Diakoni
Święcenia diakonatu w poznańskiej katedrze, V 2011. Tu chyba w czasie modlitwy wstawienniczej. Revueflex SC-1, Pentacon 50 lub 29 mm, statyw, Rollei Superpan 200 w R09. Skan cyfrą, trochę wykontrastowane w Irfanie i zwiększyłem lekko ostrość, nie wiem czy słusznie.
Komentarze 163
(...) fotografujący ma do dyspozycji stosunkowo niewielką ilość czasu (w tym wypadku chyba coś około 5 minut?) i praktycznie żadnej możliwości ustawienia świateł według własnego uznania. (...)
nie piszcie takich głupot, bo ludzie to czytają...
Hmmm... Niejednokrotnie prezentując swoje zdjęcia pisałeś o przygotowaniach do uruchomienia migawki - raczej nie spieszysz się z ustawianiem parametrów ekspozycji i sądząc po efektach dobrze czynisz. Śpiew Litanii do Wszystkich Świętych trwa (z tego co pamiętam - już dawno na święceniach kapłańskich nie byłem) około 5-10 minut. Wnętrze kościoła wbrew pozorom jest dość słabo oświetlone. Dodatkowym czynnikiem jest udział dużej ilości ludzi, którzy prezentują zdecydowanie większe od wzgórz tendencje do poruszania. Poza tym czy się to komuś podoba czy nie fotograf naprawdę nie jest najważniejszym elementem uroczystości i raczej nikt nie będzie ułatwiał mu robienia zdjęć kosztem zakłócenia ceremonii (często zapominają o tym spece od fotografowania ślubów). Moim zdaniem warunki wykonania tego zdjęcia nie mogły zagwarantować komfortu równego fotografowaniu krajobrazów.
Pozdrawiam.
wystarczy zawczasu wziąć czulszy negatyw i poprawnie zmierzyć światło. nic nadzwyczajnego. od dziesięcioleci ludzie to robią i nie narzekają na trudne warunki oświetleniowe w kościołach.
nie przekonałeś mnie.
próbujesz dalej?
jaką jeszcze można dorobić wymówkę do spartolonego kadru?
litości!
myślenie jest w cenie.
wystarczy zawczasu wziąć czulszy negatyw i poprawnie zmierzyć światło. nic nadzwyczajnego. od dziesięcioleci ludzie to robią i nie narzekają na trudne warunki oświetleniowe w kościołach.
nie przekonałeś mnie.
próbujesz dalej?
jaką jeszcze można dorobić wymówkę do spartolonego kadru?
litości!
Ależ ja nie próbuję Cię do niczego przekonywać. Od początku zaznaczyłem, że piszę o tym konkretnym zdjęciu. Nie wiem z jakich powodów Autor nie wziął czulszego negatywu. Mówię tylko , że w TYM KONKRETNYM PRZYPADKU (przepraszam, że tak głośno, ale wydaje mi się to ważnym elementem) zdjęcie broni się pomimo technicznych niedociągnięć. Równocześnie zgadzam się, że gdyby udało się dobrze naświetlić byłoby jeszcze lepsze.
Mam nadzieję, że wystarczająco jasno się wypowiedziałem.
myślenie jest w cenie.
(...
Trzymam za słowo
(...)
litości!
Czasem też mam chęć tak zawołać, ale szybko mi mija.
Pozdrawiam
myślenie jest w cenie.
wystarczy zawczasu wziąć czulszy negatyw i poprawnie zmierzyć światło. nic nadzwyczajnego. od dziesięcioleci ludzie to robią i nie narzekają na trudne warunki oświetleniowe w kościołach.
nie przekonałeś mnie.
próbujesz dalej?
jaką jeszcze można dorobić wymówkę do spartolonego kadru?
litości!
Ależ ja nie próbuję Cię do niczego przekonywać. Od początku zaznaczyłem, że piszę o tym konkretnym zdjęciu. Nie wiem z jakich powodów Autor nie wziął czulszego negatywu. Mówię tylko , że w TYM KONKRETNYM PRZYPADKU (przepraszam, że tak głośno, ale wydaje mi się to ważnym elementem) zdjęcie broni się pomimo technicznych niedociągnięć. Równocześnie zgadzam się, że gdyby udało się dobrze naświetlić byłoby jeszcze lepsze.
Mam nadzieję, że wystarczająco jasno się wypowiedziałem.
myślenie jest w cenie.
(...
Trzymam za słowo
(...)
litości!
Czasem też mam chęć tak zawołać, ale szybko mi mija.
Pozdrawiam
dokladnie, litosci. wystarczylo zrobic 3 klatki z roznica 1ev, w dowolnym momencie, zaraz po sobie, przeciez to maly obrazek a nie 8x10...
