Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 18
no ba! czemu 'my' mamy remontować tę drogę? Niemcy ją zrobili, niech i oni ją remontują. to dla mnie oczywistym jest.
Lepiej nie. Swój odcinek Berlinki A11 (od A10 do Kołbaskowa) remontują od zjednoczenia Niemiec. A to coś około 100 km raptem. Może przed Euro2012 się wyrobią
no ba! czemu 'my' mamy remontować tę drogę? Niemcy ją zrobili, niech i oni ją remontują. to dla mnie oczywistym jest.
W ogóle powinni nam drogi zbudować
Jeżeli masz na myśli tzw. Berlinkę, czyli obecną DK 22, to zapewniam Cię, że wymaga ona remontu, wymaga i to gwałtownie.
Obecna DK22 na tym terenie miała być drogą dojazdową do Autostrady zwanej Berlinką.
Planowy przebieg Berlinki:
Nie zmienia to jednak faktu, że od obwodnicy Chojnic aż prawie po Starogard Gdański nie da się po tym jechać.
Wy naprawdę wierzycie w te autostrady???
Ja to chociaż raz UFO widziałem, było bardziej wiarygodne niż te wyimaginowane autostrady
Ja średnio raz na dwa tygodnie, którąś autostradą jeżdżę, czy to A1, czy A2 a i na A4 się zapuszczę, i potwierdzam, wierzę w te bynajmniej niewyimaginowane autostrady. Odkąd otworzyli te niby raptem 100 km A1 to do Gdańska jeszcze nie zdarzyło mi się jechać z Poznania do 3miasta dłużej niż 4 godziny, więc efekt obecności A1 jest zdecydowanie namacalny, bo wcześniej ta sama trasa trwająca 4,5 do 5 godzin to była reguła.
EDIT: A na autostradzie wcale nie gnam ile fabryka dała, tylko jadę tyle ile jest zgodne z przepisami. Zresztą poza autostradą mniej więcej podobnie. No może poza terenem zabudowanym, gdzie tak wg polskiego zwyczaju "zaokrąglam" sobie w górę te przepisowe 90 km/h. W moim przypadku tak do tych 100, bo są tacy, u których te "zaokrąglenia" potrafią być znacznie wyższe
na pomorzu mamy kilka dróg wybudowanych przez III rzeszę, pomimo upływu lat niektóre odcinki nigdy nie były remontowane, po prostu nie wymagają tego. widocznie wtedy dysponowano technologiami dzisiaj niedostępnymi(płyty ze strunobetonu)
Jeżeli masz na myśli tzw. Berlinkę, czyli obecną DK 22, to zapewniam Cię, że wymaga ona remontu, wymaga i to gwałtownie.
W okolicach Człuchowa szczególnie, a chyba jeszcze bardziej od Czarlina do Gnojewa.
Ale to setek tirów wina, co gnają od Bałtów do Niemców przez nas ...
A tak mi się przypomniały brytyjskie drogi sprzed 35 lat (miałam okazję być wtedy wożona po północnej Anglii). Do dzisiaj w naszym kraju nie widziałam nic podobnego tamtej infrastrukturze
na pomorzu mamy kilka dróg wybudowanych przez III rzeszę, pomimo upływu lat niektóre odcinki nigdy nie były remontowane, po prostu nie wymagają tego. widocznie wtedy dysponowano technologiami dzisiaj niedostępnymi(płyty ze strunobetonu)
Nie bierzcie się tu za politykę - nie warto zaśmiecać forum
A w tym temacie to:
1. zobaczcie kwalifikacje posłów - to już członek KC PZPR Siwak miał lepsze!
2. posłowie zawsze dbają pierw żeby być wybrani ponownie (bieżące dochody), potem o własne kieszenie (dochody nadzwyczajne), a dalej to nie starcza im odwagi, bo ścisłe i bardzo nieliczne kierownictwo kontroluje miejsca na listach wyborczych (i to oni realnie rządzą krajem) ...
3. na inwestycje poprostu brakuje forsy - nawet tych 15%, bo 85% daje Unia - proponuję nieco rachunków: ile mamy zadłużenia x 3,5%-4,0% (bo tyle płacimy) = tylko procenty; to są właśnie rezultaty i koszty odbudowy kraju po 50-60letniej zapaści cywilizacyjnej sowieckiej strefy wpływów
a że politycy poprostu boją się powiedzieć prawdę, to już ich sprawa
A temat drogowy, tak samo dobry jak i kolejowy - choć wolę piękne krajobrazy i ciekawą architekturę
Wy naprawdę wierzycie w te autostrady???
zbudują jedna nitkę i przemianują na ekspresową co najwyżej
Wy naprawdę wierzycie w te autostrady???
Ja nie wierzę. Jechałem sobie w ostatnią niedzielę z Gdańska do Warszawy i widziałem jak wygląda postęp prac. Nie tylko za rok, ale i za dwa tego nie skończą. Ale co tam. Pewien polityk PO powiedział ostatnio w Trójce coś, co wryło mi się głęboko w pamięć i traktuje to obecnie jako swojego rodzaju motto: "Możliwe, że kwestia autostrad na Euro zakończy się pewnego rodzaju kompromitacją... ale proszę Państwa, nie zapominajmy, że na Euro świat się nie kończy i te autostrady z pewnością powstaną... kiedyś". Jest to zdanie tak słodko rozbrajające w swojej szczerości, że aż chyba wydziergam je sobie gotykiem na przedramieniu.
Ja to chociaż raz UFO widziałem, było bardziej wiarygodne niż te wyimaginowane autostrady
A drogi powstają i będą powstawać - nawet jeśli nie zdążą na Euro to i tak będziemy wiele kilometrów do przodu