na Haliczu
jak to się stało, że wyciągnąłem Hanię na Halicz... nie wiem. Ale to powtórka z 1972r, więc chyba nienajgorzej jej poszło! zrobione przez uprzejmego... nie macie pojęcia jak był zdziwiony, że nie ma wyświetlacza(!) Canon EOS 5 + EF 28-135 + KodakColor 200 + CanoScan 8800F
Komentarze 9
Jakoś w minionym lipcu poprosiłem przygodnie spotkanego turystę przy schronisku, żeby cyknął nam rodzinne zdjęcie LFem. Jego rola chyba jednak była prostsza, bo trzeba było wężyk nadusić tylko, na dany sygnał. Nadto, będąc na oko w wieku 70+, nie okazał specjalnych emocji względem sprzętu. Na fotografii natomiast się poprawnie utrwaliliśmy.
Chciałbym tylko wspomnieć, że pokazywanie takich obrazków ludziom siedzącym teraz przy biurku jest niemoralne.
Otóż to...
Chciałbym tylko wspomnieć, że pokazywanie takich obrazków ludziom siedzącym teraz przy biurku jest niemoralne.
Otóż to...
Ja dodam, że mnie zdjęcia aż tak bardzo nie demoralizują (brak wody)ale lekko wkurzają
Dzięki DAAD,
Wody to nam troszkę po dobrych kilku godzinach biegania brakowało.
Na burzę zaczęło zbierać się później i mieliśmy dylemat: schodzić i zmoknąć, ale się napić, czy też przeczekać i pocierpieć dłużej. Wybraliśmy fotki.
Pozdr, JK
Ja dodam, że mnie zdjęcia aż tak bardzo nie demoralizują (brak wody)ale lekko wkurzają
Dzięki DAAD,
Wody to nam troszkę po dobrych kilku godzinach biegania brakowało.
Na burzę zaczęło zbierać się później i mieliśmy dylemat: schodzić i zmoknąć, ale się napić, czy też przeczekać i pocierpieć dłużej. Wybraliśmy fotki.
Pozdr, JK