Malczer napisał(a): Za moich czasów ADHD (o ile występowało) leczyło się linijką po łapie albo pasem po dupie. Pomagało jak najlepszy farmaceutyk
To prawda... A teraz co drugi ma kwit na dysleksję, dysortografię itd Znam to z autopsji....A do tego jeszcze cała teczka różnych zaświadczeń i orzeczeń. Nie można tego, nie można tamtego. Brak kultury i najzwyczajniejszego w świecie wychowania rodzice tłumaczą wyżej wymienionymi kwitami i czasami nie wiem kto gorszy dziecko czy rodzic...
Komentarze 4
czasami nie wiem kto gorszy dziecko czy rodzic...
Zazwyczaj jedni i drudzy psa warci.
Za moich czasów ADHD (o ile występowało) leczyło się linijką po łapie albo pasem po dupie. Pomagało jak najlepszy farmaceutyk
To prawda... A teraz co drugi ma kwit na dysleksję, dysortografię itd
Znam to z autopsji....A do tego jeszcze cała teczka różnych zaświadczeń i orzeczeń. Nie można tego, nie można tamtego. Brak kultury i najzwyczajniejszego w świecie wychowania rodzice tłumaczą wyżej wymienionymi kwitami i czasami nie wiem kto gorszy dziecko czy rodzic...