tym podobne wydarzenia odbywają się bez żadnych procedur administracyjnych. Ot, 200 osób wychodzi na ulicę i ją blokuje. A świętość jest wewnętrzną sprawą instytucji i społeczności, która ją wyznaje. Nikt na zewnątrz, szczególnie wobec prawa nie powinien być obligowany i zmuszany do jej szanowania. Tak więc, nie morda w kubeł. Jest milion sposobów by okazać swoje niezadowolenie. Niemniej Państwo nie może karać za to, że coś nie jest dla kogoś święte.
fiakier napisał(a):
Przecie w co najmniej dwóch przypadkach są orzekł, że sztuka i to przez 'francuskie r', co najmniej jeden z tych przypadków polegał na zakłóceniu przebiegu uroczystości a drugi na pokazie hipokryzji - delikwent deklarujący satanizm nawołuje do niszczenia księgi chyba najczęściej i najpoważniej o jego obiekcie kultu wspominającej - może nie hipokryzja a jedynie koniunkturalizm? Słowem: KATOLE - MORDA W KUBEŁ!!! Pozdrawiam. |
Moment moment... Procesja odbywała się w przestrzeni publicznej, każdy może w niej być. I tak jest nadużyciem, że procesje i tym podobne wydarzenia odbywają się bez żadnych procedur administracyjnych. Ot, 200 osób wychodzi na ulicę i ją blokuje. A świętość jest wewnętrzną sprawą instytucji i społeczności, która ją wyznaje. Nikt na zewnątrz, szczególnie wobec prawa nie powinien być obligowany i zmuszany do jej szanowania. Tak więc, nie morda w kubeł. Jest milion sposobów by okazać swoje niezadowolenie. Niemniej Państwo nie może karać za to, że coś nie jest dla kogoś święte.
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Moment moment... Procesja odbywała się w przestrzeni publicznej, każdy może w niej być. I tak jest nadużyciem, że procesje i tym podobne wydarzenia odbywają się bez żadnych procedur administracyjnych. Ot, 200 osób wychodzi na ulicę i ją blokuje. A świętość jest wewnętrzną sprawą instytucji i społeczności, która ją wyznaje. Nikt na zewnątrz, szczególnie wobec prawa nie powinien być obligowany i zmuszany do jej szanowania. Tak więc, nie morda w kubeł. Jest milion sposobów by okazać swoje niezadowolenie. Niemniej Państwo nie może karać za to, że coś nie jest dla kogoś święte.
fiakier napisał(a):
Przecie w co najmniej dwóch przypadkach są orzekł, że sztuka i to przez 'francuskie r', co najmniej jeden z tych przypadków polegał na zakłóceniu przebiegu uroczystości a drugi na pokazie hipokryzji - delikwent deklarujący satanizm nawołuje do niszczenia księgi chyba najczęściej i najpoważniej o jego obiekcie kultu wspominającej - może nie hipokryzja a jedynie koniunkturalizm? Słowem: KATOLE - MORDA W KUBEŁ!!! Pozdrawiam. |
Moment moment... Procesja odbywała się w przestrzeni publicznej, każdy może w niej być. I tak jest nadużyciem, że procesje i tym podobne wydarzenia odbywają się bez żadnych procedur administracyjnych. Ot, 200 osób wychodzi na ulicę i ją blokuje. A świętość jest wewnętrzną sprawą instytucji i społeczności, która ją wyznaje. Nikt na zewnątrz, szczególnie wobec prawa nie powinien być obligowany i zmuszany do jej szanowania. Tak więc, nie morda w kubeł. Jest milion sposobów by okazać swoje niezadowolenie. Niemniej Państwo nie może karać za to, że coś nie jest dla kogoś święte.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Przecie w co najmniej dwóch przypadkach są orzekł, że sztuka i to przez "francuskie r", co najmniej jeden z tych przypadków polegał na zakłóceniu przebiegu uroczystości a drugi na pokazie hipokryzji - delikwent deklarujący satanizm nawołuje do niszczenia księgi chyba najczęściej i najpoważniej o jego obiekcie kultu wspominającej - może nie hipokryzja a jedynie koniunkturalizm?
