Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 11
To wiele wyjaśnia, ale faktem jest, że i niewiele wnosi, bo nie bardzo można oceniać kolor czego/kogokolwiek w czerwonej poświacie mocnego słońca. Ten kuglarz z jednej strony jest czarny, a z drugiej ma białą dziurę na czole. Takich warunków to chyba żaden film nie jest w stanie wytrzymać
Istotnie jest w tym stwierdzeniu sporo racji. Szkoda, że nie mam lepszego technicznie zdjęcia na poparcie mojej tezy (może poszukam w zbiorach z Afryki).
Podobała mi się - nawiasem mówiąc - ta wyważona dyskusja, gdzie udało się dotrzeć w spokoju do sensownego jej rozstrzygnięcia.
Dzięki za wymianę poglądów, JK
Chodnik jest w większości z jasno-czerwonej kostki (tak widzę na moim monitorze - i tak również pamiętam), która w jasnym słońcu ok. 16ej (wg wielkości cienia) może mylić się z różową. Napewno nie jest szara (może ten pasek biegnący środkiem?), a przecież jasno-czerwoną sprzedają i u nas.
Co do urody i rozumiem autentyczności kuglarza, to dysponuję negatywem (to odnosi się również do komentarza fiakier'a - no to się kolega naprawdę przypatrzył; rzeczywiście nie zauważyłem dotąd tego niezamierzonego 'przypadku').
Pozdrawiam,...
Widzisz, ale chodnik tutaj jest różowy, nie szary, t(...)
Mam wrażenie, że to w czerwień wpadająca kostka brukowa oświetlona ostrym słońcem
Panowie, doceniam żarty, ale:
1. zdjęcie w moim zamierzeniu jest głosem w dyskusji o korekcie ekspozycji dla "czarnoskórych"
2. podtrzymuję, że poprawność ekspozycji w takim przypadku łatwiej ocenić dla zdjęcia w kolorze - dopiero potem przenieść to na b&w
3. ten 'sztukmistrz' (tak go roboczo nazwałem, ale może być np. kuglarz) zapewne nie kradł, bo w tym miejscu byłby krótko - jeśli niezbyt lubimy "polish jokes" w USA, to sami tego nie róbmy
4. w RPA proponowałbym wrzucać kuglarzowi randy, a dolary wymieniać np w Standard Bank'u - dobrym brytyjskim banku o znaczącej kapitalizacji i pozycji
Pozdrawiam...
Wrzucałeś dolara, a on znikał. Dolar oczywiście. Bo inni sztukmistrze to potrafią zniknąć z całym portfelem
A sztuczka na czym polegała ?
Wrzucałeś dolara, a on znikał. Dolar oczywiście. Bo inni sztukmistrze to potrafią zniknąć z całym portfelem