Tomek, nie przesadzam. Cegła jest nadal materiałem budowlanym. To tutaj to jest szajs z plastyku, pseudomarmuru i innego łajna. Nijak się ma do gdańskiej Starówki, czy samego Pobrzeża. Jak chcesz zobaczyć, że można porządnie, wystarczy przejść z Zielonej Bramy nad Motławę i popatrzeć jak pięknie można było zbudować nowe „stare” renesansowe kamieniczki. Tak samo można było odnowić koszary Huzarów Śmierci. Nie mam nic przeciwko szkłu i stali/aluminium połączonemu z renesansem, ale to co widzisz, to jest dramat. A z bliska jeszcze większy. No i na dokładkę obok Baszty Łabędź stanie równie gówniany, betonowy Sheraton. A popatrz jak odnowiono Filharmonię (naprzeciwko Żurawia) czy bodaj (obok niej) Hotel Królewski, aż serce roście. A tu to się nóż w kieszeni otwiera, chociażem nie z kieleckiego
E takie odnawianie, na łatwiznę. Wiesz, to jest takie budownictwo, nastawione na szybki zysk, że góra 10-15 lat i się zacznie sypać. A kamieniczki i budynki z cegły mają kilkaset lat i jeszcze się trzymają.
Z meblami nie trafiłeś. Gdańskie (z czarnego dębu) można mieć na całą dynastię. Od początku po kres
A'propos, kamienica na Pobrzeżu (ta ceglana, normalna) kosztuje tak niewiarygodne pieniądze, że ceny podawane są w milionach (ale €, więc jak kogoś stać na taki plac, to budowa tego szmelcu to pikuś finansowy. Mógłby się bardziej postarać, dla pokoleń się buduje takie rzeczy. No ale to już sprawa architekta miejskiego.
Trochę racji w tym jest. Nabuduje się a za 100 lat będzie to już niemodne i nudne i przyszłe pokolenia mają kłopot, raz że zabytek, dwa trzeba się wpasować "stylistycznie". Wujek mieszka w zabytkowej kamienicy, jeden wielki koszmar i tyle. Tu nie wierć, tam nie przerabiaj, nawet sracza nie można porządnie zrobić.
Komentarze 15
O!
Syf jest z malarią to się jeszcze nie spotkałem
A'propos, kamienica na Pobrzeżu (ta ceglana, normalna) kosztuje tak niewiarygodne pieniądze, że ceny podawane są w milionach (ale €
mogłem wziąć w spadku duży zestaw, ale wolałem skrzynki po jabłkach
Nabuduje się a za 100 lat będzie to już niemodne i nudne i przyszłe pokolenia mają kłopot, raz że zabytek, dwa trzeba się wpasować "stylistycznie".
Wujek mieszka w zabytkowej kamienicy, jeden wielki koszmar i tyle. Tu nie wierć, tam nie przerabiaj, nawet sracza nie można porządnie zrobić.