Słowem: KATOLE - MORDA W KUBEŁ!!!
Pozdrawiam.
| janykiel napisał(a): (...) Powiedzmy sobie jasno, że przede wszystkim sądzenie kogoś za obrazę uczuć religijnych jest paranoją, niezależnie od jakości tego co prezentuje i tego, czy to sztuka, czy śtuka, czy błazenada może... ![]() |
Przecie w co najmniej dwóch przypadkach są orzekł, że sztuka i to przez "francuskie r", co najmniej jeden z tych przypadków polegał na zakłóceniu przebiegu uroczystości a drugi na pokazie hipokryzji - delikwent deklarujący satanizm nawołuje do niszczenia księgi chyba najczęściej i najpoważniej o jego obiekcie kultu wspominającej - może nie hipokryzja a jedynie koniunkturalizm?
Słowem: KATOLE - MORDA W KUBEŁ!!!
Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Przecie w co najmniej dwóch przypadkach są orzekł, że sztuka i to przez "francuskie r", co najmniej jeden z tych przypadków polegał na zakłóceniu przebiegu uroczystości a drugi na pokazie hipokryzji - delikwent deklarujący satanizm nawołuje do niszczenia księgi chyba najczęściej i najpoważniej o jego obiekcie kultu wspominającej - może nie hipokryzja a jedynie koniunkturalizm?
Słowem: KATOLE - MORDA W KUBEŁ!!!
Pozdrawiam.
| janykiel napisał(a): (...) Powiedzmy sobie jasno, że przede wszystkim sądzenie kogoś za obrazę uczuć religijnych jest paranoją, niezależnie od jakości tego co prezentuje i tego, czy to sztuka, czy śtuka, czy błazenada może... ![]() |
Przecie w co najmniej dwóch przypadkach są orzekł, że sztuka i to przez "francuskie r", co najmniej jeden z tych przypadków polegał na zakłóceniu przebiegu uroczystości a drugi na pokazie hipokryzji - delikwent deklarujący satanizm nawołuje do niszczenia księgi chyba najczęściej i najpoważniej o jego obiekcie kultu wspominającej - może nie hipokryzja a jedynie koniunkturalizm?
Słowem: KATOLE - MORDA W KUBEŁ!!!
Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
janykiel
No to przeraża nas to samo. Dlatego protestowałem z innymi, kiedy przechodziła ustawa pozwalająca urzędnikom bez informowania mnie zbieranie danych na temat rodziny, kiedy tylko uznają, że jest to uzasadnione. Rolę Państwa widzę jako wspierającego rodzinę, ale poprzez budowanie przyjaznego otoczenia dla jej prawidłowego rozwoju. Kłopot w tym, że czasem jestem rozdarty. Z jednej strony: won ode mnie i mojej rodziny, z drugiej strony, kiedy dowiaduję się o jakimś skrzywdzonym dzieciaku, myślę: cholera, czemu nikt nie reagował wcześniej, albo mocniej.
| bolas napisał(a): Oj demagogie od razu, po prosu naczytałem się chyba pierdół przy okazji tych różnych akcji w Norwegii, a także nieco wcześniej propo 'standardów' z innych krajów i włos się jeży na głowie normalnie ... sam mam świetne relacje z dziadkami, rodzicami i mam nadzieję, że takie same będę miał z własnymi dzieciakami, póki co idzie OK. Przeraża mnie myśl, że w taki świetnie sprawdzający się układ i wzorzec mógłby wejść np. urzędnik państwowy ze swoją tabelką i miernikiem ... |
No to przeraża nas to samo. Dlatego protestowałem z innymi, kiedy przechodziła ustawa pozwalająca urzędnikom bez informowania mnie zbieranie danych na temat rodziny, kiedy tylko uznają, że jest to uzasadnione. Rolę Państwa widzę jako wspierającego rodzinę, ale poprzez budowanie przyjaznego otoczenia dla jej prawidłowego rozwoju. Kłopot w tym, że czasem jestem rozdarty. Z jednej strony: won ode mnie i mojej rodziny, z drugiej strony, kiedy dowiaduję się o jakimś skrzywdzonym dzieciaku, myślę: cholera, czemu nikt nie reagował wcześniej, albo mocniej.