No litości. Dyskusja już trochę trwa i zawsze można ją przeczytać od początku, żeby trafić na wyjaśnienie autora:
Ale przy czasach zbyt krótkich, co mogę poradzić? Statyw był, ale lustro na tyle mocno klapie że aparat i tak się trząsł... wężyk mało pomaga, samowyzwalacz też. Dużo wyszło poruszonych.
Tak się przyczepiliście tego niedoświetlenia (które faktycznie jest), jakby to była najważniejsza kwestia decydująca o jakości tego zdjęcia. Oczywiście idealnie jest, jesli zdjęcie z ciekawym tematem, jest wykonane dobrze technicznie, ale jeśli mam wybierać pomiędzy perfekcyjnie wykonanym nudnym tematem, a tematem ciekawym z akceptowalną (moim zdaniem) techniczną niedoskonałością, to stawiam na ten drugi przypadek.
dokladnie, litosci. wystarczylo zrobic 3 klatki z roznica 1ev, w dowolnym momencie, zaraz po sobie, przeciez to maly obrazek a nie 8x10...
No litości. Dyskusja już trochę trwa i zawsze można ją przeczytać od początku, żeby trafić na wyjaśnienie autora:
Ale przy czasach zbyt krótkich, co mogę poradzić? Statyw był, ale lustro na tyle mocno klapie że aparat i tak się trząsł... wężyk mało pomaga, samowyzwalacz też. Dużo wyszło poruszonych.
Tak się przyczepiliście tego niedoświetlenia (które faktycznie jest), jakby to była najważniejsza kwestia decydująca o jakości tego zdjęcia. Oczywiście idealnie jest, jesli zdjęcie z ciekawym tematem, jest wykonane dobrze technicznie, ale jeśli mam wybierać pomiędzy perfekcyjnie wykonanym nudnym tematem, a tematem ciekawym z akceptowalną (moim zdaniem) techniczną niedoskonałością, to stawiam na ten drugi przypadek.
przecież od tego zaczyna się pierwsza selekcja - wadliwe techniczne klaty na szmelc, później dopiero pojawiają się pytania o kompozycję, nastrój i emocje.
witajcie w świecie BeleJakości...
przecież od tego zaczyna się pierwsza selekcja - wadliwe techniczne klaty na szmelc, później dopiero pojawiają się pytania o kompozycję, nastrój i emocje.
witajcie w świecie BeleJakości...
przecież od tego zaczyna się pierwsza selekcja - wadliwe techniczne klaty na szmelc, później dopiero pojawiają się pytania o kompozycję, nastrój i emocje.
witajcie w świecie BeleJakości...
No.
przecież od tego zaczyna się pierwsza selekcja - wadliwe techniczne klaty na szmelc, później dopiero pojawiają się pytania o kompozycję, nastrój i emocje.
witajcie w świecie BeleJakości...
No.
No litości. Dyskusja już trochę trwa i zawsze można ją przeczytać od początku, żeby trafić na wyjaśnienie autora:
Ale przy czasach zbyt krótkich, co mogę poradzić? Statyw był, ale lustro na tyle mocno klapie że aparat i tak się trząsł... wężyk mało pomaga, samowyzwalacz też. Dużo wyszło poruszonych.
co ma jedno do drugiego? pomijam fakt, ze trzeba sie bardzo starac zeby miec statyw na ktorym wychodza poruszone zdjecia z aparatu maloobrazkowego. moze to statyw od minoxa jest...
a zreszta...po co pisac i czasami cos poradzic zeby w przyszlosci wyszlo lepiej...niech tak zostanie...
No litości. Dyskusja już trochę trwa i zawsze można ją przeczytać od początku, żeby trafić na wyjaśnienie autora:
Ale przy czasach zbyt krótkich, co mogę poradzić? Statyw był, ale lustro na tyle mocno klapie że aparat i tak się trząsł... wężyk mało pomaga, samowyzwalacz też. Dużo wyszło poruszonych.
co ma jedno do drugiego? pomijam fakt, ze trzeba sie bardzo starac zeby miec statyw na ktorym wychodza poruszone zdjecia z aparatu maloobrazkowego. moze to statyw od minoxa jest...
a zreszta...po co pisac i czasami cos poradzic zeby w przyszlosci wyszlo lepiej...niech tak zostanie...
No.
no...porownanie idealne, wojna i "scena" ktorej powtorzyc nie idzie, na dodatek scena przelomowa w historii...kontra aparat na statywie przy lezacych ludziach ktorzy tak leza przez parenascie minut i powtarzaja co jakis czas...
