Awatar Janeq-2010
Janeq-2010

mój kangurek...

skafander 'kangurek' 1972r. Zenit B + Helios-44-2 58/2,0 (z ręcznym zamykaniem przysłony) + Tabela naświetlań + Fotopan 100 + CanoScan 8800F

Zdjęcia-odpowiedzi

Odpowiedzi na to zdjęcie (0):

Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.

Komentarze 21

Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 14 lat temu
weesee napisał(a):
musiałbym negatyw widzieć


dzięki, jest niestety dość sterany, ale zbiorę się i ci podeślę...
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 14 lat temu
weesee napisał(a):
musiałbym negatyw widzieć


dzięki, jest niestety dość sterany, ale zbiorę się i ci podeślę...
Awatar orwo
orwo 14 lat temu
ja ekspert?

musiałbym negatyw widzieć
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 14 lat temu
weesee, jako ekspert powiedz czy i jak mógłbym poprawić tą fotkę z Nigerii, bo jest pamiątkowa, ale jakość niezbyt mi pasuje. Da się to wogóle zrobić? Dzięki. JK
Awatar orwo
orwo 14 lat temu
w góry to ja w glanach chadzam, i nie tylko w góry
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
rbit9n napisał(a):
hmm... na Twoim zdjęciu nie za bardzo widać, prawdę powiedziawszy, ale wierzę na słowo.





robione z cyfry
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
rbit9n napisał(a):
hmm... na Twoim zdjęciu nie za bardzo widać, prawdę powiedziawszy, ale wierzę na słowo.





robione z cyfry
Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
nie, nie. mi chodziło, że dziś można bez problemu kupić podeszwy markowe. a wtedy to i tych ze stomilu nie szło zdybać.

hmm... na Twoim zdjęciu nie za bardzo widać, prawdę powiedziawszy, ale wierzę na słowo.
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
rbit9n napisał(a):
podeszwy firmy vibram

wybrałem lomery borneo


No nie, to nie tak! "Wibramy" to było wtedy popularne określenie butów turystycznych, nieco mocniejszych od Pionierków. Z firmą VIBRAM nie miały nic wspólnego, a podeszwy odklejonej w błocie na Otrycie na miejscu i od ręki nie przykleisz (były próby klejenia Butaprenem, ale lepsze rezultaty osiągało się wbijając w krawędź buta i podeszwy gwoździe i z obu stron je zaginając :glad.

Dzisiaj i ja używam Lomerów Borneo - patrz fotka "na Haliczu"
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
rbit9n napisał(a):
podeszwy firmy vibram

wybrałem lomery borneo


No nie, to nie tak! "Wibramy" to było wtedy popularne określenie butów turystycznych, nieco mocniejszych od Pionierków. Z firmą VIBRAM nie miały nic wspólnego, a podeszwy odklejonej w błocie na Otrycie na miejscu i od ręki nie przykleisz (były próby klejenia Butaprenem, ale lepsze rezultaty osiągało się wbijając w krawędź buta i podeszwy gwoździe i z obu stron je zaginając :glad.

Dzisiaj i ja używam Lomerów Borneo - patrz fotka "na Haliczu"
Awatar rbit9n
rbit9n 15 lat temu
podeszwy firmy vibram można obecnie bezproblemowo kupić w hurtowniach szewskich. średnio rozgarnięty szewc wymieni podeszwę za lepszą cenę niż 20% ceny buta hanwag. na przykład TU mamy podeszwę fuora, klejoną do modelu yukon.

swoją drogą, to jak kupowałem nowe buty, rozważałem yukony, ale jak na mój gust były/są za wysokie (trzy haki nad kostką). wybrałem lomery borneo i sobie chwalę. i co ważne 2x tańsze niż hanwag, tudzież meindl.

Obrazek
rabin Robin Rabbit von Karnickel na Babiaku, na odnóżach w/w lomery. migawkę wyzwolił kol. weesee.
Awatar Pet
Pet 15 lat temu
bolas napisał(a):
Słyszałem, że wtedy kultową wręcz legendą były buty rumuńskiej, czy węgierskiej armii, które jakimiś pokrętnymi drogami do nas trafiały i były szczytem szału - zarówno jako glany jak i buty nie do zdarcia. Mój ojciec do dziś tyra swoje i jest mega zadowolony


Oczywiście, że rumuńskiej! Wszak chodzi o kultowe (i w tym wypadku to słowo nie jest nadużyciem) rumunki. I nie dotarły do Polski "krętymi" drogami, tylko był to dar "bratniego narodu rumuńskiego", dla polskich mas pracujących.
Awatar Pet
Pet 15 lat temu
bolas napisał(a):
Słyszałem, że wtedy kultową wręcz legendą były buty rumuńskiej, czy węgierskiej armii, które jakimiś pokrętnymi drogami do nas trafiały i były szczytem szału - zarówno jako glany jak i buty nie do zdarcia. Mój ojciec do dziś tyra swoje i jest mega zadowolony