Dodano: 14 lat temu
janykiel
No to przeraża nas to samo. Dlatego protestowałem z innymi, kiedy przechodziła ustawa pozwalająca urzędnikom bez informowania mnie zbieranie danych na temat rodziny, kiedy tylko uznają, że jest to uzasadnione. Rolę Państwa widzę jako wspierającego rodzinę, ale poprzez budowanie przyjaznego otoczenia dla jej prawidłowego rozwoju. Kłopot w tym, że czasem jestem rozdarty. Z jednej strony: won ode mnie i mojej rodziny, z drugiej strony, kiedy dowiaduję się o jakimś skrzywdzonym dzieciaku, myślę: cholera, czemu nikt nie reagował wcześniej, albo mocniej.
| bolas napisał(a): Oj demagogie od razu, po prosu naczytałem się chyba pierdół przy okazji tych różnych akcji w Norwegii, a także nieco wcześniej propo 'standardów' z innych krajów i włos się jeży na głowie normalnie ... sam mam świetne relacje z dziadkami, rodzicami i mam nadzieję, że takie same będę miał z własnymi dzieciakami, póki co idzie OK. Przeraża mnie myśl, że w taki świetnie sprawdzający się układ i wzorzec mógłby wejść np. urzędnik państwowy ze swoją tabelką i miernikiem ... |
No to przeraża nas to samo. Dlatego protestowałem z innymi, kiedy przechodziła ustawa pozwalająca urzędnikom bez informowania mnie zbieranie danych na temat rodziny, kiedy tylko uznają, że jest to uzasadnione. Rolę Państwa widzę jako wspierającego rodzinę, ale poprzez budowanie przyjaznego otoczenia dla jej prawidłowego rozwoju. Kłopot w tym, że czasem jestem rozdarty. Z jednej strony: won ode mnie i mojej rodziny, z drugiej strony, kiedy dowiaduję się o jakimś skrzywdzonym dzieciaku, myślę: cholera, czemu nikt nie reagował wcześniej, albo mocniej.
Dodano: 14 lat temu
bolas
Oj demagogie od razu, po prosu naczytałem się chyba pierdół przy okazji tych różnych akcji w Norwegii, a także nieco wcześniej propo "standardów" z innych krajów i włos się jeży na głowie normalnie ... sam mam świetne relacje z dziadkami, rodzicami i mam nadzieję, że takie same będę miał z własnymi dzieciakami, póki co idzie OK. Przeraża mnie myśl, że w taki świetnie sprawdzający się układ i wzorzec mógłby wejść np. urzędnik państwowy ze swoją tabelką i miernikiem ...
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Uprawiasz demagogię. Jaka kozetka, jaka terapia..? Wystarczą normalne relacje w rodzinie. O tym, że kiedyś były czasy takie a nie inne wiem, właśnie dlatego nie mam żalu do rodziców za lanie po dupsku, choć znam wiele rodzin rówieśników, w których obeszło się bez tego. A kompleks ofiary w przypadku tłumaczenia ofiary przemocy, że na nią zasłużyła jest ewidentny.
| bolas napisał(a): Tzn co proponujesz ? Jak zobaczę np. swoje bobo kładące się pod pociąg dla jaj z kolegami (bo jest cool), to zamiast klapsa w dupę i reprymendy mamy iść na kozetkę do psychologa ? Albo może mamy zamówić rodzinnego terapeute ? Syndrom ofiary ? Nie rozmieszaj mnie, syndrom ofiary mam tylko w ZUS-ie i skarbówce, ale nie wobec rodziców. To po prostu było normalne w czasach gdy dorastałem. Nikt mnie nie prał, dostawałem w dupę tylko jak nabroiłem. |
Uprawiasz demagogię. Jaka kozetka, jaka terapia..? Wystarczą normalne relacje w rodzinie. O tym, że kiedyś były czasy takie a nie inne wiem, właśnie dlatego nie mam żalu do rodziców za lanie po dupsku, choć znam wiele rodzin rówieśników, w których obeszło się bez tego. A kompleks ofiary w przypadku tłumaczenia ofiary przemocy, że na nią zasłużyła jest ewidentny.