No.
no...porownanie idealne, wojna i "scena" ktorej powtorzyc nie idzie, na dodatek scena przelomowa w historii...kontra aparat na statywie przy lezacych ludziach ktorzy tak leza przez parenascie minut i powtarzaja co jakis czas...
No litości. Dyskusja już trochę trwa i zawsze można ją przeczytać od początku, żeby trafić na wyjaśnienie autora:
Ale przy czasach zbyt krótkich, co mogę poradzić? Statyw był, ale lustro na tyle mocno klapie że aparat i tak się trząsł... wężyk mało pomaga, samowyzwalacz też. Dużo wyszło poruszonych.
co ma jedno do drugiego? pomijam fakt, ze trzeba sie bardzo starac zeby miec statyw na ktorym wychodza poruszone zdjecia z aparatu maloobrazkowego. moze to statyw od minoxa jest...
a zreszta...po co pisac i czasami cos poradzic zeby w przyszlosci wyszlo lepiej...niech tak zostanie...
A czy autor, albo ktokolwiek inny zadeklarował, że tak jest najlepiej jak być może i w przyszłosci będzie robił wszystko, żeby było tak jak teraz? Nie zauważyłem. Ujął temat tak jak ujął i zdecydował się na prezentację. Sugestie, ze mogło by być jaśniej są tu jak najbardziej uzasadnione. Podejrzewam, że gdyby miał szanse podejść do tematu po raz drugi z czulszym negatywem, lepszym statywem, jaśniejszym szkłem etc etc, to by to zrobił. Ale co innego zwrócenie uwagi na wadę techniczną zdjęcia, a co innego błagania o litość i deprecjonowanie autora, że zrobił to konkretne zdjęcie tak jak zrobił. Tym bardziej, że fota mimo niedoświetlenia ma (moim zdaniem) wartość.
No litości. Dyskusja już trochę trwa i zawsze można ją przeczytać od początku, żeby trafić na wyjaśnienie autora:
Ale przy czasach zbyt krótkich, co mogę poradzić? Statyw był, ale lustro na tyle mocno klapie że aparat i tak się trząsł... wężyk mało pomaga, samowyzwalacz też. Dużo wyszło poruszonych.
co ma jedno do drugiego? pomijam fakt, ze trzeba sie bardzo starac zeby miec statyw na ktorym wychodza poruszone zdjecia z aparatu maloobrazkowego. moze to statyw od minoxa jest...
a zreszta...po co pisac i czasami cos poradzic zeby w przyszlosci wyszlo lepiej...niech tak zostanie...
A czy autor, albo ktokolwiek inny zadeklarował, że tak jest najlepiej jak być może i w przyszłosci będzie robił wszystko, żeby było tak jak teraz? Nie zauważyłem. Ujął temat tak jak ujął i zdecydował się na prezentację. Sugestie, ze mogło by być jaśniej są tu jak najbardziej uzasadnione. Podejrzewam, że gdyby miał szanse podejść do tematu po raz drugi z czulszym negatywem, lepszym statywem, jaśniejszym szkłem etc etc, to by to zrobił. Ale co innego zwrócenie uwagi na wadę techniczną zdjęcia, a co innego błagania o litość i deprecjonowanie autora, że zrobił to konkretne zdjęcie tak jak zrobił. Tym bardziej, że fota mimo niedoświetlenia ma (moim zdaniem) wartość.
(...)
a zreszta...po co pisac i czasami cos poradzic zeby w przyszlosci wyszlo lepiej...niech tak zostanie...
Zauważ, że dopiero Ty doradziłeś jak sobie poradzić. Wcześniej było tylko "źle naświetlone i tyle".
(...)"scena" ktorej powtorzyc nie idzie, (...)
Powtórzyć scenę ze zdjęcia być może uda się za rok - ale nie ma pewności, że w tym samym układzie - jak już pisałem raczej wątpię w zgodę na powtórzenie uroczystości bo fotograf nie zdążył.
Sądzę, że Autor już przyjął do wiadomości w jaki sposób radzić sobie w takich warunkach w przyszłości.
Pozdrawiam.
(...)
a zreszta...po co pisac i czasami cos poradzic zeby w przyszlosci wyszlo lepiej...niech tak zostanie...
Zauważ, że dopiero Ty doradziłeś jak sobie poradzić. Wcześniej było tylko "źle naświetlone i tyle".
(...)"scena" ktorej powtorzyc nie idzie, (...)
Powtórzyć scenę ze zdjęcia być może uda się za rok - ale nie ma pewności, że w tym samym układzie - jak już pisałem raczej wątpię w zgodę na powtórzenie uroczystości bo fotograf nie zdążył.
Sądzę, że Autor już przyjął do wiadomości w jaki sposób radzić sobie w takich warunkach w przyszłości.
Pozdrawiam.