Oczywiście, że rumuńskiej! Wszak chodzi o kultowe (i w tym wypadku to słowo nie jest nadużyciem) rumunki. I nie dotarły do Polski "krętymi" drogami, tylko był to dar "bratniego narodu rumuńskiego", dla polskich mas pracujących.
Awatar bolas
bolas 15 lat temu
Słyszałem, że wtedy kultową wręcz legendą były buty rumuńskiej, czy węgierskiej armii, które jakimiś pokrętnymi drogami do nas trafiały i były szczytem szału - zarówno jako glany jak i buty nie do zdarcia. Mój ojciec do dziś tyra swoje i jest mega zadowolony
Awatar WoWa
WoWa 15 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):
Trudno bylo dostać podeszwę na wymianę (po całkowitym zdarciu poprzedniej - dziś to temat wogóle nieznany, prawda?).
A w kangurkach nie można było się nie spocić - może to odstraszało komary?
Pozdr, JK


Firma Hanwag chętnie wkleja nowe podeszwy.
Wysyłasz im stare trepy, a oni zwracają odnowione - a wszystko w cenie ok. 20% nowych.

A kangurki po pierwszym praniu przepuszczały wszystko w obie strony...
Awatar WoWa
WoWa 15 lat temu
Janeq-2010 napisał(a):
Trudno bylo dostać podeszwę na wymianę (po całkowitym zdarciu poprzedniej - dziś to temat wogóle nieznany, prawda?).
A w kangurkach nie można było się nie spocić - może to odstraszało komary?
Pozdr, JK


Firma Hanwag chętnie wkleja nowe podeszwy.
Wysyłasz im stare trepy, a oni zwracają odnowione - a wszystko w cenie ok. 20% nowych.

A kangurki po pierwszym praniu przepuszczały wszystko w obie strony...
Awatar Fenix1957
Fenix1957 15 lat temu
Witam!
Piękny klimacik a ubiór zacny
Plecaki rzeczywiście były ciężkie - zwłaszcza dziewczyn nieobytych z przyrodą-)
Kiedyś w Zagórzu mocny chłop nie dał rady zdjąć z półki w pociagu plecaka koleżanki Ewy wyładowanego potwornie + weki. Jej ojciec kulturysta umieścił go tam bez trudu.
Myślała że to rewia mody czy co? Drugim razem było lepiej!
Ps. Śmigam na Mazury - kiedyś sie jeździło tam " Włóczęgą Północy" - kto jeździł…, ten wie co to był za pociąg . Wysiadałem w miejcowości Grom i dalej piechotą lasem do Sawicy.(Szczytno)
Parowóz pogwizdywał miło - ech czasy!

Pozdrowionka!
Andrzej
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
rbit9n napisał(a):
a co to za buty Janku? ja jako młody harcerz (bo się usmarczesz), miałem do czynienia z pionierami i traperami, a tak specjalistycznych butów to nawet w polsporcie nie widziałem.
kangurkę tam przyrównano do prekursora softshella, gdyby jeszcze tylko była cokolwiek oddychająca...


Witam,
Ogromnym problemem były odklejające się podeszwy butów. Dotyczyło to zwłaszcza tzw. "wibramów", bo Pionierki miały zbyt miękkie podeszwy na nasze dość solidnie wyładowane plecaki (mieliśmy raczej wyładowane plecaki niż spasione brzuchy jak dzisiejsi równolatkowie). Ja używałem więc butów wspinaczkowych "Zawrat" - to te ze zdjęcia - były drogie, ale niezawodne. Trudno bylo dostać podeszwę na wymianę (po całkowitym zdarciu poprzedniej - dziś to temat wogóle nieznany, prawda?).
A w kangurkach nie można było się nie spocić - może to odstraszało komary?
Pozdr, JK
Awatar Janeq-2010
Janeq-2010 15 lat temu
rbit9n napisał(a):
a co to za buty Janku? ja jako młody harcerz (bo się usmarczesz), miałem do czynienia z pionierami i traperami, a tak specjalistycznych butów to nawet w polsporcie nie widziałem.
kangurkę tam przyrównano do prekursora softshella, gdyby jeszcze tylko była cokolwiek oddychająca...


Witam,
Ogromnym problemem były odklejające się podeszwy butów. Dotyczyło to zwłaszcza tzw. "wibramów", bo Pionierki miały zbyt miękkie podeszwy na nasze dość solidnie wyładowane plecaki (mieliśmy raczej wyładowane plecaki niż spasione brzuchy jak dzisiejsi równolatkowie). Ja używałem więc butów wspinaczkowych "Zawrat" - to te ze zdjęcia - były drogie, ale niezawodne. Trudno bylo dostać podeszwę na wymianę (po całkowitym zdarciu poprzedniej - dziś to temat wogóle nieznany, prawda?).
A w kangurkach nie można było się nie spocić - może to odstraszało komary?
Pozdr, JK