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Uprawiasz demagogię. Jaka kozetka, jaka terapia..? Wystarczą normalne relacje w rodzinie. O tym, że kiedyś były czasy takie a nie inne wiem, właśnie dlatego nie mam żalu do rodziców za lanie po dupsku, choć znam wiele rodzin rówieśników, w których obeszło się bez tego. A kompleks ofiary w przypadku tłumaczenia ofiary przemocy, że na nią zasłużyła jest ewidentny.
| bolas napisał(a): Tzn co proponujesz ? Jak zobaczę np. swoje bobo kładące się pod pociąg dla jaj z kolegami (bo jest cool), to zamiast klapsa w dupę i reprymendy mamy iść na kozetkę do psychologa ? Albo może mamy zamówić rodzinnego terapeute ? Syndrom ofiary ? Nie rozmieszaj mnie, syndrom ofiary mam tylko w ZUS-ie i skarbówce, ale nie wobec rodziców. To po prostu było normalne w czasach gdy dorastałem. Nikt mnie nie prał, dostawałem w dupę tylko jak nabroiłem. |
Uprawiasz demagogię. Jaka kozetka, jaka terapia..? Wystarczą normalne relacje w rodzinie. O tym, że kiedyś były czasy takie a nie inne wiem, właśnie dlatego nie mam żalu do rodziców za lanie po dupsku, choć znam wiele rodzin rówieśników, w których obeszło się bez tego. A kompleks ofiary w przypadku tłumaczenia ofiary przemocy, że na nią zasłużyła jest ewidentny.
Dodano: 14 lat temu
bolas
Tzn co proponujesz ? Jak zobaczę np. swoje bobo kładące się pod pociąg dla jaj z kolegami (bo jest cool), to zamiast klapsa w dupę i reprymendy mamy iść na kozetkę do psychologa ? Albo może mamy zamówić rodzinnego terapeute
? Syndrom ofiary ? Nie rozmieszaj mnie, syndrom ofiary mam tylko w ZUS-ie i skarbówce, ale nie wobec rodziców. To po prostu było normalne w czasach gdy dorastałem. Nikt mnie nie prał, dostawałem w dupę tylko jak nabroiłem.
? Syndrom ofiary ? Nie rozmieszaj mnie, syndrom ofiary mam tylko w ZUS-ie i skarbówce, ale nie wobec rodziców. To po prostu było normalne w czasach gdy dorastałem. Nikt mnie nie prał, dostawałem w dupę tylko jak nabroiłem.
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Powiedzmy sobie jasno, że przede wszystkim sądzenie kogoś za obrazę uczuć religijnych jest paranoją, niezależnie od jakości tego co prezentuje i tego, czy to sztuka, czy śtuka, czy błazenada może...
fiakier napisał(a):
Nie ma tak łatwo - brak elementu 'obrazoburczego' wyklucza artyzm - przynajmniej w świetle ostatnich orzeczeń sądowych. Pozdrawiam. |
Powiedzmy sobie jasno, że przede wszystkim sądzenie kogoś za obrazę uczuć religijnych jest paranoją, niezależnie od jakości tego co prezentuje i tego, czy to sztuka, czy śtuka, czy błazenada może...
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Powiedzmy sobie jasno, że przede wszystkim sądzenie kogoś za obrazę uczuć religijnych jest paranoją, niezależnie od jakości tego co prezentuje i tego, czy to sztuka, czy śtuka, czy błazenada może...
fiakier napisał(a):
Nie ma tak łatwo - brak elementu 'obrazoburczego' wyklucza artyzm - przynajmniej w świetle ostatnich orzeczeń sądowych. Pozdrawiam. |
Powiedzmy sobie jasno, że przede wszystkim sądzenie kogoś za obrazę uczuć religijnych jest paranoją, niezależnie od jakości tego co prezentuje i tego, czy to sztuka, czy śtuka, czy błazenada może...
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Nie ma tak łatwo - brak elementu "obrazoburczego" wyklucza artyzm - przynajmniej w świetle ostatnich orzeczeń sądowych.
Pozdrawiam.
| Wodzu77 napisał(a): Wszyscy mają takie fotki, W razie 'W' można tłumaczyć się 'ekspresją artystyczną' (...) |
Nie ma tak łatwo - brak elementu "obrazoburczego" wyklucza artyzm - przynajmniej w świetle ostatnich orzeczeń sądowych.
Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
fiakier
Nie ma tak łatwo - brak elementu "obrazoburczego" wyklucza artyzm - przynajmniej w świetle ostatnich orzeczeń sądowych.
Pozdrawiam.
| Wodzu77 napisał(a): Wszyscy mają takie fotki, W razie 'W' można tłumaczyć się 'ekspresją artystyczną' (...) |
Nie ma tak łatwo - brak elementu "obrazoburczego" wyklucza artyzm - przynajmniej w świetle ostatnich orzeczeń sądowych.
Pozdrawiam.
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Dla mnie szokujące jest, kiedy z pozycji dorosłego uzasadnia się akceptację dla bicia dzieci dorosłą oceną własnych dziecięcych doświadczeń w tym zakresie. Jest w tym coś z kompleksu ofiary... Straszne to jest. Współczuję. Też obrywałem, już sobie to przepracowałem i nie mam żalu do rodziców, ale to najgorsze wspomnienia mojego dzieciństwa.
@Pet, ja nie byłbym w stanie mieszkać w Norwegii, moi znajomi sobie chwalą. Dla mnie ingerencja Państwa tam jest zbyt duża.
@Pet, ja nie byłbym w stanie mieszkać w Norwegii, moi znajomi sobie chwalą. Dla mnie ingerencja Państwa tam jest zbyt duża.
Dodano: 14 lat temu
Pet
Norwegia? Kraj, w którym dzieci wychowuje państwo, a nie rodzice? Dziękuję, postoje. Państwo, w którym na przemysłową skalę hoduje się kaleki emocjonalne. Z naciskiem na słowa "hoduje" i "kaleki".
Dodano: 14 lat temu
bolas
Jak byłem małym szczawikiem bardzo bawiło mnie podczas wizyt u dziadków wychodzenie na pole i na pobliski nasyp kolejowy. Wraz z lokalnym kolegą kładliśmy kamienie na szynach i czekaliśmy jak przejedzie pociąg. Świetną zabawą było obserwowanie jak pociągi miażdżą je na proszek. Kiedyś wylukał mnie przy tym mój ojciec. Dostałem takie lanie po dupie, że do dziś pamiętam. I nigdy już więcej się tak głupio nie bawiłem. Pewnie w bardziej rozwiniętym kraju ojca by podwójnie wsadzili do paki i zabrali mnie do domu dziecka - raz za to że bawiłem się na torach, a dwa że dostałem po dupie
Wg mnie jednak to była piękna lekcja i nie mam nic przeciw temu.
Z kolei mój Dziadek b. duże parcie miał na edukację, miał obsesję matematyczną. sam był generalnie b. łebskim gościem, do dziś pamiętam, że jeszcze przed zerówką gdy nie potrafilismy rozwiązywac zadań z matmy to kazał nam klęczeć na grochu
Całe zycie chętnie pomagał z matmą. Czasem jak coś przeskrobalismy to były klapsy, ale tylko wychowawcze, nigdy z nudów czy z premedytacji. No i nie zruinowało mi to życia, czy nie wiem ... nie moczę się w nocy przez to
Natomiast mocno mnie wpienia pomysł że jakies stare dewoty, albo ministrowie będą ingerowali w sposób w jaki mam chować swoje dzieci. To moja sprawa.
Wg mnie jednak to była piękna lekcja i nie mam nic przeciw temu. Z kolei mój Dziadek b. duże parcie miał na edukację, miał obsesję matematyczną. sam był generalnie b. łebskim gościem, do dziś pamiętam, że jeszcze przed zerówką gdy nie potrafilismy rozwiązywac zadań z matmy to kazał nam klęczeć na grochu
Całe zycie chętnie pomagał z matmą. Czasem jak coś przeskrobalismy to były klapsy, ale tylko wychowawcze, nigdy z nudów czy z premedytacji. No i nie zruinowało mi to życia, czy nie wiem ... nie moczę się w nocy przez to
Natomiast mocno mnie wpienia pomysł że jakies stare dewoty, albo ministrowie będą ingerowali w sposób w jaki mam chować swoje dzieci. To moja sprawa.
Dodano: 14 lat temu
Wodzu77
Wszyscy mają takie fotki,
W razie "W" można tłumaczyć się "ekspresją artystyczną"
fajne, kiedyś tak biegałem, moje dzieciaki też tak biegają....
W razie "W" można tłumaczyć się "ekspresją artystyczną"
fajne, kiedyś tak biegałem, moje dzieciaki też tak biegają....
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Bezstresowe wychowanie to kretynizm, stres (na odpowiednim poziomie) jest oczywiście niezbędny. Ale to zupełnie coś innego niż wyeliminowanie przemocy i upokarzania.
Przy okazji, mam znajomych w Norwegii, dużo się spieramy o tamtejszy system społeczny i pewne problemy m.in. Polaków wynikają z tego, że w tym systemie nie wyrośli i nie zawsze do niego się dostosowują. Definicja prywatności jest w Norwegii zupełnie inna. Tam, gdzie mieszkają owi znajomi, podniesienie głosu na dziecko na ulicy zawsze kończy się interwencją przechodnia. Sąsiedzi bez wahania wzywają policję do jakiegokolwiek słyszalnego sporu w sąsiedztwie. I nie chodzi nawet o awantury w takim ostrym, "polskim" stylu...
| jac123 napisał(a): Skoro bezstresowe i bezklapsowe wychowanie jest takie fajne, to czemu jest tak źle? Osobiście zdarzył mi się dostać klapsa, a raz i pasem od ojca, za co jestem mu dozgonnie wdzięczny. |
Bezstresowe wychowanie to kretynizm, stres (na odpowiednim poziomie) jest oczywiście niezbędny. Ale to zupełnie coś innego niż wyeliminowanie przemocy i upokarzania.
Przy okazji, mam znajomych w Norwegii, dużo się spieramy o tamtejszy system społeczny i pewne problemy m.in. Polaków wynikają z tego, że w tym systemie nie wyrośli i nie zawsze do niego się dostosowują. Definicja prywatności jest w Norwegii zupełnie inna. Tam, gdzie mieszkają owi znajomi, podniesienie głosu na dziecko na ulicy zawsze kończy się interwencją przechodnia. Sąsiedzi bez wahania wzywają policję do jakiegokolwiek słyszalnego sporu w sąsiedztwie. I nie chodzi nawet o awantury w takim ostrym, "polskim" stylu...
Dodano: 14 lat temu
janykiel
Bezstresowe wychowanie to kretynizm, stres (na odpowiednim poziomie) jest oczywiście niezbędny. Ale to zupełnie coś innego niż wyeliminowanie przemocy i upokarzania.
Przy okazji, mam znajomych w Norwegii, dużo się spieramy o tamtejszy system społeczny i pewne problemy m.in. Polaków wynikają z tego, że w tym systemie nie wyrośli i nie zawsze do niego się dostosowują. Definicja prywatności jest w Norwegii zupełnie inna. Tam, gdzie mieszkają owi znajomi, podniesienie głosu na dziecko na ulicy zawsze kończy się interwencją przechodnia. Sąsiedzi bez wahania wzywają policję do jakiegokolwiek słyszalnego sporu w sąsiedztwie. I nie chodzi nawet o awantury w takim ostrym, "polskim" stylu...
| jac123 napisał(a): Skoro bezstresowe i bezklapsowe wychowanie jest takie fajne, to czemu jest tak źle? Osobiście zdarzył mi się dostać klapsa, a raz i pasem od ojca, za co jestem mu dozgonnie wdzięczny. |
Bezstresowe wychowanie to kretynizm, stres (na odpowiednim poziomie) jest oczywiście niezbędny. Ale to zupełnie coś innego niż wyeliminowanie przemocy i upokarzania.
Przy okazji, mam znajomych w Norwegii, dużo się spieramy o tamtejszy system społeczny i pewne problemy m.in. Polaków wynikają z tego, że w tym systemie nie wyrośli i nie zawsze do niego się dostosowują. Definicja prywatności jest w Norwegii zupełnie inna. Tam, gdzie mieszkają owi znajomi, podniesienie głosu na dziecko na ulicy zawsze kończy się interwencją przechodnia. Sąsiedzi bez wahania wzywają policję do jakiegokolwiek słyszalnego sporu w sąsiedztwie. I nie chodzi nawet o awantury w takim ostrym, "polskim" stylu...
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
Trump?
| jarek napisał: A Donald ? |
Trump?
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
Trump?
| jarek napisał: A Donald ? |
Trump?
Dodano: 14 lat temu
jarek
A Donald ?
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
no i co? nie wyrośli na mężów stanu? ciekawe czy byli wdzięczni swym tatom.
ciekawe czy sir Churchill też dostawał lanie od papy.
| yoonson napisał: Hitler i Stalin też dostawali wpierdol... |
no i co? nie wyrośli na mężów stanu? ciekawe czy byli wdzięczni swym tatom.
ciekawe czy sir Churchill też dostawał lanie od papy.
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
no i co? nie wyrośli na mężów stanu? ciekawe czy byli wdzięczni swym tatom.
ciekawe czy sir Churchill też dostawał lanie od papy.
| yoonson napisał: Hitler i Stalin też dostawali wpierdol... |
no i co? nie wyrośli na mężów stanu? ciekawe czy byli wdzięczni swym tatom.
ciekawe czy sir Churchill też dostawał lanie od papy.
Dodano: 14 lat temu
Yoonson
Hitler i Stalin też dostawali wpierdol...
| jac123 napisał(a): (...)klapsy miały zbawienny i dobroczynny wpływ na wychowanie (...) |
Hitler i Stalin też dostawali wpierdol...
Dodano: 14 lat temu
Yoonson
Hitler i Stalin też dostawali wpierdol...
| jac123 napisał(a): (...)klapsy miały zbawienny i dobroczynny wpływ na wychowanie (...) |
Hitler i Stalin też dostawali wpierdol...
Dodano: 14 lat temu
rbit9n
kompletnie nic nie rozumiesz. między przemocą fizyczną (klaps to przemoc fizyczna, nie oszukujmy się), a pozwalaniem na wszystko co dusza zapragnie, jest jeszcze wiele odcieni szarości.
może jestem dziwny, ale ja wcale nie jestem wdzięczny za te kilka klapsów, wprost przeciwnie.
| jac123 napisał: [...] |
kompletnie nic nie rozumiesz. między przemocą fizyczną (klaps to przemoc fizyczna, nie oszukujmy się), a pozwalaniem na wszystko co dusza zapragnie, jest jeszcze wiele odcieni szarości.
może jestem dziwny, ale ja wcale nie jestem wdzięczny za te kilka klapsów, wprost przeciwnie.
Dodano: 14 lat temu
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Podobnież kiedyś tow. Wiesław
dostał tekst przemówienia z kopią.
Każdą kartkę odczytał dwa razy,
dwa ray zaliczył oklaski i mało kto zauważył.